info

Dieta kopenhaska - Forum dyskusyjne

Zapraszamy do dyskusji na forum. Nie musisz się rejestrować, podawać żadnych danych itp. Po prostu klikasz i piszesz - szybko i wygodnie :)

Strona główna
Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+
Wiesia: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+
01.02.2015 19:51
Waga 92,300 :( Kłopoty z kręgosłupem i inne - szkoda gadać. Teraz albo nigdy. Kilka lat temu na tej diecie odniosłam sukces dlatego zdecydowałam o powrocie do kopenhaskiej . Właśnie mija 1. dzień dietki - wszystko ok. Zastanawiam się jedynie jak często stawać na wagę, codziennie?

odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ola
02.02.2015 9:54
#1
Witaj ja dzis zaczynam dzien 8 wiec jakby 1 waze sie codziennie, bo nie wutrzymalabym bez tego ....zawsze po porannej toalecie wchodze na wagę, ja zaczynalam z 94.9 a dzis mam 89.7 a wczoraj 89.6 tak wiec podskoczylo 100 g nie wiem skad, ale nie zniecheca mnie to....dzis musze zapodać sobie jakas herbatke przeczyszczajacą i bedzie ok bo jak na razie z toaletą kiepsciutko....trzymaj się
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
02.02.2015 11:50
#2
Wiesiu, ja też codziennie rano staje na wadze. mnie to akurat pomaga, ale wiele osób waży się raz na kilka dni. Dietę kopenhaska już kiedyś stosowałam i byłam zadowolona. Teraz zaczynam ponownie. Dziś mój pierwszy dziń (2 lutego). Trzymaj się dzielnie! Powodzenia :-)
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
02.02.2015 12:12
#3
Ola, Ada fajnie, że napisałyście. Miałam poważne obawy, że zostanę tu sama. Też nie wytrzymałam i z rana weszłam na wagę, dokładnie 1 kg mniej . Waga nowa, dokładna więc jej ufam. Olu, my to podobne pultaski :), ale Ty odnotowałaś już sukces - gratuluje i tak 3maj. Ada jaką masz wagę wyjściową? A czy któraś z Was jest może 50+ ?
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
02.02.2015 15:07
#4
Wiesiu, ja nie ważę dużo, ale jestem niewysoka, więc każdy nadprogramowy kilogram u mnie widać natychmiast. Chciałabym zrzucić ok. 4 kg. Niby niewiele, ale jakoś słabo ta waga schodzi w dół... Do 50. trochę mi brakuje, ale nie dużo :-). Przemiana materii zwalnia i niestety trudniej jest zgubić sadełko. Ale co tam! Damy radę!
Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki. Jam od dzisiejszego poranka zaglądam na stronę z postami pod tematem "02.02 zaczynam", bo właśnie od dziś startuję z dietą. Kiedyś byłam już na kopenhaskiej i schudłam kilka kilogramów. Byłam z efektów bardzo zadowolona i przez jakiś czas waga stała w miejscu. Nie mam poważniejszych problemów ze zdrowiem, więc prócz głodu, wstrętu do sałaty (lubię ją, ale przy tak monotonnym jadłospisie zbrzydła mi nieco) i bólu głowy po ok. 3 dniach diety - większych dolegliwości nie miałam.
Skurczył mi się żołądek i najadałam się zdecydowanie mniejszymi porcjami, niż wcześniej.
Kopenhaską traktuję jako wstęp do zdrowego odżywiania (5 niedużych posiłków, owoce, warzywa, chude mięsko).
Wiem, że kopenhaska jest bardzo krytykowana przez dietetyków, pewnie sporo w tym racji. Ale ja potrzebuję motywatora w postaci szybkiego efektu w spadku wagi. Potem szkoda mi zaprzepaścić to, co osiągnęłam i bardziej się pilnuję ;-). Ciepło pozdrawiam i życzę powodzenia!
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
02.02.2015 20:43
#5
Ja też potrzebuję dietowego kopa stąd decyzja o kopenhaskiej. Podobnie jak Ty mam zamiar po tych 13. dniach przejść na sposób odżywiania zalecany przez dietetyków czyli 5 posiłków dziennie o tych samych porach itd. Ada, wiem że u grubasów takich jak ja spadek wagi jest szybszy, myślę jednak, że masz wielką świadomość swego odchudzania co pozwoli ci zrzucić te 4 kg. Ponoć te ostatnie kg schodzą najwolniej, ale w końcu zejdą i to się liczy. Do lata dasz rade. Pisz w razie kryzysu :) Pozdrawiam. A mi minął drugi dzień dietki. Chyba jestem mocno zmotywowana bo wszystko przebiega ok. Znalazłam sposób na wołowinkę i teraz zjadam ją ze smakiem. Jutro rano na wagę i już.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
03.02.2015 10:23
#6
Wiesiu, jak tam waga? U mnie pół kilograma mniej :-). Co prawda w pierwszych dniach diety z organizmu schodzi woda, ale zawsze jest to motywujące! Liczę na to, że po kilku dniach mój cellulit też nieco zmaleje. Tak było poprzednim razem.
Kryzysu jeszcze nie mam. Spodziewam się pewnych trudności za ok. dwa dni. W poprzedniej diecie właśnie po 2-3 dniach zaczęła boleć mnie głowa. Potem wszystko minęło. A może tym razem obejdzie się bez małych migren :-)?
Wiesiu, damy radę! Ważyłaś się? Chwal się, jak Ci idzie :-)
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
03.02.2015 10:27
#7
Jestem w szoku,waga wskazała 90,3 czyli, że ubywa po 1 kg na dobe, oby tak dalej. Jedynym odstępstwem jest picie kawy tzw "sypanej" z rana, ale jest ok. MÓJ SPOSÓB NA BEFSZTYK . Kupuję 60 dg super wołowiny (tyle trzeba na 1.tydzień diety), proszę o zmielenie lub kupuję na tackach tą ekstra juz zmieloną.Dzielę na 3 porcje po 20 dkg i zamrażam. Jeśli potrzebuję to rozmrażam 20 dkg porcję i dokładnie palcami wyrabiam (chodzi o napowietrzenie jak w mielonych), dzielę na pół i kulam pulpety rozpłaszczając je .Zasada, wolowinę dopiero po usmażeniu posolić i popieprzyć. Mniam, polecam. WOŁOWINY NIE MOŻNA ZASTĘPOWAĆ ŻADNYM INNYM MIĘSEM i basta.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
03.02.2015 12:36
#8
Wiesiu, muszę wypróbować Twój sposób na wołowinę. Befsztyk w moim wykonaniu należy niestety do niejadalnych :-(.
Widzę, że tez pojawiłaś się na forum pod tematem "02.02 zaczynam". Fajnie! Jest tam nas więcej!
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
03.02.2015 14:25
#9
Trzeba tez pamiętać, że wołowinę im dlużej smażysz tym jest twardsza.Podczas smażenia nakłuwam mego befsztyko/ "hamburgera" by weleciały i ścięły się te obrzydliwe (jak dla mnie) krwiste soki. W tej postaci wołowinka nada się również na wynos POLECAM. WODA: sprawdzilam, że balsamem dla jelit jest picie przed południem ciepłej wody. Pierwsze 2 duże kubki niech będą nawet b. ciepłe. Rewelacja.Polecam.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
04.02.2015 11:09
#10
Zaczynam 4 dzień. Po 3 dniach 2,8 kg mniej. Wczoraj po południu miałam kryzys, na kolację czekałam jak na zbawienie. Co przyniesie dzisiejszy dzień?
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
04.02.2015 11:53
#11
Wiesiu, u mnie dziś trzeci dzień diety. Trochę entuzjazm mi opadł, ponieważ przy poprzedniej kopenhaskiej waga szybciej mi spadała. Przez pierwsze dwa dni schudłam wtedy 2 kg, potem po pół kg dziennie. Najwolniej spadała waga w ostatnich dniach diety, ale i tak byłam zadowolona.
Teraz dwa dni za mną i tylko 1 kg w dół :-(. Poczekam jeszcze ze dwa dni i zobaczę, jak będzie mój organizm reagował. Poprzednim razem trzeciego dnia diety juz zaczynała pobolewać mnie głowa. Teraz jest OK.
A jak u Ciebie samopoczucie?
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
04.02.2015 12:42
#12
Czuję się osłabiona, ale bywało gorzej. Najgorsze jest uczucie głodu i tu należy zwrócić uwagę na to co, kiedy i jak pijemy. Mój organizm czuje się pełniejszy jeśli podgrzeję wodę. Ha ha ha - włączyłam drugie śniadanie i podwieczorek, w to miejsce duży kubek zielonej herbaty z limonką i melisą na zmianę z dużym kubkiem zielonej herbaty z dodatkiem mandaryn i orange :).Bywa, że mieszam niegazowaną wodę z odrobiną gazowanej i już jest inaczej. Takie tam triki, ale moje ciało poszło na to i jest ok. A może to kwestia motywacji - jestem zdeterminowana, ale skoro pomaga :). Jednak zastanawiam się kiedy "padnę" - oby nie. ADA, a ty się wagą tak b. nie przejmuj bo w 2 dni 1 kg w dół to naprawdę bdb wynik. Wielu cały tydzień na to pracuję .Dobrze gospodaruj płynami i żadnych odstępstw! Wtedy będzie ok.A może gdzieś popełniasz błąd - przeanalizuj i pisz koniecznie. 3mam kciuczki za ciebie.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: ADA
04.02.2015 13:31
#13
Dzięki Wiesiu za wsparcie :-). Było mi potrzebne. Właśnie zjadłam swój lunch i już mi lepiej. Zrobiłam sałatkę. Jajka, szynkę i sałatę pokroiłam, wymieszałam, dołożyłam ciut rukoli do smaku i było całkiem niezłe :-).
Jutro rano wskakuje na wagę i zobaczymy. Nie poddaję się :-)
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
04.02.2015 20:39
#14
OLA, zaglądasz tu? Jak ci idzie ? Dajesz radę?
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
05.02.2015 8:19
#15
Zaczynam 5. dzień. Rano waga wskazała równo 89 kg. Czyli 3,3 kg lżejsza :) Obawiałam się wczorajszej kolacji: kompocik, owoce z niego i przynależny jogurcik. Było jednak pysznie i sycąco, sama się zdziwiłam :). W razie co służę radą.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
06.02.2015 8:09
#16
Zaczynam 6. dzień. Waga wyjściowa 92,3, a po pięciu dniach 88,2. Różnica - zadowalająca. Wczorajsze menu uważam za rozpustne :) :) :). Motywacja nie wygasa, pewnie dlatego nie cierpię.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
09.02.2015 8:19
#17
Zaczynam 9. dzień. Waga po 8. dniach 88. Schudłam 4,3 kg - zadowolona :). Nie jest łatwo, ale trwam. Nie oczekuję cudów. Każdy kg mniej mnie cieszy. Czuję się lekka. Mam wrażenie, że straciłam dożo więcej kg.
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Wiesia
14.02.2015 16:19
#18
Schudłam 5 kg
odpowiedź: Zaczęłam 1.02.2015 r. Wiek 50+ autor: Ewka
21.02.2015 21:51
#19
Wiesiu, ile łącznie schudlas ? Pozdrawiam
Dodaj odpowiedź
Imię *
Email *
Treść
*
Wpisz kod
*
* - pola wymagane