info

Dieta kopenhaska - Forum dyskusyjne

Zapraszamy do dyskusji na forum. Nie musisz się rejestrować, podawać żadnych danych itp. Po prostu klikasz i piszesz - szybko i wygodnie :)

Strona główna
28 zaczynamy
myszka: 28 zaczynamy
27.01.2018 20:00
Ktoś zaczyna w Niedzielę 28 ?

odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
27.01.2018 22:05
#1
Ja!!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
27.01.2018 23:48
#2
Zdecydowałam się i ja. W niedzielę: start!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.01.2018 9:00
#3
Ania Ewelina super że jesteście w grupie siła oby nam sie udało zaczynamy dziewczyny :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.01.2018 9:03
#4
kawka zaliczona. obiad zamieniam z kolacja. oby sie udało nam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
28.01.2018 9:32
#5
Hej, nawet wcześniej wstałam żeby kawę do 9.00 wypić ;) Życzę nam wytrwałości i przesyłam pozytywną energię. Póki co - oby do obiadu!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.01.2018 10:26
#6
Pewnie dziewczyny damy rade chodz pokus wkoło :) Ja startuję z waga 74 kg a cel mam 66kg oby jak najwiecej nam spadło na kopenhaskiej :) To moje takie drugie podejście wcześniej "schudłam " 6kg . Dla mnie wieczory to męka wtedy dopiero jem.... i to wszystko a to właśnie moja zguba i dlatego waga jest taka ale od dziś zmieniam więcej postaram się tego nie robić będę walczyć ze swoimi nawykami :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.01.2018 14:15
#7
Ja 72,5kg i 172 wzrostu. Chciałabym 5kg !!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
28.01.2018 15:22
#8
Achhh, ja mam bardzo dużo do zgubienia.
81,5 kg przy wzroście 168 cm.
Każdy zrzucony kg będzie cieszył ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.01.2018 16:44
#9
Jeszcze rok temu ważyłam 86( a półtora roku temu do porodu 103kg masakra!!!!! ).
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.01.2018 18:58
#10
Aniu w pełni cie rozumiem ja sama również dużo w ciąży przybrałam . Waga z przed 65 po pierwszej ciąży 115kg druga 100 masakra. Ale cieszę sie bardzo że już część kg mam za sobą :) ale jeszcze te 8kg i bedę przeszczęśliwa . Niestety jestem osobą ktora szybko tyję jest to spowodowane genami tak i na to nie ma lekarstwa muszę uważać na to co jem i ile . Mam nadzieję że uda mi się osiągnąć swój cel I Wam również tego życze.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
28.01.2018 20:54
#11
Cześć dziewczyny. Jak udało Wam się już schudnąć tyle kg? Dietę kopenhaską skończyłam w piątek (schudłam z 98,1kg do 91,6kg). Jak widzicie mam jescze dużo do zrzucenia(po dwóch ciążach uzbierało się tego), kiedyś ważyłam 70-72kg. Jak Wam minął pierwszy dzień diety? Pozdrawiam, Ala
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
28.01.2018 21:30
#12
Pierwszy dzień zaliczony. Ja znioslam dobrze, chociaż jakiś czas po posiłku głód ściska w żołądku. Myślę Alu, że jeśli będziesz uważać na to co i ile jesz, będziesz jeść co 3 lub 4 godz i nie będziesz podjadac to waga nadal będzie spadać. Czego Ci serdecznie życzę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.01.2018 21:36
#13
Mi bardzo dobrze co mnie dziwi.... Alu tak ja schudłam dużo ale to zasługa tylko mojego jedzenia i ćwiczeń są dni kiedy uważam na to co jem ale są również takie z napadem głodu gdzie jem wszystko co mi wpadnie w rece i dużo słodyczy. Od nowego roku uważam na to co jem przez prawie 3 tyg przytyłam 3 kg wiem były święta ale szybo waga rośnie a aby zrzucić kilka kg trzeba się naprawdę zmobilizować .Postawiłam sobie cel że do Sw schudnę i mam nadzieję że się uda. Jestem teraz o tyle w dobrej sytuacji gdyż maż w pracy ja jestem z dziećmi więc nie ma mnie kto kusić pysznościami :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.01.2018 21:41
#14
Myszko- ty masz problem z genami a ja od kilku a dokładnie 8 lat z wizytami na kibelku. 2 tyg mogę nie iść myślę że to też ma duży wpływ na moja wagę bo gdzieś to wszystko musi się podziac
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.01.2018 21:50
#15
Alu dobilam w ciaxy do 103 kg. Po porodzie tylko 5kg mniej, tabletki na opuchlizne zbiły 10 kg potem 3 zeszły same. I waga stanęła jak zakleta na 86. Żadna dieta cud nic nie pomagała. Dopiero pół roku po porodzie spróbowałam jeść 4 posilk dziennie ( zero słodyczy smażonego kalorycznego itd itp...) co 3h, dla mnie to była mega nowość żeby jeść tak regularnie;) do tego w miarę możliwości godz spaceru dziennie i w 3msc zgubiłam 12kg.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
28.01.2018 21:58
#16
Ja nigdy nie byłam szczupła, jak pisałam ważyłam jeszcze w 2010 roku 70-72kg (i myślałam wtedy jaka jestem gruba). Potem przez 7 miesięcy byłam leczona kilkoma antybiotykami naraz, a dieta była przy leczeniu bez pieczywa, nabiału, owoców, warzywa tylko zielone i mięso. Schudłam wtedy 13kg. Ale jak leczenie się skończyło, to i ograniczenia w jedzeniu też i znów mogłam wszystko jeść. Szybko przytyłam 16kg. W 2011 był ślub i waga 68kg. Do 2013 było 72kg. A póżniej ciąża. Przytyłam nie tak dużo, koło 11kg i po porodzie zostały mi 4 na plusie. Ale w pierwszym tyg po powrocie z dzieckiem do domu, wdały się komplikacje, powrót do szpitala i leżenie w łóżku. Przytyłam 14kg. Jak karmiłam to sie nie ograniczałam i waga rosła. Latem 2015 roku zrobiłam kopenhaską schudłam 10 kg. Zarzekałam się po niej, że nie tknę słodyczy, ale nie wytrwałam. Potem druga ciąża, znów się pilnowałam, przytyłam 8kg. Po ciązy waga 87kg (marzec 2017). A potem dużo jedzenia i 13.01.2018 waga 98,1kg. Teraz diete skończyłam w czwartek, od tej pory grzeszków kulinarnych nie ma. Ale boje się, że już tyle razy chudłam i tyłam (częściej tyłam), że organizm już zgłupiał i nie uda mi sie schudnąć bez efektu jojo. A zdeterminowana jestem naprawdę. Trzymajcie się ciepło, jutro drugi dzień diety przed Wami, dacie radę i będzie lepiej niż dziś.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
29.01.2018 8:59
#17
Ja to nie wytrzymam i musze ważyć się codziennie. Wczoraj 72,5. Dzisiaj 71,1. Spadki naprawdę motywują. Życzę miłego dnia dziewczyny i wytrwałości.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
29.01.2018 9:50
#18
Damy rade dziewczyny jest ciężko ja tez lubie pojeść .... Mój metabolizmem szału nie ma wizyta w WC tylko rano i to nie zawsze dlatego od czasu do czasu piję Xenna Extra herbata w saszetkach do zaparzania robię sobie z 3 saszetek w litrowym słoiku i taki ciepły napar piję szybko.... przed snem a rano mega :) U mnie też to co jem w dużej ilości zostaje we mnie nie wiem dlaczego . Już jestem głodna ale zaraz kawe zrobie :) kupiłam sobie w aptece tabletki z wyciągiem z ananasa i takie tam mają zniwelować uczucie głodu bo ja cały czas coś bym jadła a wieczorem i w nocy jak wstaje siusiu to już bez hamulców :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
29.01.2018 10:38
#19
Jej dziewczyny, dacie rade. A ja np. W wc to po trzy razy dziennie jestem, nawet jak na kopenhaskiej bylam. Ale w rodzinie wszyscy tak many. A ja nawet glodna nie jestem, chociaz jem nie wiele wiecej mix na kopenhaskiej
Martwie sie tylko, ze jak przyjdzie kryzys I jak zaczne jesc. To juz bez opamietania. Trzymajcie sie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
29.01.2018 11:38
#20
Znam takie zachowanie przy takim napadzie racjonalne myśli nie docierają :) Ciekawa jestem co waga pokaże za 12 dni .... Dziś moja pokazała 0,7kg mniej ale już więcej nie bede się ważyć dopiero po zakończeniu diety obym wytrzymała :) Fajnie że jesteście ...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
29.01.2018 12:13
#21
Witam, powoli szykuje obiad. Od wczoraj boli mnie okropnie głowa...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
29.01.2018 13:19
#22
No jak ma się napad głodu to 4 kanapki bez gryzienia wchodza
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
29.01.2018 13:21
#23
Coś uciekło. A potem wyrzuty sumienia jak stąd do Kopenhagi
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
29.01.2018 17:56
#24
Niestety tak jest i oby tylko 4 :* To jak drugi dzień zaliczony waga pokazuje tyle co rano :) ale juz ją schowałam aby nie kusiła .
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
29.01.2018 18:20
#25
Trzymam kciuki dziewczyny :) lecę robić zielona herbatę bo zaraz filmek :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
29.01.2018 21:28
#26
No 2 dzień zaliczony jeszcze tylko 11....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
29.01.2018 22:24
#27
Brawo za wytrwałość drugiego dnia. Życzę lekkiego dnia trzeciego ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
30.01.2018 7:46
#28
Dziewczyny trzymajcie sie, dacie rade!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
30.01.2018 8:06
#29
Kolejny dzień jak szybko leci ... :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
30.01.2018 9:21
#30
Ja już po kawie :-) ale od rana jest mi słabo i mam zawroty głowy. Waga z 81,5 spadła na 77,5 kg. A jak tam u Was dziewczynki?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
30.01.2018 10:17
#31
Ewelina swietny wynik! Ja się czuje ok. Jadlaś grzankę? Ja mam w jadłospisie. Jeśli nie jadlaś to spróbuj może ci pomoze
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
30.01.2018 10:24
#32
Ewelina super gratuluję moja waga poszła w kąt :) dziś mam w planach poćwiczyć z chodakowską :000
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
30.01.2018 11:25
#33
Grzanke jadłam, teraz pije dużo wody i już mi lepiej :) ważę się każdego ranka, nie mogę wytrzymać z ciekawości.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
30.01.2018 12:01
#34
Ewelina, super wynik. Gratuluje i wytrwałości życze. Myszka podziwiam Cię, że nie sprawdzasz wagi. Ja się ważyłam co drugi dzień, żeby motywacji nie stracić. Ja dziś 5 dzień od końca diety, nie jem za dużo, ale nie ważę się jeszcze, bo jak się okaże, że kg wracają, to będę rozczarowana. Zważę się za jakiś czas i sprawdzę. Wy zmagacie się z kolejnymi dniami kopenhaskiej, a ja zmagam się z kolejnymi dniami po kopenhaskiej. Niby dwie różne rzeczy, ale jednak łączy nas walka:) Trzymajcie się cieplutko.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
30.01.2018 12:51
#35
Alu, i ja zamierzam ostro pilnować się po skończeniu diety. Inaczej to wszystko nie będzie miało sensu. Razem może będzie łatwiej ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Asia-gaduła
30.01.2018 15:53
#36
Cześć kobietki :) świetnie Wam idzie i oby tak dalej :)
Wytrwałości! Pozdrawiam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
30.01.2018 16:25
#37
Ala Ewelina muszę się przyznać i powiedzieć że zjadłam kanapkę i pare kulek czekoladowych mam mea wyrzuty sumienia że tak zrobiłam ale mi wstyd musiałam sie przyznać bo inaczej nie było by to w porządku .... trudno stało się nie wytrzymałam . Nic uż dziś nie jem nawet kolacji i już tak nie zrobie muszę się powstrzymać bo inaczej nic z tego nie bedzie . Kontynuuję dalej dietę i tak miałam zamiar ją przedłużyć... Aż nie mogę uwierzyć w to :(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
30.01.2018 16:30
#38
Ojej, myszka... No nic, trzeba się podnieść i iść dalej! Walcz nadal z nami ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
30.01.2018 16:36
#39
Mnie też co chwile coś kusi, zasypiam myśląc o słodyczach, jak już mi ciężko wytrzymać to wtedy lecę szybko po wodę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
30.01.2018 16:53
#40
Myszka, głowa do góry. To nie koniec świata, teraz zaciśniesz pięści i do przodu. Wierzę, że dasz rade. Ja też tak koło 3-4 dnia miałam kryzys i chciałam się najeść. Ale powtarzaj sobie, że tak daleko już zaszłaś, kolejny dzień wytrwałaś i dasz radę do końca tych 13 dni. Nie martw się, trzymamy kciuki. (A jak następnym razem przyjdzie kryzys, to sobie pomyśl: nie nie zjem, bo będę ważyła 90 jak Ala. Myślę, że pomoże!)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
30.01.2018 16:55
#41
Asia gaduła, widzę, że chyba trzeba się przenieść tutaj do dziewczyn z naszego wątku, bo u nas to już tylko my jesteśmy aktywne. A tu widzę, że dziewczyny zaglądają i piszą. Pozdrawiam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
30.01.2018 17:38
#42
Myszka jak pierwszy raz robiłam dietę to miałam malutkie grzeszki i jeden duży yyy w 11 dniu naleśnik z czekolada he. A dziś spróbowałam odrobinę mielonego jak synkowi dawałam i jadę dalej:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
30.01.2018 17:53
#43
:) dobra motywacja Ala :) Nie ma co nic już nie jem i ide głodna spać mam nauczkę tak mi głupio że aż mi się pisać nie chce ale za to zrobiłam jeszcze 150 brzuszków i drugie tyle zrobie przed snem . Damy rade myśle że nie tylko ja mam grzeszki na sumieniu chodz to niczego nie tłumaczy taka sytuacja nie powinna mieć miejsca . A to dlatego że kupiłam dzieciom słodycze ale Post . Fajnie że jesteście i można sobie pogadać to naprawdę dużo daje przynajmniej mi :)))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
30.01.2018 18:31
#44
150 brzuszków podziwiam!!!!! ja pół brzuszka i koniec ze mną. jedyne co wchodzi w moim przypadku to hula hop
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
31.01.2018 7:40
#45
Buuuu,łeeee, Buuuu... Waga nie drgnęła od wczoraj!!! Pewnie woda z organizmu zeszła i na razie stóp.

Ale ja się nie dam. Walczę dalej!

Powodzenia dziewczynki, oby było łatwo przetrwać kolejny dzień ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
31.01.2018 8:12
#46
Ewelina, zacznie spadac, zobaczysz. Nie poddawaj sie, bo juz coraz blizej konczyc. Mnie tez korci, zeby sie zwaxyc, ale poczekam do soboty.
Myszka, nie daj sie dzisiaj. Trzymam za Was kciuki!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
31.01.2018 10:26
#47
Pewnie że się nie dam:) ale dziś weszłam na wagę i tylko 1kg mniej pewnie to zjadłam wczoraj miało na to wpływa ale cóż kontynuuję dalej,,,, trudno i tak ją przedłużam o tydzień więc jeszcze troche czasu mam i nic już nie wezme do ust :) Taka jestem zła na siebie....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
31.01.2018 14:29
#48
Ja dzisiaj wypiłam puszkę oshee vitalis 120kcl i nie żałuję slabawa byłam i na zakupach sie skusilam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
31.01.2018 16:07
#49
Rety, jaki ciężki dziś dla mnie ten dzień. Głód okropnie ściska żołądek! Zamieniłam obiad z kolacją. Zamiast gotowanego kompotu zjadłam kilka rozmrozonych truskawek i kilka borówek. Myślicie, że to duża różnica?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: ala
31.01.2018 16:27
#50
Ja tam myślę, że to żadna różnica. Ewelina, tylko się nie poddawaj, szkoda byłoby tych 3 dni co już są za Tobą. Ja żeby nie myśleć o głodzie na kopenhaskiej to tak wysprzątałam mieszkanie, jak jeszcze nigdy dotąd:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
31.01.2018 17:53
#51
Alu, dzięki za dobre słowo. Jestem pewna, że wytrzymam do końca diety, jestem bardzo zdeterminowana w tym kierunku ;)Ale fakt - czasem jest ciężko. Mam w domu małe dziecko, więc zajęć jest sporo, dzięki temu czas szybciej mija. Ja już jestem po kolacji i z nadzieją czekam na jutro. Życzę wszystkim miłego wieczoru, bez zachcianek kulinarnych!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
31.01.2018 21:34
#52
Dziewczyny ja mam mega wyrzut sumienia po tym moim wybryku i jeszcze tylko ten 1kg tylko na minusie że postanowiłam zacząć od juta na nowo boję sie że to ma bardzo zly wpływ teraz na mój spadek wagi ale zostaje tu z Wami i dalej jestem :) drugiego takiego mojego występku nie bedzie...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
31.01.2018 21:49
#53
Trzymam kciuki. Musisz dac rade, bo bez Ciebie to juz nie bedzie ta sama grupa. I nie przejmuj sie tak juz wczorajszym dzien, w koncu co Cie nie zabije to Cie wzmocni. Ja tam wierze, ze dasz rade.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
31.01.2018 22:12
#54
Myszka, jeśli tak zdecydowałas i zapewni Ci to komfort psychiczny to zacznij jeszcze raz. Oczywiście w tym wątku nadal z nami!!! Uda Ci się napewno! Do jutra ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
01.02.2018 7:26
#55
Nigdzie się nie wybieram nie ma to jak trójca :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
01.02.2018 7:46
#56
Śniło mi się że zjadam połowę dużej czekolady z orzechami. Zerwałam się na równe nogi z myślą, że przecież dieta!!! Ale to był stres! Waga nadal w miejscu :-(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
01.02.2018 15:59
#57
A co tu dziś taka cisza? ja ledwie wytrzymuje, tak mi się wszystkiego chce! A co u Was dziewczyny? Dajecie radę?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.02.2018 16:49
#58
Hej, ja daje. Ale tylko przez to, ze mam tyle roboty, ze dzisiaj to nawet na jedzenie nie mam czsu. Ewelina, wytrzymasz. Myszka, Ania co z Wami?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
01.02.2018 20:57
#59
Ja daje rade. Ryba to była puszka tuńczyka w sosie własnym. Szczerze to głodu nie czuje jedynie ciagutki na coś słodkiego. Waga narazie w odstawke wczoraj wieczorem przyszła wczesniej@
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
01.02.2018 21:27
#60
Jestem trwam i boże daj abym wytrzymała :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.02.2018 21:30
#61
:) Myszka, wytrzymasz. A zaczęłaś od nowa czy skończyłaś 5 dzień?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
02.02.2018 9:55
#62
Dzisiejsza grzanka do kawy - normalnie luksus ;)
Ciekawe jak będzie jutro, bez kolacji...
Miłego dnia dziewczynki!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
02.02.2018 10:09
#63
A już miałam pisać, że coś tu cicho z rana:) Bez kolacji, będzie głodno. Ale pomyśl, że jutro już połowa, a potem to naprawdę z górki. A ja tu myślę co zjeść na obiad, bo reszta rodzinki to dziś o naleśniki woła. Więc dla siebie muszę coś wymyślić. Miłego dnia.
Myszka, Ty coś cichutko siedzisz, jak mysz pod miotłą... Jak u Ciebie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
02.02.2018 15:15
#64
Jestem jestem nie miałam czasu wcześniej zajrzeć... ale w
Wam zazdroszczę prawie już pół-metek a ja od nowa ale cóż mam nauczę ale tym razem wytrwam tym bardziej że koleżanka zaczeła ćwiczyć w domu jezdzi na fitness , ja nie mogę niestety bo nie mam z kim zostawić dzieci...i nie mogę sobie darować że ona coś robi ja ja poległam więc biorę się za siebie! Trzymam za Was kciuki dziewczyny i naprawdę podziwiam . Jak dla mnie nie ma problemu w jadłospisie że nie lubie czy coś tylko nie mogę sie powstrzymać aby nie zrobić sobie kanapki albo zjeść słodyczy i to jest problem największy dla mnie... :(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
02.02.2018 16:34
#65
Ćwiczyłam z Chodakowską turbo spalanie wytrzymałam 30min a mokra byłam jak kura :) co dwa dni tak myślę ćwiczyć aby trochę odpocząć mam nadzieję że przyczyni się do mojej wagi musze teraz walczyć ze sobą bo już mi chodzą po głowie różne smakołyki ... dziewczyny a wy jak?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
02.02.2018 16:42
#66
Ja dziś ok, nie czuję głodu i słodkiego aż tak bardzo mi się nie chce. Ogólnie czuje się lżejsza i jakby mniej opuchnieta. MYSZKO - nie daj się pokusom. Warto wytrwać w swoich postanowieniach. Trzymaj się dzielnie!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
02.02.2018 18:42
#67
Dziewczyny, a ja jak zaczynałam kopenhaską, to postanowiłam sobie, że koniec ze słodyczami. Teraz jak rodzinka wcina jakieś pyszności słodkości, to jak już mam się złamać, to sobie wyobrażam, że to sałata albo szpinak. i ochota od razu przechodzi. (Szpinak lubie, ale z jajeczkiem, albo w pierogach, taki doprawiony), a nie taki jak na diecie, bez przypraw, gorszy niz trawa). Nie wiem ale mi taka wizualizacja naprawdę pomaga. i dziewczyny, Wy tez powstrzymacie się od słodyczy, dacie rade. Pomyslcie, ja je jadłam w dużych ilościach, trzy razy dziennie do kawy. A teraz jedna kawka dziennie (oczywiście z mlekiem i cukrem), ale bez słodyczy. Pamiętajcie, jak dużo grubsza Ala daje rade, to co to dla Was!!!! a jak z wagą, ważycie się. ja jutro rano postanowiłam stanąć na wadze. Miłego piątkowego wieczoru dziewczyny, bez żadnych pokus.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.02.2018 8:22
#68
Dzień dobry dziewczynki. U mnie dzisiaj dobry dzień, zważyłam się i 8 dni od końca kopenhaskiej waga ------ 1,4 kg. Hura, kg nie wróciły. Opłaca się pilnować diety. Nie chodzę głodna (ale też nie tak bardzo najedzona:( ) i zero słodyczy. A poza tym wreszcie zima za oknami! Dziewczyny dobrego dnia Wam życze i wytrwałości na diecie. Ewelina, to już połowa. Myszka, Ty troche więcej dni masz jeszcze, ale dasz rade. Anai, co z Tobą, jesteś?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
03.02.2018 9:14
#69
Mam nadzieję że wytrwam ... czyli zima wraca ? u mnie piękne słoneczko i lekki mróz :) aż coś się chce zrobić. Motywacja jest gorzej z zachciankami.... ale cały czas nad sobą pracuje dziewczyny miłego dnia :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
03.02.2018 9:40
#70
Hej dzisiaj 7 dzien ja tylko -2,5kg. ale to moze przez to ze 2 tyg temu skonczylam ta diete z -5,2kg i wolniej teraz spada. a moze okres zatrzymal spadek ale najwazniejsze ze nie rosnie:) milego dzionka:) juz blizej jak dalej
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.02.2018 9:43
#71
Ania, Ty tą dietę powtarzasz po 2 tygodniach przerwy??? Masakra. Ja już nigdy nie chcę stosować tej diety. Nie boisz się, że sobie organizm wyniszczysz?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
03.02.2018 9:52
#72
Miłe Panie, czas na małe podsumowanie ;)
Minął 6 dzień diety.
Waga spadła z 81,5 na 77 kg
Troszkę kręci mi się w głowie, czyli jednak organizm jest nieco wyczerpany.
Mniejsza ochota na słodycze.
Powodzenia dziś wszystkim !
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.02.2018 9:57
#73
Ewelina, gratulacje! 4,5 kg to dobry wynik!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
03.02.2018 10:09
#74
Superowo dziewczyny u mnie 1 kg jak na razie ale to przez moją głupote. A jak właśnie jest przy ok na tej diecie? ma to wpływ ?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.02.2018 10:44
#75
Ja nie wiem, bo zaczęłam po, więc Ci nie powiem czy ma jakiś wpływ.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
03.02.2018 12:54
#76
Zaczęłam znowu ta dietę po tygodniu przerwy. Nie czuję się gorzej jak za pierwszym razem wiec kontynuuje. A co do eyniszczenia organizmu to kwestia dyskusyjna jak dla wielu osób które twierdzą że wogole nie powinno się takiej diety przeprowadzać.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
03.02.2018 16:48
#77
Zgadzam się są różne opinie na temat tej diety i każdy indywidualnie wie co robi:) Tutaj chociaż sie coś ta je tylko mało kalorycznie w innych dietach np" piją przez miesiąc tylko kefiry owocowe badz koktale to dopiero wyniszcza....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
03.02.2018 17:14
#78
Noi nie wiem co zdrowsze produkty z tej diety czy wcinaie wszystkiego co popadnie. Gdy pracowałam to CZĘSTO miałam tak ze przez cały dzień kawa i papieros a po powrocie do domu 3 kanapki zanim ugotowalam obiad i potem zjadalam obiad. To też nie był najlepszy sposób odżywiania a chodziłam żyłam pracowałam he ale szprycha tez nie bylam:) teraz tak myślę sobie ze nawet takie 3 posiłki dziennie (he poranna kawa to jeden pisilek) mi odpowiada. W tej chwili to jedynie mam ciągutki na słodkie choć przed próbami schudniecia, dieta kopenhaska nie bylam slodyczorzerca wolałam juz coś na ostro zjeść. Czas pokaże co pi tej diście dalej będzie bo nie mam jakiegoś konkretnego planu ale 3 raz jej robić nie będę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: ala
03.02.2018 17:24
#79
Ja się uczę jeść 5 razy dziennie ale mało. Zobaczymy co z tego wyniknie. Dodam, że ja nie należę do tych co dużo wieczorami lubią jeść.Ja to bardziej podjadanie i słodycze.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
03.02.2018 19:41
#80
Ania to mamy tak samo od ranka kawa papieros po południu jakaś kanapka albo kilka obiad... tylko że ja dodatkowo wieczorami i w nocy nadrabiam więc to też nie jest racjonalne odżywianie sie... tak mam ale walcze z tym bo wiem że to w dużej mierze przyczynia się do mojej wagi a dodatkowo genetycznie mam tak że naprawdę szybo tyję i jak bym sobie pozwoliła tak bez hamulców cały czas to ho ho ho... w drzwi bym się nie zmieściła . Mam zamiar przejść tą dietę pózniej już tak systematycznie codziennie ćwiczyć bo wiem że teraz przy tej diecie ćwiczenia nie są dobre dlatego że waga którą tracimy w dużej mierze pochłaniają budowane mięśnie a czasem bywa tak że wygląda sie wizualnie chudziej a wagowo jest więcej to wszystko zabierają mięśnie. Dlatego teraz tak delikatnie z tymi ćwiczeniami mam nadzieję że pare kg spadnie póżniej będe sie starała jeść dużo warzyw na parze mięsko chude i , nie duże te posiłki no i wieczorem też LIGHT i noc- zero jedzenia i pić dużo wody myślę że bedzie ok. A tu dziewczyny nie długo WIOSNA dziś u mnie było tak pięknie że wyszliśmy z dzieciakami z domu słoneczko .... aż chce się żyć.... i jak założyć tu super fajne spodenki ... :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.02.2018 20:07
#81
Wiosna??? U mnie wczoraj i dziś spadło pół metra śniegu. Wreszcie córka na sankach pojeździła za wszystkie czasy. A ja cały dzień pracy przy komputerze dziś i tak zaczynam myśleć o czekoladzie... A sio natrętne myśli!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
03.02.2018 20:37
#82
Mam nadzieję że ten śnieg do mnie nie przyjdzie :) już był i mi wystarczy.... a słonko daje siłe naprawdę taki piękny dzień wiosny :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
03.02.2018 20:46
#83
Przeczuwałam, że dziś może być ciężki dzień, w efekcie mieszkanie wysprzatane na tip, top. O jedzonku nie myślałam ;) o 21.00 pusty brzuszek daje o sobie znać, więc dziś wcześniej idę spać. A jutro z radością się obudzę na śniadanko ;) Wszystkim uczestniczkom naszej niedoli gratuluję wytrwałości w dniu dzisiejszym i powodzenia jutro!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
04.02.2018 7:47
#84
Dziewczyny po 7 dniach spadek 2,7kg nie dużo nie dużo. Ale od 7 lat zobaczyłam na wadze pierwsza szóstkę. ;) oj pamiętam jak ważyłam 65 i uważałam ze gruba jestem. Potem już zawsze ta nieszczęsny 7 z przrodu:(życzę miłego dzionka i wytrwałości. Menu jak na niedziele ok.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
04.02.2018 8:34
#85
Oj ja też pamiętam e 65 na razie od wczoraj 0.5kg ale czuje brzuch po ćwiczeniach także pewnie coś z wagi zabrały.... mam nadzieję że też nie długo zobaczę 6 z przodu :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.02.2018 9:11
#86
Zazdroszczę Wam dziewczyny tych 7 z przodu. Ja na razie mam cel: zejść do 85. Wiem, że to do zrobienia. A dziś cóż, znowu cały dzień pracy przed komputerem, oczywiście jak dzieci pozwolą. i ogólnie jakiś spadek formy. Trzymajcie się dziewczyny i nie ulegajcie niedzielnym pokusom.
Ewelina, jestes? Dajesz rade?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
04.02.2018 9:45
#87
Alu widze ze masz w sobie moc:) uda ci sie napewno osiagnac cel:) a mozesz podac przyklad co jesz teraz po kopenhaskiej ze waga nie wzrasta a spada.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
04.02.2018 10:31
#88
Alu wiem jak ciężko zmagać sie z waga ja lubie jeść i słodycze przed drugą ciąża normalnie ważyłam 80kg tera jest już dużo mniej ale ile czasu i poświęcenia to kosztowało.... trzymam kciuki wiem że uda ci sie osiągnąć cel. Ja teraz poległam ale idę dalej bo wiem że muszę zgubić jeszcze parę kg . Widzę poprawę w moim brzuszku troszkę mnie boli no i jest taki płaski i jędrniejszy chyba opłaca się ćwiczyć z Chodakowską bo zawsze wytrzymuję tylko dp 30min a mokra jestem jak kura i dodatkowo robie brzuszki już chciałabym mieć to wszystko za Sobą....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.02.2018 10:43
#89
Ogólnie to mam ochote na śledzie, pomidory i kaszę. Pieczywa nie jem prawie wcale, czasem na śniadanie mała kromka (naprawdę mała) ciemnego chleba. A tak to śledzie (dodaje śmietane, bo lubie i dużo cebulki), albo serek wiejski z wędliną, albo pomidor z mozarellą i oliwkami. Na drugie śniadanie zawsze owoc (przeważnie kiwi, jabłka, gruszki), czasem sałatka owocowa. Obiad - to co reszta domowników, tylko bez ziemniaków a za to kasza (gryczana) i dużo warzyw na parze, ryba (do mięsa mnie nie ciągnie). Jak robiłam paprykę faszerowaną to zjadłam tylko pół, ale za to sosu sobie nie żałowałam. Po południu przekąska - zawsze marchewka (bardzo lubię), dorzucam czasem seler naciowy. a na kolację albo śledzie, albo wędlina, ale już żadnego pieczywa. A jak mam ochotę na słodsze rzeczy to jem suszone śliwki. Pomagają. Głodna nie chodzę, ale tez się nie przejadam (tzn. dla kogoś to co jem przez dzień może być dużo, ale dla mnie teraz to mało w porównaniu z tym, ze przed kopenhaska zjadałam np. 2 bułki na śniadanie). Ale nie mam tak, że sobie planuje, dziś zjem to, lub to. Po prostu wstaje rano i w zależności od tego na co mam chęć to to jem. Jem tez musli z jogurtem naturalnym. Piję dużo wody (ale z tym nie miałam nigdy problemu, a jeszcze do grudnia, jak karmiłam małą to potrafiłam wypijać 5-6! litrów wody dziennie, plus herbata). A za tydzień (jak już rozwiążę się z moją pilną pracą), zaczynam wdrażać ćwiczenia, tzn. na razie planuję orbitrek, bo mąż mi kupił na urodziny i już pół roku stoi, przykryty warstwą kurzu, czasem ubraniami:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.02.2018 10:47
#90
Ewelina, wstawaj!!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
04.02.2018 12:57
#91
Ewelina HELO..... Alu orbitrek super sprawa miałam i wiem ze w dużej mierze to on pomógł mi z kg po pierwszej ciąży ale sprzedałam i bardzooooo żałuję ale mam w planach kupno drugiego także naprawdę mogę powiedzieć że działa i to na wszystko w szczególności nogi jak schodziłam z niego to czułam jak mi mrowki by chodziły jest mega.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
04.02.2018 15:03
#92
Jestem, jestem, mam się dobrze. Dziś spotkałam koleżankę. Ona pyta: a gdzie druga połowa mego ciała? Więc nawet WIDAĆ efekty ;) Ciekawa jestem ile uda się jeszcze zgubić kg do końca diety? Zobaczymy. Podziwiam Was za chęci do ćwiczeń. Ja zawsze byłam w tym mega leniwa. Ale po diecie mam zamiar bardzo pilnować się z jedzeniem. Etapami: do Walentynek, do moich urodzin 21.02 a potem do Świąt Wielkanocnych. Taki mam wstępny plan ;) Pozdrawiam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.02.2018 16:32
#93
Ewelina, dobry plan. A ja dziś trudny dzień i zamiast popołudniowej marchewki są śliwki i orzechy.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
04.02.2018 21:32
#94
Dzień za mną jeszcze przetrwać noc.... dam rade:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.02.2018 21:37
#95
No pewnie, że dasz rade!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.02.2018 8:59
#96
Cześć, jak samopoczucie dziś drogie Panie? Dajemy radę?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
05.02.2018 9:06
#97
Hej samopoczucie ok jedziemy dalej. -3 kg. Miłego dnia:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.02.2018 10:01
#98
BRAWO Ania!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
05.02.2018 10:40
#99
Hej Dziewczyny! Ania super wynik, gratuluje. Przede mną bardzo ciężki i stresujący tydzień (a ja jestem z tej grupy co stres zajadają). Nie mam pojęcia jak przetrwam tydzień bez chęci podjadania. Ale jak mi się uda wytrwać, to tak sobie myślę, że już się potem nie złamię. W każdym razie trzymajcie za mnie kciuki. Ja za Was trzymam i wierzę w pozytywne efekty Waszych zmagań. (Kurcze, z tego stresu to nie jem ale jakieś strasznie przydługie wywody pisze:)) Miłego dnia.
Myszka, a co z Tobą? Wiosna? U mnie dalej sypie:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
05.02.2018 11:08
#100
Jestem u mnie zaczęło sypać również mam nadzieję że to chwilowe... przetrwałam noc bez podjadania :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.02.2018 11:34
#101
Ala, nie daj się !!! Trzymam kciuki. Ja już widzę spore korzyści. Inni zauważają, że schudłam. Wczoraj kupiłam sobie nową kurtkę, która od miesiąca mi się podobała, ale nie mieściłam się w dostępny rozmiar. A tu niespodzianka. Mierzę jeszcze raz w sklepie...zmieściłam się i zabrałam ze sklepu ostatnią sztukę i w dodatku z 20 % rabatem. Takie coś jest bardzo motywujące. Życzę Ci dostrzegania i doceniania nawet najmniejszych efektów. Bądź dzielna przez ten tydzień.

Myszko, teraz sypie u Ciebie śnieg, ale za moment przyjdzie wiosna i zechcemy szczupło i ładnie wyglądać. Trzymaj się dzielnie, no i brawo za niepodjadanie w nocy !!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
05.02.2018 15:41
#102
U mnie po śniegu już prawie nie ma śladu znowu piękne słońce z tym że delikatny mrozik trzyma... Dam rade tak myślę :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
05.02.2018 17:45
#103
Dziewczyny jesteście jak tam ? :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.02.2018 18:28
#104
Ja spoko, spoko, tylko z obrzydzeniem patrzę już na befsztyk i jogurt... Ale jem skoro trzeba.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
05.02.2018 19:57
#105
U mnie też dobrze, daje rade.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
05.02.2018 20:15
#106
Ja jem kurczaka od początku i nie obrzydło mi, to moje ulubione mieso:) befsxtuka raz zjadłam.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.02.2018 8:58
#107
Cisza jak makiem zasiał... Jak tam Dziewczyny nastawienie w dniu dzisiejszym? U mnie pozytywnie. To pewnie przez ten mróz (-18). Oj mieć tyle kg na minusie...marzenie:) Miłego dnia.
Ewelina, nic tak nie poprawia nastroju jak zakupy. A mniejszy rozmiar ubrań - świetna motywacja.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
06.02.2018 9:26
#108
Jestem .... nastawiona pozytywnie zobaczymy czy dam rade :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.02.2018 9:40
#109
Myszka, dasz rade, no pomyśl sama KTO JAK NIE TY da radę:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
06.02.2018 10:00
#110
Hej, hej, właśnie zrobiłam sobie przymiarke rzeczy z szafy, takich, które już dawno były zbyt ciasne.... A teraz nadają się do noszenia. Od dwóch dni waga nie spada. O 8.30 kawa i grzanka zaliczona. Teraz jest 10.00 i jestem mega głodna. Łatwego dnia dziewczyny!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
06.02.2018 10:08
#111
Tak tylko zaczynam od początku a już byłabym w połowie ale trudno muszę dać rade:) U mnie dziś -10 ale już świeci słonko i jest ładnie pogoda dobrze wpływa przynajmniej na mnie. Byle nie śnieg....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.02.2018 10:25
#112
Ja to mam w szafie ubrania w różnych rozmiarach, te najmniejsze, jeszcze z przed pierwszej ciąży już dawno oddałam, ale i tak mam różne rozmiary. Jak będę miała trochę czasu to też zrobię przegląd i wyciągnę te ciut mniejsze:) Bo do kupowania nowych, to jeszcze dużo kg do zrzucenia mam:(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
06.02.2018 11:14
#113
Ja też jak zgubie te pare kg to wymienie szafę mam nadzieję że już na Wielkanoc mi się to uda ale i tak nie jest zle wcześniej tylko chodziłam w legginsach a teraz jeansy . Część oddałam bo za duże albo już mi się nie podobały inna waga to też inne ciuchy . I tak bałam się że przez czas zimowy przytyję więcej a tu okazuje się że nie pare kg w Św no ale kto nie przytył... :) i praktycznie już to zeszło cel 66 kg oby się spełnił :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.02.2018 12:59
#114
Myszka, spełni się, jesteś już blisko.
Ania, co z Tobą?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
07.02.2018 8:30
#115
Kolejny dzień. .. menu zachęca do dzialania:( życzę wam wytrwaliści. Ja juz czuje zniechęcenie na maxa. Byle do piątku a myszka trochę dalej. Miłego dnia;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
07.02.2018 8:57
#116
Oj tak, byle do piątku Aniu. Ja też czuje się znużona menu diety. I waga od trzech dni ani drgnie ;( Powoli myślę o tym, jak utrzymać potem efekty które osiągnęłam? Po cichu liczę na to, że jeszcze troszkę na wadze spadnie... A przed nami Tłusty Czwartek! Ale myślę, że my się nie skusimy, prawda dziewczynki? Dobrego dnia dla wszystkich!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
07.02.2018 11:17
#117
Drogie Panie, żaden tłusty czwartek, o pączkach zapominamy. Nie ma takich:)
Dziewczyny, dacie radę, do piątku już blisko. Pomyślcie tylko, że Wam zostaje utrzymać wagę a ja mam jeszcze tyle do zrzucenia. To dopiero dołująca perspektywa:( Wy na Wielkanoc wystąpicie jako mega laseczki, a ja... może dopiero na wakacje zaprezentuje się jako tako...jak wytrwam. Dobrego dnia!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
07.02.2018 12:23
#118
Alu daj trochę tej twojej determinacji chęci zaparcia i optymizmu:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
07.02.2018 12:34
#119
Ania, a co mi pozostało. Jak nie chcę dalej wyglądać jak słonik, to muszę się zabrać za siebie. I trzeba do tematu podejść poważnie. Bo co mi po tym jak schudnę 10 kg, odpuszczę potem i waga znów do góry. Decydując się na odchudzanie, wiem, że już nawet jak osiągnę zadowalającą mnie wagę, to już do końca życia jakiś rygor w ilości i jakości jedzenia będzie musiał być zachowany, żadne góry kanapek i słodyczy ...buuu:(:( Ale za to zdrowie i wygląd będą lepsze.
A co do determinacji i kto to mówi: Ty drugi raz robisz kopenhaską w tak krótkim czasie. Ooo, dla mnie to dopiero jest pokazanie determinacji i samozaparcia. Myszka, to samo - po małym grzeszku kulinarnym zaczęła dietę jeszcze raz. ja bym nie dała rady i mam nadzieję, ze już nigdy nie będę musiała jeść każdego dnia sałaty.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.02.2018 13:09
#120
Ala nie mam wyjścia :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
07.02.2018 13:30
#121
No właśnie w tym szkopuł ze jak chce się schudnąć do wymarzonej wagi nie ważne JAKĄ DIETĄ to posowaloby juz zawsze być konsekwentnym i nie rzucić się na jedzenie,jeść regularnie,zdrowo itd. Wcześniej regularnymi małymi nie kalorycznymi posiłkami zarzuciłam 12kg. Teraz ta kopenhaska i ok. Tylko dziś mam jakiś taki dzień ze mnie to już wkurza. Nie głód nie pokusy tylko ten schemat i to pilnowanie o tej posilek o tej to. Oby mi przeszło!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
07.02.2018 16:11
#122
Ania, przejdzie Ci. A po diecie to sobie sama ustalisz kiedy masz jeść i to co lubisz, a nie ta sałata i sałata na zmianę z jajkami.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.02.2018 18:02
#123
A ja sobie kupiłam wafle ryżowe na zachciankę... lepsze to niż słodycze bądz napad na wszystko :) sama sie dziwie że wytrzymuje i nie jem w nocy teraz` jest dobrze ale tylko dlatego że mam ok więc zachcianki i objadanie sie też minęły :) damy rade dziewczyny Jak Ala da to ja też ....:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.02.2018 19:37
#124
Mi zostało już tylko picie dużej ilości zielonej herbaty .. .:( Mam cel 66kg i mam nadzieję że go osiągnę nie wiem ile mi to zajmie oby w czasie tej diety spadło jak najwięcej a jeśli "kiedyś" ujrzę te magiczne szóstki to na pewno też będę uważać na to co jem i w jakiej ilości bo nie chce aby wszystko wróciło i tak naprawdę dziewczyny w każdej diecie cały czas straszą że TA DIETA POWODUJE EFEKT JOJO.... he he he... jak się wróci do starych nawyków i jedzenia dużych ilości... i słodyczy to efekt JOJO gwarantowany:) niestety my należymy do osób które muszą się pilnować taki nasz urok ... szkoda tylko że nie wymyślili dietetycznych pączków :( Aluśka jak tam Ewelka i Anik co z Wami ???
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
07.02.2018 20:48
#125
Jasne, że po zakończeniu diety trzeba będzie bardzo się pilnować, bo inaczej kilogramy wrócą. Powoli staram się oswoić z myślą, że po słodycze i inne tuczące rzeczy nie mogę sięgać pod żadnym warunkiem. Do zagubienia mam jeszcze conajmniej 5 kg. ;( proponuję walczmy dziewczyny nadal i wspierajmy się w dalszej drodze. Wtedy jest łatwiej ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
07.02.2018 20:56
#126
Dziewczyny no ja mysle,ze nie znikniecie po zakonczeniu kopenhaskiej. Ja juz przyzwyczailam sie do naszych spotkan. No I jak sie zlamie to mi bedzie wstyd przed Wami. Dziewczyny, pamietajcie jutro zadnych paczkow, nawet tycich, tycich malutkich. Achhhh
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.02.2018 21:55
#127
Penie że tak
:) Wątek nieskończoność fajnie jak ktoś jest i ma ten sam problem aż tak lżej :) Ja będę na pewno . A u mnie śnieg pada mam nadzieję że za dużo go przez noc nie naleci :) Do juta kobitki śnijcie o pączkach :*
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 8:58
#128
Ale tu pusto... Nie siedzimy w kącie, nie zjadamy pączków!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
08.02.2018 9:08
#129
Hej, hej, dla rodzinki pączki, dla mnie marcheweczka na śniadanko. Dzielnie się trzymam, ale waga od trzech dni nie spada. Szkoda, bo humor byłby lepszy ;(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 9:18
#130
Ewelina, waga może nie spada, ale jeśli ubrania masz luźniejsze i ludzie widzą, że schudłaś, to chyba dobrze i o to chodziło. Trzymaj się dzisiaj dzielnie!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
08.02.2018 9:33
#131
Ewelina mnie tez nie spada i juz się z tym pogodzilam NARAZIE. MIŁEGO DNIA ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
08.02.2018 11:31
#132
U mnie tylko -0.5kg myślę że ćwiczenia robią swoje bo np brzuch jest mega inny aby tak dalej zastanawiam się co po tej diecie może spróbować inną .... zobaczymy jeszcze mam trochę czasu .... :) Mam nadzieję że jeszcze pare dni i zobaczę magiczne 6 :))))))))) Pączki Pączki Pączki.......
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
08.02.2018 15:01
#133
Obmyślam dalszy plan żywieniowy po zakończeniu diety kopenhaskiej. Co sądzicie o takiej kontynuacji?

Jadłospis diety 13-dniowej - TO JEST ZMODYFIKOWANA DIETA KOPENHASKA (OK 1200 KALORII DZIENNIE)
1 dzień
Śniadanie: jogurt naturalny (150 g) l 3 łyżki posiekanych suszonych moreli l łyżka otrąb razowych.
Obiad: risotto z brokułami: 2 łyżki ugotowanego ryżu, 1/2 główki małego brokułu, 2 łyżki cebuli, łyżka masła, 2/3 szklanki bulionu posypane łyżeczką parmezanu, pierś z kurczaka (100 g) duszona z pomidorem na łyżce oleju z łyżeczką jogurtu.
Kolacja: sałatka z kilku listków sałaty, 2 łyżek prażonego słonecznika, 3 plasterków sera żółtego, 3 rzodkiewek z sosem winegret.
Przekąski: 2 plastry świeżego ananasa lub nieduży grejpfrut i 3 wafle ryżowe.
2 dzień
Śniadanie: 2 kromki chleba razowego, 2 plasterki chudej wędliny drobiowej, np. polędwicy i pomidor z kilkoma listkami bazylii.
Obiad: dorsz pieczony w folii (200 g) z łyżeczką masła i rozgniecionym ząbkiem czosnku, 3 małe pieczone ziemniaki, surówka z marchwi i kiełków: 3 małe starte na tarce marchewki skropione sokiem z cytryny z 2–3 łyżkami jogurtu, posypane garścią kiełków soi.
Kolacja: sałata z warzywami i grillowaną piersią indyka: kilka liści różnych sałat średni pomidor, 1/2 zielonego ogórka, 3–4 plasterki grillowanej piersi z indyka, łyżeczka oliwy, łyżeczka octu balsamicznego, szczypiorek, natka, pieprz, sól. Sałatę umyj i osusz. Warzywa pokrój. Wymieszaj razem w salaterce. Na wierzch połóż kawałki mięsa. Dopraw solą, pieprzem, skrop octem i oliwą, posyp szczypiorkiem i natką.
Przekąski: szklanka świeżo wyciśniętego soku owocowego, opakowanie jogurtu naturalnego (150 g).
3 dzień
Śniadanie: pół grahamki lub kromka pieczywa razowego, plaster sera żółtego, średni zielony ogórek, średnia pomarańcza.
Obiad: omlet z brokułami i pomidorami: pół brokuła, średni pomidor, 2 jajka, szczypiorek, natka pietruszki, pieprz i sól. Pół ugotowanego brokuła i średni pomidor uduś na łyżce oliwy. Dwa białka ubij na sztywno, połącz delikatnie z rozbitymi żółtkami i szczypiorkiem. Dodaj sól i pieprz. Gotową masą zalej duszone warzywa. Smaż na złoty kolor. Udekoruj natką pietruszki. Omlet najlepszy jest od razu po przygotowaniu.
Kolacja: 2 kromki chleba razowego, sałatka hawajska: 2 plastry ananasa, 2 plastry wędliny drobiowej (40 g) pokrój w kostkę, dodaj 3-4 liście porwanej palcami sałaty oraz 2 łyżki kukurydzy z puszki, 4 łyżki jogurtu,sól, pieprz do smaku.
Przekąski: surówka z marchewki i jabłka, 3 kromki chleba chrupkiego.
4 dzień
Śniadanie: grahamka, tuńczyk w sosie własnym (170 g) z sokiem z cytryny i natką, pomidor.
Obiad: pierś kurczaka w curry: pierś z kurczaka (100 g), łyżeczka masła, cebula, 1/2 łyżki curry, mały pomidor, 1/4 czerwonej papryki, łyżeczka świeżej kolendry, po 2 łyżki bulionu, jogurtu i oliwy, sól, pieprz, imbir. Mięso pokrój na kawałki, obsmaż na oliwie. Na maśle podsmaż cebulę, dodaj paprykę, pomidor, imbir i curry a na koniec mięso. Duś 3 minuty, dodaj jogurt, zagotuj. Posyp kolendrą. 2 łyżki przygotowanej kaszy kuskus, surówka z marchewki i pomarańczy z łyżeczką rodzynek i sosem z 1/4 szklanki soku pomarańczowego, łyżeczki oliwy i miodu.
Kolacja: sałatka z 4 liści sałaty, pomidora, ogórka, 2 plastrów żółtego sera, 3 orzechów włoskich z łyżeczką oliwy i octu balsamicznego.
Przekąski: plaster arbuza o grubości ok 2 cm, pół szklanki maślanki.
5 dzień
Śniadanie: bułka z dynią, 2 plastry sera żółtego, 3–4 rzodkiewki.
Obiad: łosoś z jabłkami: 200 g świeżego lub mrożonego łososia posmarowanego musztardą dijon, pieczonego w folii aluminiowej z jabłkiem pokrojonym w plasterki, 2 małe ugotowane ziemniaki, szklanka ugotowanej fasolki szparagowej.
Kolacja: sałatka z kurczaka z żurawiną: 2–3 liście sałaty lodowej, gotowana pierś kurczaka (100 g), 2 plastry ananasa z puszki, 2 łyżki suszonych żurawin, olej, sól, pieprz, sok z połowy cytryny. Sałatę umyj, osusz i porwij na mniejsze kawałki, dodaj pokrojone w drobną kostkę mięso i ananasy oraz żurawinę. Delikatnie wymieszaj. Tuż przed jedzeniem polej sosem vinegret - połącz olej z solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
Przekąski: miseczka chudego twarogu z rzodkiewkami, szklanka soku jednodniowego.

6 dzień
Śniadanie: 2 kromki chleba razowego, jajko na miękko, pół czerwonej papryki.
Obiad: schab z owocami: 2 brzoskwinie świeże lub z puszki, 100 g schabu bez kości, pół szklanki jogurtu, 2 małe cebule, łyżka oleju, łyżeczka masła, sól, pieprz, cukier. Brzoskwinie obierz i pokrój w kostkę. Mięso natrzyj solą i pieprzem, obsmaż na oleju. Dodaj pokrojoną cebulę, smaż, aż się zeszkli. Przełóż do rondla, dodaj masło, brzoskwinie i jogurt. Duś 15–20 minut. Dopraw solą i pieprzem. 3 łyżki ugotowanej kaszy gryczanej, surówka z marchewki i połowy selera z 2 łyżkami jogurtu naturalnego, łyżką rodzynek oraz łyżką natki.
Kolacja: pieczony banan: duży banan polany masą z 2 łyżek miodu i 2–3 łyżek otrąb owsianych, pieczony 10–15 minut.
Przekąski: mała kiść czerwonych lub zielonych winogron, kabanos drobiowy (ok. 50 g).
7 dzień
Śniadanie: kromka chleba razowego, plaster chudej wędliny np. polędwicy drobiowej, średni świeży ogórek, szklanka świeżo wyciśniętego soku owocowego
Obiad: zapiekanka z ziemniaków i pomidorów: 2 średnie ziemniaki, 2 pomidory, 2 łyżeczki startego sera żółtego, zioła prowansalskie, szczypiorek, łyżeczka oliwy, sól, pieprz. Ziemniaki wyszoruj szczoteczką i ugotuj a następnie pokrój w plastry. Ułóż w żaroodpornym naczyniu na przemian
z pomidorami. Posyp przyprawami, serem żółtym, polej oliwą. Piecz w temperaturze 180 stopni C, aż ser się zrumieni. Posyp szczypiorkiem.
Kolacja: sałatka warzywna z kabanosami: 3 liście sałaty lodowej, pół papryki czerwonej, średni ogórek kwaszony, kabanos drobiowy, spryskane sokiem z cytryny i łyżeczką oliwy, posypane świeżą natką lub koperkiem.
Przekąski: plaster chudego twarogu z pomidorem, duże jabłko.
8 dzień
Śniadanie: pół bułki pełnoziarnistej ze słonecznikiem lub dynią, 2–3 plasterki sera pleśniowego typu camembert, średni zielony ogórek posypany pieprzem i natką pietruszki, szklanka soku pomidorowego.
Obiad: polędwica ze śliwką: plaster polędwicy wieprzowej (100 g), 2–3 suszone śliwki, pół pomarańczy, łyżeczka masła, łyżeczka oliwy, majeranek,
tymianek, sól, pieprz. Mięso rozbij tłuczkiem, natrzyj solą i pieprzem, skrop sokiem z pomarańczy. Odstaw na 15 minut. Obsmaż z obu stron. Śliwki umyj, pokrój, ułóż na mięsie w naczyniu żaroodpornym, posyp ziołami. Piecz ok. 30 minut. 2 łyżki ugotowanego ryżu, surówka z kiełkami, pomidorem i zielonymi oliwkami.
Kolacja: 2 tosty pełnoziarniste zrumienione, posmarowane pastą z 2 średnich pomidorów, 2 łyżek bułki tartej i 2 łyżeczek łagodnej musztardy z 2 plasterkami wędliny.
Przekąski: szklanka kisielu owocowego, papryka i pomidor.
9 dzień
Śniadanie: jajecznica z dwóch jajek z 2–3 kawałkami suszonych pomidorów l kromka chleba, średni kwaszony ogórek.
Obiad: dorsz w ziołach: filet z dorsza (200 g), 2 łyżeczki masła, 4 łyżki bułki tartej, limonka, 2 łyżki natki, łyżeczka koperku, łyżeczka bazylii, ząbek
czosnku, sól. Filet posól, skrop sokiem z limonki, pozostaw na chwilę. Wymieszaj dokładnie bułkę z masłem i ziołami. Masą panieruj rybę, przełóż ją do naczynia żaroodpornego. Piecz w temperaturze 200 stopni C ok. 30 minut., 2 pieczone ziemniaki, surówka z pora, połowy papryki, małego jabłka skropiona sokiem z cytryny i łyżeczką oliwy.
Kolacja: sałatka z grillowanej piersi z kurczaka (80 g), 4–5 liści sałaty, małego pomidora, połowy pora i 3 rzodkiewek. Wymieszaj wszystkie składniki i polej sosem z oliwy, soku z cytryny, soli i pieprzu.
Przekąski: 3 kromki chleba chrupkiego.
10 dzień
Śniadanie: jogurt naturalny (150 g) z łyżką otrąb owsianych i miksem owoców (truskawki, maliny, borówki – mogą być świeże lub mrożone).
Obiad: pierś kurczaka (100 g) posmarowana zalewą z łyżeczki oliwy i ziół prowansalskich pieczona w folii aluminiowej, 2 łyżki ugotowanej kaszy gryczanej, surówka z 2–3 liści sałaty, pomidora i połowy czerwonej papryki polana sosem z łyżeczki oliwy, łyżki soku z cytryny i łyżki natki.
Kolacja: sałatka grecka: 3 liście sałaty lodowej, garść rukoli, pomidor, średni zielony ogórek, ser feta light (100 g), 5 czarnych oliwek, łyżeczka
oliwy, sól, pieprz, bazylia, oregano. Sałatę porwij palcami na mniejsze kawałki, pomidor, ogórek i ser feta pokrój w kostkę. Dodaj rukolę, wymieszaj składniki, dopraw solą i pieprzem. Polej sosem z oliwy i ziół, można zjeść z kromką chrupkiego pieczywa.
Przekąski: garść suszonych śliwek i moreli (20 g), szklanka kefiru.
11 dzień
Śniadanie: pełnoziarnista bułka z dynią, 2 plasterki wędzonego łososia (50 g) skropionego sokiem z cytryny, ogórek.
Obiad: zupa-krem ze świeżych pomidorów: pół litra wody, 2 marchewki, pół pietruszki, mały kawałek selera, pół pora, 3-4 pomidory świeże lub z puszki, cebula, sól, pieprz, bazylia, łyżeczka oliwy. Umyte świeże pomidory sparz wrzątkiem i obierz ze skórki. Uduś pomidory z cebulą, zmiksuj. Ugotuj wywar z włoszczyzny dodając łyżeczkę oliwy. Przełóż pomidory do przecedzonego wywaru. Zagotuj. Dodaj przyprawy, wymieszaj. Sałatka z tuńczyka (80 g) z 4 łyżkami kukurydzy, kwaszonym ogórkiem, łyżką ugotowanego ryżu i jogurtem, pół grahamki.
Kolacja: sałatka z grillowanej piersi z kurczaka (80 g), połowy szklanki kapusty pekińskiej, kwaszonego ogórka, połowy czerwonej papryki i łyżki natki, skropiona sokiem z cytryny, posypana lubczykiem.
Przekąski na dziś: szklanka soku warzywnego, 5 rzodkiewek i pomidor.
12 dzień
Śniadanie: koktajl z jogurtu naturalnego (150 g), dużej gruszki i 3 łyżek suszonej żurawiny.
Obiad: pierś z kurczaka z grilla: plaster piersi kurczaka, przyprawy (papryka w proszku, vegeta lub curry, sól, pieprz), 2 łyżki oliwy, pół szklanki jogurtu naturalnego, łyżka kaparów, łyżka natki. Zamarynuj mięso w oleju i ulubionych przyprawach. Odstaw na pół godziny. Następnie opiecz na grillu przez 3-4 minuty z każdej strony. Przygotuj sos z jogurtu, kaparów i natki. Polej mięso przed podaniem. 2 łyżki przygotowanej kaszy kuskus, najlepiej razowej, kilka listków sałaty skropionych sokiem z cytryny.
Kolacja: sałatka z połowy małego ugotowanego na parze brokuła, pomidora i 2–3 łyżek kukurydzy polana sosem z połowy szklanki jogurtu naturalnego, łyżeczki musztardy, 3 łyżeczek szczypiorku oraz posypana łyżką świeżej natki.
Przekąski: wafel ryżowy, plasterek żółtego sera i pomidor.
13 dzień
Śniadanie: grahamka, 4 plasterki sera mozzarella (60 g), pomidor, kilka czarnych oliwek, kilka plasterków ogórka
Obiad: pita z nadzieniem warzywnym: chlebek pita, pół puszki tuńczyka w sosie własnym, pomidor, 2 ogórki kiszone, 2 łyżki kukurydzy, mała cebula, sól, pieprz, 2 łyżki jogurtu. Przygotuj sałatkę: wymieszaj tuńczyka z pokrojonymi w kostkę ogórkami i cebulką, dodaj kukurydzę i plasterki pomidorów. Przypraw solą i pieprzem oraz jogurtem. Chlebek pita podgrzej w piekarniku i włóż do środka sałatkę.
Kolacja: sałatka owocowa z pomarańczy, kiwi, łyżki płatków owsianych, 3 łyżeczek otrąb pszennych, skropiona sokiem z cytryny. Wymieszaj składniki i polej jogurtem naturalnym (150 g).
Przekąski: kromka chleba chrupkiego i plaster chudej szynki, grejpfrut
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 16:04
#134
Bardzo fajnie wygląda ta dieta (oprócz tych dań, gdzie jest sałata:) nie zjem jej przez najbliższy rok:) Fajna, chociaż ja nie potrafię być na takiej diecie gdzie trzeba planować co kupić, co zjeść, co z czym połączyć. już kopenhaska była wyzwaniem, ale podołałam, bo tu nic skomplikowanego nie było, ani do rozplanowania:) Ja często jem w pośpiechu, gdzieś tam w międzyczasie i teraz dla mnie naprawdę jest wyzwaniem, żeby jeść 5 razy dziennie, pamiętać, żeby zjeść i nie podjadać niczego między posiłkami. Ale już mija mi taki odruch, że jak dzieci czegoś nie dojedzą to mamusia doje:) Więc to jest wielki plus kopenhaskiej, że oduczyła mnie takiego nawyku..Ale ta dieta co podajesz wygląda bardzo fajnie i myślę, że co jak co ale głodnym to się na niej na pewno nie będzie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
08.02.2018 16:44
#135
Ala, ja też nie wiem, czy udałoby mi się trzymać ściśle tego co w tej diecie jest rozpisane, ale myślę, że to może być fajna ściągawka na dania na najbliższe dni.
Moim zamysłem, jest w miarę przypilnować ilość spożywanych kalorii, żeby uniknąć efektu jojo.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 17:11
#136
Ja na razie mocno ograniczam kalorie(przynajmniej tak mi się wydaje), a jak zacznę ćwiczyć, to wtedy dorzucę coś do jedzenia jeszcze:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: anna
08.02.2018 19:15
#137
Czy można dołączyć jako obserwator? Obserwuję was już od kilku dni, podziwiam i zazdroszczę. Cały czas się waham czy podjąć się tej próby....? Czy dam radę (słodycze....:( ), czy wytrwam... A przede wszystkim, czy są efekty, a jeżeli są to jakie? Ile dni wam jeszcze zostało....?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
08.02.2018 19:28
#138
Ja nie mam nic przeciwko :) dołącz do nas i zacznij dietę wiadomo żadnej z nas nie jest łatwo ale jakoś sobie radzimy z małymi grzeszkami powoli coś tam spada ja już tyle razy zaczynałam że.... nie zliczę i w końcu jestem i z super dziewczynami to dołącz od poniedziałku ja bedę miała 8 dzień ty pierwszy a że przedłużam ją o tydzień bedziemy razem w menu:( A moich PISARECZEK nie zostawie bede tu do końca Świata i jeden dzień dłużej :) Znowu zostało picie zielonej herbaty a do WC to latam co chwile ....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
08.02.2018 19:31
#139
Anno, przyłączaj się do nas! Efekty są, warto się przemęczyć. Ja jutro mam ostatni dzień tej diety, ale chętnie zostanę tu na forum. Tak naprawdę to dopiero początek odchudzania, teraz trzeba walczyć by nie zaprzepascic efektów.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: anna
08.02.2018 19:47
#140
ojojoj to się narobiło..... aby wyjść z twarzą trzeba podjąć decyzję......:) wiadomo w grupie zawsze raźniej... i to atut.
A ta grupa jest otwarta bez względu na wiek...? :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 20:53
#141
Anna, przyłącz się, jestem na tak:)) Ja myślę, że jesteśmy otwarte bez względu na wiek, bo nie wiemy o sobie ile mamy lat. No chyba, ze jesteś nastolatką, to ja Ci odradzam tą dietę. Ja jestem 35-letnią mamą dwójki dzieciaczków. Jestem tu po skończonej już kopenhaskiej, ale, że ważę 90 kg i będę się jeszcze długo odchudzać, to jestem tu z dziewczynami. I chwalę sobie, bo to najlepsze kompanki w tej niedoli:) A co do efektów kopenhaskiej to 3 lata temu schudłam na niej 10kg, a teraz 6,5. Teraz jem dużo mniej niż przed dietą i nie mam parcia na słodycze (od których byłam, (a może nadal jestem?") uzależniona. Więc jeśli jesteś zdrowa, to polecam dietę. Dasz radę to tylko 13 dni.
Myszka, bo ja już się doliczyć nie mogę - ile Ci jeszcze tej diety zostało?
Jak tam drogie Panie, obyło się bez pączków. U mnie mąż do kawy 3 pączki, córcia jeden pączek a ja....jabłuszko. Tłuste jabłuszko.:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
08.02.2018 21:28
#142
Ja dziopki zjadłam jednego pączka:( ale cóż trudno i taj mi waga stała na -3 kg wiec do jutra raczej nic by nie spadło. Jutro ostatni dzień; )
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.02.2018 21:43
#143
Ania, Ty jesteś usprawiedliwiona, bo już drugi raz kończysz kopenhaską w tak krótkim czasie, więc cóż... po prostu ten pączek Ci się należał. Chociaż Ty sobie pojadłaś.:)
Myszka, co do zielonej herbaty.. ja jej nie cierpiałam kiedyś. A teraz popijam przez cały dzień i smakuje mi:) A to dlatego, ze nie wyobrażam sobie picia czarnej herbaty bez cukru. tak samo nie mogę pić kawy bez cukru i mleka, dla mnie to żadna przyjemność. A więc ja nie wyeliminuję zwykłego cukru ze swojej diety. Zresztą jakaś biała śmierć musi u mnie być:)
Kurcze, poziom stresu u mnie sięga już apogeum, więc zaczynam głupotki pisać. Niech już będzie wtorek!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
09.02.2018 8:43
#144
Ja właśnie pije 0,5l szklankę zielonej. Czarna pije z cytryna albo sokiem tylko w razie choroby. Kawę na tej diecie slodze pokaźną łyżeczkę brązowego cukru. Bez diety slodze płaska łyżeczkę kawę rozpuszczalna i herbatę tez. Tak się już od bardzo dawna przyzwyczaiłam. Dla mnie dwie łyżeczki to ulep nie do przyjęcia. To chociaż tyle hehe. Miłego dnia dziopki :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.02.2018 8:45
#145
Zielona jest pyszna .... Jestem jestem do tyłu nie ma co ukrywać ale i tak ją przedłużę o tydzień więc bedzie dobrze .... tak myśle :) Tak chcę zobaczyć 6 .. :)
z przodu . Najważniejsze że w końcu się zdecydowałam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.02.2018 9:01
#146
Trzymajcie się dziewczyny dzielnie, bez żadnych pokus! Ania, Ewelina dziś ostatni dzień diety! Jutro jakieś oficjalne ważenie? Myszka, Ty już może nie przedłużaj tej diety, tylko zrób 13 dni. I tak zobaczysz 6..., na pewno.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.02.2018 9:22
#147
Hura, hura, jest jeszcze 0,5 kg mniej !!! Po trzech dnia stagnacji wagi !
I ostatni dzień dzisiaj! Piękna sprawa !

A propo cukru do kawy i herbaty. Dziewczyny da się odzwyczaić. Mówię Wam na własnym przykładzie. Od pół roku cukru nie używam i jak w tej chwili zrobię sobie kawę rozpuszczalną z mlekiem to ona sama w sobie jest słodka. Teraz to czasem zastanawiam się, jaka słodka musiała być z cukrem? Wystarczyło mi dwa tygodnie i przestałam zauważać, że nie słodzę. A do herbaty cytryna i jest super.

Miłego dnia drogie Panie ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.02.2018 9:25
#148
Aha, jeszcze coś. Jeśli ktoś chce się pozbyć wody z organizmu to warto pić napar z pokrzywy ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Als
09.02.2018 9:45
#149
Mam siostrzenice na medycynie sadowej I ona mi mowila, ze herbata z cytryna jest bardzo szkodliwa na watrobe, jakies kwasy sie szkodliwe wydzielaja.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.02.2018 10:00
#150
Tak sobie postanowiłam i nie zmienie zdania... Ja również od dwóch lat albo więcej nie używam cukru a teraz jak pomylę kawę z męża to miód... nie dałabym rady wypić słodkiej... Każdy robi to co uważa za stosowne....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.02.2018 11:01
#151
Wiadomo, ze kazdy robi to co uwaza za sluszne
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.02.2018 11:51
#152
Już południe a ja głodu nie czuję wcale ;) Fajnie, fajnie. Ale jest jeden minus, włosy mi zaczęły mocno wypadać, mimo, że codziennie biorę witaminy.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.02.2018 12:06
#153
Kurcze,wszyscy na forach pisza,ze na kopenhaskiej zazywaja witaminy, a ja zapomnialam o nich Ale mam nadzieje, ze nie mam jakos niedoborow, bo czuje sie dobrze, wlosy I cera ok.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.02.2018 15:13
#154
Pochwalicie się jutro wynikiem :) może to jeszcze bardziej mnie to zmotywuję do działania .... Dziewczyny czy jest u Was Lidl??
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.02.2018 16:16
#155
U mnie są 2. A co ciekawego dają?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.02.2018 17:04
#156
A` zawsze kupowałam tam wodę perfumowaną Cholon w niebieskim pudełku piękne i u mnie nie ma i nie wiem czy to tylko chwilowe czy niema wszędzie ... Gdybyś była przy okazji spojrzysz ...???
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.02.2018 17:51
#157
Jak będę to zerknę i dam znać.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
09.02.2018 17:53
#158
niedawno wrocilam z lidla. ale dopiero teraz widze twoje pytanie myszka:( ale kupilam sobie pokrzywę:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.02.2018 21:45
#159
Ja też się zastanawiam właśnie nad tą pokrzywą ale czy dobre jest to w miare ??
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.02.2018 21:50
#160
Ale tą pokrzywę to kiedy pijemy? Rano, przed jedzeniem? Ile się jej wypija?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
10.02.2018 9:21
#161
To co dziewczyny chwalcie się wynikami :) jestem bardzo ciekawa jak wam poszło :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
10.02.2018 9:31
#162
Alu ja juz wypiłam filiżankę tej pokrzywy. I mam zamiar wypić przynajmniej jeszcze jedna. Nie patrzę czy przed czy po jedzeniu. A co do wyników nie ma się czym chwalić :(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
10.02.2018 10:12
#163
Dlaczego ?? Mi waga staneła w miejscu ale to pewnie przez ok i mam nadzieję że pózniej ruszy mam jeszcze trochę dni przed sobą i nadzieja też jest dziś postaram się poćwiczyć spalić trochę kalorii :) Aluś co się stało ?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
10.02.2018 11:47
#164
Hej dziewczyny, jak po diecie? U mnie od ostatniego tygodnia -0,7kg. A więc na kopenhaskiej -6,5 kg, dwa tygodnie po diecie w sumie -2,1kg. Nie jest źle (a dobrze wcale:( Ewelina, jak u Ciebie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
10.02.2018 12:39
#165
Alu gratuluję super ci idzie;) ja rano kawka i kawałek kabanosa. Teraz zjadłam kawałek gotrwałego kurczaka z sałata z pomidolem i ogórkiem i pije pokrzywę;) mnie spadło tylko 3,2 kg. Wsumie 7 od moich przygód z ta dieta.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Sniadanie, Ty tez masz dobry wynik. Spojrz zwlaszcza na to do jakiej wagi ja startowalam a od jakiej Ty. U mniej wreszcie z przodu niesmialo pokazala sie 8 a nie 9. Teraz cell waga 85kg. Musi sie udac. Ewelina, haloooo
10.02.2018 14:04
#166
Xxx
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
10.02.2018 14:06
#167
To powyzej to ja Ala pisalam. Mialo sie zaczynac od Ania a nie sniadania:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
10.02.2018 14:41
#168
Hej hej, u mnie dieta kończy się tak: 81,5 kg spadło na 76 kg. W obwodach ciała jest mniej o jakieś 3 cm. Chciałabym zgubić jeszcze 5 kg, wtedy mój wskaźnik masy ciała czyli BMI nie będzie wskazywał słowa nadwagą a będzie norma. Walczę dalej i Wam życzę wytrwałości w dalszej drodze ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
10.02.2018 17:54
#169
W każdym bądź razie jaki wynik każda z nas by nie miala to ta dieta dla każdej była wyzwaniem (dla myszki nadal jest). Wszystkie wiemy ze kluczem do dalszego sukcesu jest dbanie o dalsze odżywianie a napewno nie rzucanie się ma jedzonko! Ale ze we wtorek miałam urodziny to pozwolę sobie dziś wypić drinka z mężem a co mi tam;) miłego wieczorka i weekendu dziopki;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
10.02.2018 20:00
#170
No tak jestem od poniedziałku jadłospis od nowa a że chcę ją przedłużyć o tydzień to kolejne 13 dni ... a co tam mam szansę zgubić parę kg ob y się udało już bedę się ściśle trzymać jadłospisu i zobaczymy to tak jakbym zaczeła od nowa więc motywacja jest zresztą jesteście wy czy na diecie czy nie również zmagacie się z kg. :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
11.02.2018 10:11
#171
Ale cisza przy niedzieli. Jak tam dziewczyny? Jakas dieta po diecie? Myszka,jak tam dajesz rade?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
11.02.2018 14:38
#172
Jestem zaliczyłam dziś z dziećmi basen :) na razie jest ok. Czekam na jutrzejszy dzień :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
11.02.2018 16:40
#173
Ja pilnuje żeby jeść mało a pić dużo ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
11.02.2018 17:56
#174
A ja mam jutro mega ciezki I stresujscy dzien, wiec trzymajcie prosze za mnie kciuki.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
11.02.2018 18:29
#175
Ala, ale napewno dasz radę i w żadnym wypadku złe jedzonko Cię nie skusi ;) trzymam kciuki i pozdrawiam.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
11.02.2018 18:33
#176
A wy trzymajcie za mnie jutro znowu to samo MENU i 13 dni diety ciekawa jestem efektu po... Dziś udało mi się namówić " psiapsiółkę" więc od jutra dołączy do nas dziewczyny trzeba ją wesprzeć bo to jej pierwsza poważna aż dieta.... sama nie wiem jak mi się to udało no cóż mam nadzieję że jutro Tu zawita. Trzeba pozbyć się tych kilku kg a ta dieta jest najlepszym wstępem w dalszej walce . Trzymam za Was kciuki i gratuluję fajnych wyników chudzizny :))))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
11.02.2018 19:04
#177
I mam nadzieję że mnie nie okłamała ... Ona będzie dla mnie dodatkową motywacją ... bo jak ona może a ja nie ...:))) a jak Wam minął dzień drogie dziewczyny ?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
11.02.2018 23:11
#178
Brawo, brawo Myszka, super, że się nie poddajesz, czekamy na Twój końcowy efekt, pochwal się koniecznie!

Ja dziś zjadłam mało i zaliczyłam godzinkę marszobiegu ;) Oj żeby jeszcze troszkę tej wagi spadło..

Dobrego tygodnia wszystkim odchudzaczkom!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
12.02.2018 6:54
#179
Kobietki wytrwałości na ten tydzień. Myszka dasz rade jeszcze tylko 13dni. Trzeba coś kombinować z jedxonkiem żeby kg nie wróciły!!!:a jakby spadly to byłoby super. Chociaż mąż twierdzi ze wystarczy odochodzenia ze chuda jestem nogi chudzinke to chciałabym 4kg zeby fojsc do 65. Miłego dnia;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
12.02.2018 8:55
#180
Ja też mam marzenie wagi... i dam rade zaczynam znowu jaja.... dobrze że je lubie :) Miłego dnia powodzenia :)))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
12.02.2018 14:17
#181
Jak Wam idzie dziewczynki? Ja jem co 3 godz małe porcje. I głodna jestem niestety... Waga już nie spada ;(, strach jeść więcej, żeby kg nie wróciły.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
12.02.2018 16:58
#182
Ewelina jak jesz co 3 godzin I nie jesz duzo , to nie ma silly na pewno zacznie spadac. Moze nie waz sie codziennie, zeby sie nie wkurzac. A ja dziewczyny zjadlam kawalek szarlotki, ale okazja byla I nie wypadalo mi odmowic. Doslodzilam sie, ale wyrzuty sumienia troche sa.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
12.02.2018 17:07
#183
Ewelina ja tez staram sie jesc co 3h. pije wode, zielona herbate i ta pokrzywe. Alu co do kawalka szarlotki to naprawde nie mozna sie dac zwariowac. na kopenhaskiej wiadomo bylo rygorystyczne menu. ale podczas dalszego odchudzania nazwijmy to " zbilansowana dieta" wskazany jest od czasu do czasu grzeszek nawet na podkrecenie metabolizmu. i male grzeszki okazyjne pomagaja przetrwac taka walke
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
12.02.2018 17:34
#184
Pewnie że tak od kawałka szarlotki nie przytyjesz :) nie to co ja paczka Jeżyków ale to już mam za sobą teraz już z górki .. już po kolacji piję pokrzywkę myślałam że nie dam rady a tu o dziwo nawet ok .... smakuje mi jak taka lekka miętka :) nie waże się już jak zakończę diete to wtedy i obym się zaskoczyła ... nie ma dużo do gubienia ale tak ciężko się pozbyć tych kilku kg :))))
Dziewczyny gratuluję wytrwałości i życzę dalszego spadku wagi....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
12.02.2018 21:57
#185
Dziewczyny, a stosujecie jakieś preparaty ujędrniające na skórę, albo coś w tym stylu? Polecacie coś skutecznego?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 8:15
#186
Ja osobiście nie wierze w żadne kremy ujędrniające oczywiście jako dodatek przy zabiegu tak ale tylko z serii profesjonalnych.... co ja zauważyłam na nogi super działa...... " tuptanie w miejscu z całych sił w podłogę " :))) ja widzę naprawdę dużą poprawę :))) W filmiku Chodakowskiej jest to Ćw aż ciężko wytrzymać :)) Alu spróbuj :))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 8:18
#187
Ogólnie jej ćw TURBO SPALANIE wydaję sie jak dla mnie najbardziej skuteczny bardzo poprawiły mi się nogi i brzuch a tylko nad tymi partiami ciała chciałam popracować :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.02.2018 9:54
#188
Musze popatrzec na ta Chodakowska chociaz nie przepadam za cwiczeniami przy komputerze. Na razie jestem na wyjezdzie ale of przyszlego tygodnia zabieram sie za orbitrek. Ja to przy moje tuszy o dzieci mam nogi I tylek Callie znosne,ale brzuch, plecy, rece, masakra. No I zawsze bylam z tych duzobiusciastych, niestety.
Myszka a co z Twoja kolezanka, zaczela diete?
Ewelina, Ania, jak tam u Was dzisiaj?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.02.2018 9:56
#189
Mialo byc o dziwo nogi I tylek mam calkiem znosne
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 10:57
#190
Tak zaczeła dzień za nią.... ale nie wie ile wytrzyma. Namówię ja aby do nas dołączyła nie wiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiła:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 11:00
#191
Dziś dołączy do nas... mam nadzieję że naprawdę przetrwała pierwszy dzień ... powiem Wam że trochę ją znam i myślałam że nie da rady także pełen szacunek :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
13.02.2018 15:00
#192
Myszko a jak waga po tygodniu? Ja zobaczę za kilka dni czy moje odżywianie po kopenhaskiej co najważniejsze nie przyniesie dodatku. Z tymi 7kg ubyło mi w pasie 4cm ale 100 nadal jest. Ogólnie ręce nogi tylek mam chude. Najgorszy problem z brzuchem bo jak się w ciąży przybyło 30 kg to nie ma bata ze nadmiar skóry zniknie i ogólnie taki dziwny mam ten brzuch po cc.noi ogólnie to należę do osób z szerszym biodrami:(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 17:30
#193
Aniu ja w pierwszej ciąży przytyłam o zgrozo.... 45kg a w drugiej ok 30 skóra zeszła fakt została mała fałdka w dolnej części brzucha ale nie jest jakaś straszna .... Aniu nie poddawaj sie waga spadnie i wszystko też ja długo ćwiczyłam na orbitreku i brzuszki robiłam a to zostało zemną do dziś brzuszki 3x150 dziennie czasami mi się nie chce ale staram się robić mi spadło 3kg ale to dlatego że podjadałam i słodycze też . Teraz już nic chce zgubić jeszcze 7kg i bardzo będę sie starała aby mi się udało i Tobie również tego życzę :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
13.02.2018 17:36
#194
Aniu, chyba mamy podobne problemy czyli brzuch po ciąży, biodra, ja jeszcze nogi troszkę za grube...

Ja zaczęłam robić brzuszki, choć kilkanaście codziennie ;) Staram się mało i zdrowo jeść, co 3 godz i bez podjadania. Dziś doszedł kawałek ciasta u sąsiadki. Więc na kolacje będzie tylko jogurt naturalny.

KOLEŻANKO myszki, czekamy na Ciebie, jak dołączysz będzie Ci naprawdę łatwiej przetrwać dietę ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 19:06
#195
Ja też na nią tu czekam ale czy dołączy nie wiem....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
13.02.2018 19:20
#196
Ja już mam za sobą 20 min z Chodakowską i 120 brzuszków :) zjadłam 3 wafle ryżowe ale nic więcej nie rusze :))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ruda
13.02.2018 19:23
#197
Hej dziewczyny
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ruda
13.02.2018 19:46
#198
Jestem drugi dzień na diecie, jest ciężko ale jakos daje rade..motywuje mnie myszka i moja córka..mam ochotę zjesc coś słodkiego..najesc sie..ale jestem silna.Wiele razy myslalam o tej diecie..az wkoncu sie zdecydowalam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
13.02.2018 19:58
#199
Wczoraj zrobiłam 30 jak na mnie AŻ 30 brzuszków. Dziś patrzyłam na ta chodakowska i 6 weidera ale stwierdziłam ze nie jestem jeszcze na to gotowa hihi. chyba musze wyciągnąć spowrotem moje hula hop bo 2 tyg temu poszlo w kąt a przy mojej pierwszej kopenhaskiej krecilam codziennie. MYSZKA ta moja faldka na dole brzucha nie jest przerażająca, tyjac 30 kg liczyłam się z tym i juz nawet to zaakceptowałam ze będę TO upychac w spodnie hihi tylko nad faldka tak mi starczy brzuch. A jeszcze ten problem z kibelkiem wydaje mi się sprawia że ten brzuch wydety. WITAJ RUDA!!! ŻYCZĘ POWODZENIA!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.02.2018 21:27
#200
Cześć Dziewczyny. Piszecie u o ćwiczeniach, brzuszkach, a ja, ehh szkoda gadać. Jestem u teściowej, a ona gotuje tak, że palce lizać. No i dziś w ostatki wciągnęłam 4 oponki....wrrrrrrrrrrrrr. Strach będzie stawać na wagę w sobotę:( A brzuch po ciąży to ja tez mam. No i z obżarstwa.
Ruda, witamy. Dasz radę. Ja łasuch słodyczowy i podjadacz wytrzymałam to i Ty dasz radę. A warto się pomęczyć 13 dni i potem naprawdę mniej się je.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.02.2018 9:55
#201
Cisza, cisza, az w uszach dzwoni. Szczesliwych walentynek, bez myslenia o diecie I odchudzaniu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
14.02.2018 10:42
#202
Witam, codziennie się ważę, jak głupia... Ale wytrzymać nie mogę... Pilnuje zdrowego i systematycznego odżywiania i nie podjadam. Waga na razie bez zmian. Szkoda, że nie spada ale z drugiej strony super, że nie rośnie ;) żeby nadal chidnąć trzeba pewnie zacząć ćwiczyć.

Powodzenia, zwłaszcza dla Myszki i dla Rudej, bo one jedzą co jest przykazane, a my możemy już wybierać ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
14.02.2018 11:03
#203
J się już zawzięłam i zdana nie zmienię jeszcze trochę....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
14.02.2018 12:49
#204
Ewelina mnie też waga stoi no pasowalyby jakieś ćwiczenia. ....pasowałoby.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ruda
14.02.2018 14:57
#205
Hej dziewczyny muszę sie przyznać ze jest okropnie ,chodzę zla i glodna .Najprosciej byloby zjesc kanapke i mieć to w d..........no i teraz pewnie Myszka mnie opierdzieli ale ja chyba nie dam rady
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
14.02.2018 16:04
#206
Ruda nie poddawaj sie. Wytrzymaj chociaz 3 dni bo mysle ze one sa najgorsze ( i chyba 3 ostatnie bo tylko sie wypatroje konca:). )i i po tych 3 dniach podejmiesz decyzje czy dalej dzialasz z ta dieta.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
14.02.2018 16:08
#207
dziewczyny staram sie nie obzerac ale jakos ciezko wytrwac od posilku do posilku. na kopenhaskiej tak glodu nie czulam. chyba ten rygor kop. lepiej dzialal na psychike
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
14.02.2018 16:10
#208
Ruda a jak twoja motywacja sporo masz do zgubienia? zwaz sie jutro spadki motywuja ja sie wazylam codziennie
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.02.2018 16:52
#209
Ruda, pomyśl sobie w ten sposób: dałam rade 3 dni, szkoda było by to zmarnować, po co było się katować 3 dni, żeby teraz to zmarnować. Byle do następnego dnia, tak sobie powtarzaj. A po kopenhaskiej naprawdę będziesz mniej jadła, nie podjadała. Ja pamiętam np. mój 8 dzień, najgorszy, wszystko mnie bolało wymiotowałam, ale powiedziałam sobie , o nie tyle męki to teraz się nie poddam. Dasz radę.
Ania, masz rację, rygor kopenhaskiej był prostszy, jadło się i miało pewność, że się nie przytyje. A teraz człowiek co by nie jadł, to mysli, przytyje od tego czy nie. A może za dużo zjadłam, a może łyżkę zupy za dużo...masakra jakaś. Ale kurcze, nie możemy dać się zwariować. Myślę, że najlepszym wyjściem jest jeść mało a często, tak żeby nie dopuścić do siebie uczucia głodu. Jak trzeba to jeść nawet co 2 godziny, ale wtedy mało. Bo jak się tak będzie cały czas nie dojadać, że gdzieś tam cały czas uczucie głodu będzie, to wreszcie człowiek nie wytrzyma i prędzej czy później rzuci się na jedzenie. A jak rzuci się raz, to potem i drugi i następny. I całą tą dietę i odchudzanie diabli wezmą. Także dziewczyny trzeba jeść i przestać się bać jeść (jednego dnia mi to wychodzi, drugiego, nie, no ale próbuję), no i coś trochę ćwiczyć.
A to się na wymądrzałam. Dziękuję za uwagę.
Trzymam za nas wszystkie kciuki.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
14.02.2018 19:53
#210
Ja gdy trace nadzieję że wytrwam biorę wafle ryżowe i pije dużo zielonej herbaty i pokrzywę... mam nadzieję że wytrwam waga poszła w kąt zważę sie na koniec:) Mam nadzieję że dziewczyny się nie poddadzą i wytrzymają one dodatkowo mnie motywują aby do jutra ...:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.02.2018 21:13
#211
Ja tam wierze w towarzyszki naszej niedoli. Jutro bedzie dobry dzien, zobaczycie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
14.02.2018 21:44
#212
Walczymy, walczymy drogie Panie... Mnie brzuch pachnie, z toaletą problemy, żołądek też się buntuje! Ale nie zamierzam się poddać.

8 km szybkiego marszu za mną.

Pozdrawiam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
15.02.2018 15:27
#213
Hej dziewczyny! Jak tam mija dzień? Ruda jesteś? Ehh waga stoi stoi stoi ( może dobrze ze chociaż stoi).
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
15.02.2018 15:33
#214
ANIU moja też nie chce drgnąć...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
15.02.2018 16:00
#215
Ja sie zwaze dopiero w sobote, bo teraz nie mam mozliwosci. Ale obawiam sie, ze przez ten tydzien poszla w gore.A you jeszcze w niedziele szykuje mi sie wazna uroczystosc, tort bede piekla. A wiadomo sprobowac trzeba bedzie. Echhh, zycie I pokusy.
Ruda jestes? Myszka jak tam?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
15.02.2018 16:10
#216
Dziewczyny, dziala ta pokrzywa, bo jeszcze nie kupilam, a jestem ciekawa, czy warto.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
15.02.2018 17:17
#217
Na odchudzanie chyba nie działa ale myślę że na zatrzymywanie wody tak bo mam momenty ze siku nagle ciśnie jak fix.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
15.02.2018 17:18
#218
Ewelina musimy się pocieszać ze nie rosnie
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
16.02.2018 9:39
#219
Cześć dziewczyny, co tam u Was? Myszka, Ruda jesteście, dajecie radę? Aniu, cieszę się, że waga nie rośnie, bo gdyby tak było, to całą dietę by szlag trafi i człowiek chyba by się kompletnie załamał. Alu, bądź dzielna i nie dawaj się zbytnio ponieść tym kulinarnym pokusom ;)
pozdrawiam
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
16.02.2018 11:44
#220
Nie ma Myszki, nie ma Rudej..
Dziewczyny co z Wami? U mnie dobrze, wrocilam z wyjazdu,ogarniam prace domowe I nastawiam sie psychicznie na orbitrek. Kiedy trzeba zaczac... Patrzylsm w necie na trening chodakowskiej turbo spala nie, ale to nie dla mnie. Nie dam rady
Ania,jak tam dzisiaj?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
16.02.2018 14:18
#221
Dzień jak dzień walczę z pokusami ehh motywacji brak
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
16.02.2018 15:54
#222
Ala, ja też zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską. Właśnie zrobiłam program Skalpel, niby proste ćwiczenia ale spociłam się przy tym okropnie. Póki co nie sięgam bo te trudniejsze treningi. Spróbuję przez miesiąc ćwiczyć 3 razy w tygodniu. No i zachować zdrowe odżywianie. Zobaczymy jakie będą efekty...

Ania, nasza motywacja to nie uzbierać straconych kilogramów, bo one na nas cały czas czyhają tuż za rogiem !!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
16.02.2018 16:18
#223
Ania, nie trac motywacji. Swieta niedlugo, zaskoczysz wszystkich lepsza figura I swoja silna will. Gdzies sie Nam zgubily Myszka I Ruda. Hmmmm...
Ewelina, patrzylam na ten skalpel, ale jeszcze sie na niego nie odwazylam. Najpierw poprawie kondycje na orbitreku a pozniej sie zobaczycie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
16.02.2018 17:06
#224
Jestem dziewczyny jestem... niestety byłam zmuszona przerwać dietę ale to nie znaczy że się obżerałam złapała mnie jakaś grypa no powiedzmy chciała. Tak się zle czułam że musiałam zjeść coś normalnego i gorącego ale cieszę sie że jakoś szybko przeszło już się dużo lepiej czuje chodz trochę osłabiona jestem :( ale nic straconego zacznę ją jeszcze raz ... ewentualnie mogę zyskać:) Jutro znowu męka brokuły.... jajka na razie efekt - 3.5kg tak że nawet jestem zadowolona ale niestety nie będę sobą jeśli nie przejde przez tą diete :) Wiem że jestem sama sobie winna .., a coś tam skubnełam sobie a to bo troszkę zostało i tak....:( Tak to właśnie u mnie wyglada ale jestem pełna nadziei że w końcu będę miała to już za sobą Bo jak nie teraz to kiedy...??. Za`was trzymam kciuki pozdrawiam :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
16.02.2018 17:47
#225
mnie tak do wczoraj brzuch bolal po 30 brzuszkach i jednym cyklu 6weidera ze narzie nie w glowie mi cwiczenia. Ah myszka ja bym nie zaczynala jeszcze raz tylko kontynuowala dalej, super juz -3.5kg:). Ewelina podziwiam ze zrobilas ten skalpel.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
16.02.2018 19:05
#226
Może i bym mogła ale chcę przejść tą dietę a tak nie byłoby sprawiedliwie :) Nie mam problemu z jedzeniem jaj czy brokuł :) Jest jeszcze parę kg do zgubienia może jeszcze coś zleci ...:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
16.02.2018 21:17
#227
Myszka, wiadomo zrobisz co uważasz za słuszne i na co masz ochotę. Ale ja jestem podobnego zdania co Ania, nie zaczynałabym tej diety od nowa. Moim zdaniem, skoro w zasadach diety jest podane, że dieta trwa 13 dni,nie dłużej to tego bym się trzymała/
Ania, podziwiam Cię za 6w, Ewelina Ciebie za skalpel. Ja dziś wreszcie dosiadłam orbitrek = 25 minut. Oj, cięzko będzie, ciężko. Oby waga jutro nie pokazała za dużo na plusie (a po tygodniu u teściowej raczej tak będzie), bo mi motywacja spadnie.
Dobrego wieczoru Dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.02.2018 8:05
#228
Alu jak dzisiaj waga????
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
17.02.2018 8:54
#229
Alu jak tam, jak tam? Pisz nam szybko!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.02.2018 10:58
#230
Hej dziewczyny. U mnie od ostatniego tygodnia minus 0,7 kg. Jestem zadowolona,motywacji wzrosla:) a u Was jak tam?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.02.2018 11:11
#231
Alu gratuluje i zazdroszcze:) a tak sie obawials wzrostu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.02.2018 11:54
#232
Tez sie dziwie,ze spadlo. No ale u mnie ma z czego. Ale Wam zazdroszcze tych 7 z przodu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.02.2018 12:18
#233
Napewno niebawem dotrzesz do 7 z przodu;) jeszcze jak włączyła orbiterek i tak mocno się pilnujesz Alu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
17.02.2018 12:47
#234
Oczywiście że tak pod warunkiem że przestrzega się rygorystycznie diety a ja niestety nie mogę się do takich osób zaliczyć bo zawsze coś tam zjadłam a z tego co wiem wszystko zjedzone ponad to... powoduję przerwanie diety. Więc...? Tak że nie można powiedzieć że przeszłam badz byłam na diecie i dlatego tak mnie to męczy i zacznę z czystym sumieniem teraz naprawdę być na diecie kopenhaskiej :))) ale każdy ma zdanie osobiste....Alu gratuluję motywacji :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
17.02.2018 14:00
#235
Brawo Ala!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.02.2018 16:09
#236
Ania, Ewelina, a jak wasza waga? Spadek czy stabilizacja?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.02.2018 16:22
#237
eh szkoda gadac:( ani spadek ani stabilizacja. 400g wiecej. cóż musze sie mocno zawziasc i poukladac jakos to menu i nie skuszac sie na 3 ciasteczka.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
17.02.2018 17:45
#238
U mnie jakieś 0,5 kg mniej w ciągu tygodnia. Niedużo, ale mnie już cieszy to, że kg nie wracają a stopniowo waga spada. Ale nie ma nic za darmo: jem co 3 godz, piję dużo, nie podjadam, a ostatni posiłek zjadam maź o 18.30, no i troszkę ćwiczę. W ciągu tygodnia zjadłam kawałek ciasta u sąsiadki, a w domu ze 3 herbatniki. Z tym, że to było zawsze po posiłku bezpośrednio, a nie jako przegryzka między posiłkami. To podobno ważne, że jeśli zjeść coś słodkiego to zawsze z posiłkiem a nie między posiłkami. Taką wiedzę zasłyszałam od dietetyka ;)
Także drogie Panie, kolejny tydzień przed nami, trzymajmy się zasad a w kolejny weekend będziemy cieszyć się wynikami.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.02.2018 20:37
#239
Pewno,ze za tydzien bedzie tylko lepiej. A ja melduje 30 min. Orbitrek.hmm tylko jak tu isc spac, jak w lodowce czeka tort czekoladowo waniliowy, ktory dwa dni robilam. Oj,mam nadzieje,ze jutro nie poplyne za bardzo...Ale okazja jest jedyny raz w zyciu,w poniedzialek obronilam prace doktorska.
Dziewczyny, udanego wieczoru I niedzieli.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.02.2018 21:34
#240
Alu serdecznie ci gratuluję!!!!!;);):):) odnosisz same aukcesy:) masz moc:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: magda
18.02.2018 9:42
#241
Cześć dziewczyny ja również postanowiłam zacząć dziś przygodę z tą dietą i chciałabym dołączyć do Was ? czytam wasze posty i gratuluję wytrwałości . To już mój xxx raz zawsze się poddawałam po kilku dniach ale dziś moja waga pokazała prawie 75kg aż nie mogę uwierzyć :( dlatego muszę coś zrobić bo za chwilę bedzie 80.... Fajnie że już wy macie to za Sobą widzę że tylko myszka nie dała rady.... ale w zupełności ja rozumiem również tak miałam trzymam za was i Nią kciuki oby i tym razem jej i mi się udało.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
18.02.2018 9:55
#242
Witaj magda;) zycze powodzenia, z myszka bedziecie brnely przez menu kopenhaskiej, dacie rade!!!! Myszka masz nowa towarzyszke bo twoja Ruda zniknela:0 Mnie cos waga oszukala bo dzisiaj nie pokazala tych 400g o ktorych wczoraj pisalam, chyba baterie do wymiany. Milej niedzieli wam zycze:) A tobie Magdo wytrwalosci w tym pierwszym dniu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
18.02.2018 10:06
#243
Tak znikneła i już nie wróci....Witaj Magdo mam nadzieję że nam się uda... bo dziewczyny już we mnie chyba nie wierzą :( wiem że sama jestem sobie winna ...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.02.2018 10:25
#244
Myszka wierzymy e Ciebie wierzymy. I mega cie podziwiam, ze znowu zaczynasz I sie nie pofdajesz. Ania, pisalam, ze to bedzie dobry tydzien, wystarczy baterie zmienilas:)
Magda, Fajnie, ze dolaczylas do nas. Dasz rade, bo warto. A tak nawiasem mowiac to mate o Twoich 75 kg, echhh
..Poki co Jade obzerac sie tortem.
Dobrego dnia I wytrwalosci Dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.02.2018 10:28
#245
Pisze z telefonu dlatego tyle bledow
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
18.02.2018 10:37
#246
Wiem wiem przegięłam pałkę ... aż sama nie mogę uwierzyć już dawno miałabym to za sobą a tak zaczynam... Moja waga też już wariuję gdzie ją nie postawie to inna waga aż w końcu sama się wyłączy dlatego nie będę się warzyć bo znowu się zniechęcę .... A tak już myślę o jutrzejszym dniu i tym razem udowodnie wam moje kochane a przede wszystkim sobie że dam radę i pochwalę się fajną waga za 13 dni :))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
18.02.2018 11:28
#247
Ja stawiam wage zawsze w tym samym miejscu. Od dzisiaj postanowilam jesc co 2,5h zeby zmiescic w ciagu dnia 5 malych pposilkow, a nie jak przez ostatnie dni co 3h i 4 posilki mi wychodzily i jakies grzeszysko!!!!!! Mam nadzieje ze Myszka tym razem dasz rade do konca!!!:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
18.02.2018 11:50
#248
Do boju dziewczyny ! Trzymam kciuki zwłaszcza za Magdę i Myszkę ...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.02.2018 20:33
#249
Jak tam dziewczyny? Ja melduje 30 min orbitreka. Magda, jak pierwszy dzien?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
18.02.2018 21:02
#250
Ja dziś zaszalałam z obiadem, był schabowy, taki w panierce :-) Dla równowagi był też półtora godzinny szybki marsz. Od jutra skalpel co drugi dzień. No i wciąż pilnowanie diety.
Ala super, że ćwiczyć.
Aniu a jak tam Twoje grzeszki? Nie dałaś się dziś pokusie?
Myszka i Magda! Czekamy na relacje.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.02.2018 23:00
#251
U mnie poza kawalkiem torture. Bylo w miare bez grzeszkow kulinarnych. Najadlam sie rosolu,ale to przeciez obiad:)postanowilam przez tydzien mocno pilnowac diety I orbitrek po pol godziny I zobaczyc jaki to da efekt. Ale Mama mi dzisiaj powiedziala, ze juz widac, ze schudlam:)
A wiec zapowiadam dietetyczny tydzien z aktywnoscia fizyczna I jak nie dotrzymam- prosze o ochrzan:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
19.02.2018 7:26
#252
Ewelina nie było ani jednego grzeszku!!!!! ;) wytrwałości kobietki na ten tydzień! !!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
19.02.2018 11:37
#253
Ciężki tydzień przede mną... Zbliża się @, waga szybuje w górę i ciało staje się opuchnięte, no i większa ochota na jedzenie. Ogólnie samopoczucie kiepskie ;(

Także póki co żegnam się na jakiś tydzień z codziennym ważeniem, bo źle mi to wpłynie na psychikę...

Ćwiczenia już dziś zaliczone.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
19.02.2018 15:06
#254
Ewelina, mi przed @ pomogly na chec na slodkie sliwki suszone. A cwiczyc moge dopiero wieczorami jak dzieci pojda spac ( na szczescie chodza o 20).
Brawo Ania za brake grzeszkow.
Myszka,jak poczatek?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
19.02.2018 17:23
#255
Myszka jak tam? dziewczyny chcialabym miec wasze checi do cwiczen, ale nie mam buuu
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
19.02.2018 21:45
#256
Miał być bardziej rygorystyczny tydzień, a więc melduję: orbitrek 30 min był, rygorystyczna dieta - nie była, zjadłam naleśniki na obiad. Jutro będzie dietetycznie. A u Was Jak tam.
Myszka gdzieś się nam zgubiła, już się zaczynam martwić.
Ewelina, jak samopoczucie.
Ania, mi też się straszliwie nie chce ćwiczyć. Ale jak już się zmobilizuję i wlezę :) na ten orbitrek i przejadę zamierzony dystans, to jestem z siebie dumna. Ale fakt ciężko się zmobilizować. Może w grupie było by łatwiej ćwiczyć. Muszę pomyśleć też nad jakimiś ćwiczeniami na plecy, bo one są moją największą zmorą:( Brzuch też, ale brzuch to jeszcze można wciągnąć, żeby ciut lepiej wyglądał. A plecy,tych fałdek nie da się ukryć.
Dziewczyny, mobilizacja, jutro ma być dobry dzień. Chudniemy, utrzymujemy wagę - co komu potrzeba. Trzymam kciuki za wytrwałość!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
19.02.2018 21:59
#257
Ja dziś przesadziłam z jedzeniem. Nie było zdrowo i za dużo!
Jutro znów pełna mobilizacja ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
20.02.2018 8:42
#258
Hej u mnie dobrze zmobilizowana jestem jak tylko się da :) waga -1.2kg jest super ale już nie wchodzę na wagę dopiero po zakończeniu diety trzymam za was kciuki dziewczyny na Św bedziemy deseczki :))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
20.02.2018 9:13
#259
Ewelina cwiczeniami zniwelujesz skutki tego duzo i nie zdrowo:) Myszka tak dalej!!! Alu jestes tak zawzieta ze nalesniczek od czasu do czasu ci nie zaszkodzi:) ja zjadlam wczoraj troche zupy zabielanej i 2 klopsiki w sosie pomidorowym z makaronem, nie bylo to dieterycznie ale z odstepem 2,5 h i w takiej malej ilosci ze mysle ze ok. waga rano zadowalajaca 200g mniej.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
20.02.2018 9:46
#260
A ja dzis robie wielkie sprzatanie, wiec ruchu bedzie duzo I malo myslenia o jedzeniu. Dobrego dnia! Myszka,wytrwalosci I powodzenia, zeby za tym podejsciem juz sie udalo.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
20.02.2018 21:48
#261
Dziewczyny Jak Wam minął dzień
Ewelina, jak tam robisz ten skalpel
Ja melduję dzisiaj grzeczny dzień - orbitrek był, dieta była. Jutro planuję powtórkę z rozrywki:)
Powodzenia w dalszej walce!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
20.02.2018 22:14
#262
Hej, hej, u mnie ciężko. Walczę z wilczym apetytem, co prawda nie podjadam między posiłkami, ale jak już przychodzi pora posiłków to trudno mi ograniczyć ich ilość... A może mi się wydaje, że to zbyt dużo... Skalpel ćwiczę co drugi dzień. Po miesiącu powinnam zauważyć efekty.
Brawo dziewczyny, że nadal trwacie w swoich postanowieniach!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
21.02.2018 12:10
#263
A ja melduje 30 min orbitrek, jakos sie udalo w ciagu dnia. I nastroj dietowy mam. Ogolnie jakos coraz mniej mysle o wazeniu sie, o odchudzaniu. Mam jeszcze tyle do zgubienia, ze jak bede o tym myslala, to chyba zwariuje. O dziwo, do slodyczy mnie nie ciagnie. Nawet kawy nie slodze cukrem, tylko miodem I dodaje cynamon. Pycha. Jak u Was dziewczyny? Dobrego dnia.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
21.02.2018 17:46
#264
Ewelina, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, osiagniecia wymarzonej wagi I zadowolenia z siebie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
21.02.2018 20:52
#265
Wieje tu pustka... Coz powodzenia w dalszych zmaganiach z kilograms.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
21.02.2018 21:32
#266
Alu, dziękuję za życzenia. Oczywiście moje marzenie to parę kg w dół. Dziś troszkę nagrzeszylam, jutro planuję zrobić sobie dietę z samych warzyw :-) Tak, by sobie tydzień zrównoważyć.
Trzymajcie się dzielnie i odzywajcie się kobitki ;)

odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
22.02.2018 14:35
#267
Hej dziewczyny. Nie wiem komu, chyba sobie samejj melduje _ orbitrek dzis byl, dieta tez jest.
Jak u Was Dziewczyny?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
22.02.2018 16:49
#268
ALU super, brawo za orbitrek i za dietę. Trzymaj tak dalej!!!
Ja też dziś pilnuje zdrowego jedzonka a wieczorem idę maszerować :-)
Waga stoi w miejscu, na szczęście nie rośnie. Tak się zastanawiam co zrobić żeby zechciała spadać?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
22.02.2018 17:31
#269
hej dziewczyny u mnie od wczoraj ciezko pilnowac moich 5 posilkow. jem byle co zeby wrzucic cos do brzucha. bo synek mi sie rozchorowal i caly czas u mamusi:( ale gratuluje wam ze dazycie do celu:) postaram sie szybko wrocic na wlasciwy tor.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
23.02.2018 7:33
#270
Hej, hej, zaczynamy weekendzik i nie objadamy się, prawda?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
23.02.2018 11:12
#271
U mnie dietetycznie. A jutro wazenie. Ciekawe gdzie podziala sie Myszka?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
23.02.2018 13:41
#272
Myszko dajesz radę? Ja muszę zabierać się ostrzej za siebie, waga niby w miejscu, ale brzuch niestety rośnie, więc coś jest nie tak. Może to na @ tak puchnie...
Ala trzymam kciuki za jutrzejsze ważenie, powodzenia, daj znać.
Aniu, a jak sytuacja u Ciebie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
23.02.2018 13:55
#273
No mnie też się zbliża @ i brzuchol wydety i słodkości w głowie. ...:(
Co z ta myszka?!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
23.02.2018 14:46
#274
To witajcie w klubie zblizajacych sie@ . Tylko mnie to do slodkiego tak bardzo nie ciagnie,ale za to zla jak osa chodze. Ja mysle ,ze myszka postanowila nas zaskoczyc na koniec diety I wtedy sie odezwie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
23.02.2018 21:35
#275
Dzis orbitrek byl, dieta byla. Tydzien zaliczam do udanych. Poza nalesnikami,zadnych grzeszkow. Nastepny tydzien bedzie taki Sam.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
24.02.2018 0:03
#276
Ala bardzo ładnie, super, trzymasz formę i o to chodzi!!!
Brawo!!!
Ja mam brzuch jak balon, gdyby nie szczuplejsze niż zwykle nogi to nikt by nie uwierzył że przeszłam jakąkolwiek dietę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
24.02.2018 7:10
#277
Dziewczyny po dzisiejszym ważeniu waga naszczescie stoi co przez ostatnie dni słabo diety pilnowalam. Ewelina mój brzuch tez jak balon mam wrażenie jakbym 5kg przytyla. Życzę miłego weekendu. Oj myszke wcielo chyba na dobre!!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
24.02.2018 7:43
#278
Dziewczyny, u mnie po tygodniu - 1,3 kg. Bilans ogolny od poczatku kopenhaskiej - 10,4 kg. Pytam meza, czy cos po mnie widac, a on mi na to, ze widzi mnie kaxdego dnia to nie wie. Ale dzis mam zajecia na studiach, to zobacze czy cos kolezanki powiedza. W kazdym razie przyszly tydzien bedzie taki jak ten, w koncu nie doszlam jeszcze do 85 kg.
Dziewczyny, tylko sie nie poddawajcie, zacznie Wam waga spadac. A te brzuchy o ktorych piszecie, z pewnoscia sa przez @. Ewelina, przeciez jak robisz skalpel to efekt bedzie. A Ty Ania dziecko mialas chore,a wtedy o odchudzaniu ciezko myslec. Dobrze to wiem, bo moja malutka od wrzesnia czwarty raz dostala zapalenia oskrzeli I ciagle tylko mama,mama.
Dziewczyny, dzialamy dalej , trzymam za nas kciuki.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
24.02.2018 9:01
#279
Alu piekny wynik w tym tygodniu, i od poczatku ponad 10 kg tez robi wrazenie wow!!!:) pieknie dazysz do celu!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
24.02.2018 10:42
#280
Jestem waga -2kg średnio gdzieś ale mało piłam wody i myślę że to też się przyczyniło ... staram się jak mogę aby przetrwać :) Fajnie dziewczyny że wy się nie poddajecie to taka motywacja WOW 10 kg super pewnie połowy cie nie ma...trzymam za was kciuki :))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
24.02.2018 16:00
#281
No Myszka, dobrze,ze jestes. Heh polowa mnie to prawie 45 kg:) oj mam co zrzucac. Ale I tak juz jestem zadowolona. Myszka,pij wiecej.
Udanej soboty dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
25.02.2018 8:58
#282
Hej dziewczyny jak wam mija dzisiaj dzien? Ja wczoraj troszke podjadlam wieczorem bo bylam na urodzinach wiec byl tort kawalek ciasta i troche salatki. Ale dzis postaram sie juz jechac wlasciwym torem. Milego dnia:) a tak patrze i gdzies sie tez zapodziala magda ktora dolaczyla...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
25.02.2018 10:46
#283
U mnie dobrze. Dzis wolny dzien od orbitreka, ale dieta bedzie, hmm tzn.rosol na obiad I pol kotleta:) ale w koncu to obiad. Jakis spadek motywacji mam dzis, jak sobie pomysle ile jeszcze przede mna.
Dobrej niedzieli dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
25.02.2018 10:53
#284
Alu JUZ tak dużo osiagnelas. Pomysl ze po tym tygodniu juz możesz zobaczyć swoje 85. A potem już 7 z przodu;) jesteś z nas wszystkich najbardziej twarda! Dasz rade kobitko;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
25.02.2018 11:11
#285
Po tym tygodniu to jeszcze nie zobacze 85. Ale nie poddam sie, teraz to by nie mialo zadnego sensu. Po prostu pogoda u mnie kiepska,-15. Mala jak zwykle chora I jakos tak gorzej. Ale ja sie nie poddam.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
25.02.2018 20:48
#286
U mnie też tak jest motywacja spadła pogoda również -15 a noc dopiero się zaczyna zimno .... nic się nie chce ale czekam na jutrzejszy dzień i znowu walczę :)) Miłego wieczoru :*
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
25.02.2018 21:08
#287
Sprobowalam dzis zrobic dwa zestawy cwiczen na plecy. Dzieki temu troche mi sie nastroj poprawie. A od jutra znowu orbitrek, moze jakies cwiczenia I dieta.
Ewelina, jak u Ciebie? Myszka,nie martwmy sie wiosna przyjdzie... kiedys.
Dobrego wieczoru dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
25.02.2018 21:45
#288
Kurcze, Ewelina podziwiam Cię za ten skalpel, że go robisz. Mnie od samego patrzenia robi się słabo.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
25.02.2018 22:59
#289
Hej, hej, Alu ja jak patrzę na ten Skalpel to wszystko wygląda ładnie i niewinnie. Ale jak zaczęłam to ćwiczyć to dopiero okazało się jaka to męka i jaka jestem sztywna . Ale spokojnie, myślę, że z każdym kolejnym razem jest nieco lżej.

W weekend odwiedziłam rodzinkę, wszyscy zauważyli, że jest mnie mniej, więc czuję się zmobilizowana do dalszego wysiłku.

U mnie weekend ok, może co nieco za dużo podjadalam, ale nie na tyle, żeby mieć wyrzuty. W końcu weekend! Od jutra znów jem mega skromnie, no i 3 razy w tygodniu SKALPEL.

Mnie mróz w niczym nie odstrasza i humoru mi nie psuje. Także dziewczyny nie dajcie się tej zimowej aurze!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
26.02.2018 9:22
#290
U mnie dziś było -19 o matko ale już słoneczko wyszło i powoli temperatura leci w górę aby do marca..... zaczynam mękę i zobaczymy jaki będzie efekt końcowy miłego dnia :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
26.02.2018 11:51
#291
Sprobowalam dzis zrobic skalpel. Haha,przeszlam caly na zasadzie Chodakowska 10razy podniosla noge ja 2. Zmeczylam sie jakbym tone wegla przerzucila. Moze nastepnym razem uda sie podniesc noge 3 razy:) plus jest taki, ze sie poruszalam I jak sie tak umordowalam to przeszlam mi chec na zakazane jedzeniu.
Myszka,kiedy konczysz kopenhaska?
Ania, Ewelina - jak u Was dzisiaj nastawienie ?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
26.02.2018 13:30
#292
Ja już dziś skalpel zaliczyłam, no i na jedzenie uważam, szklanka z wodą w każdym pokoju itp.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
26.02.2018 21:06
#293
Jak tam dziewczyny? U mnie ok - orbitrek byl, dieta byla. Jutro kolejny dzien, walka dalej. Glodna nie chodze, parcia wielkiego na slodkie nie mam. Jedyne co mi dossiers, to to, ze ciagle mi zimno. Juz mnie to okrutnie wkurza. Musze spac w bluzie.
Dziewczyny udanego wieczoru, a jutro dobrego dnia I wytrwalosci w walce z pokusami.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
27.02.2018 9:29
#294
Dziewczyny jak tam u Was?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
27.02.2018 13:37
#295
Hej dziewczyny staram się nie objadac, narazie wmiare mi to wychodzi. Noi moja przygoda z odchudzaniem się zakończy, a zacznie walka żeby znowu nie przytyc 30kg;) ale wam szczerze życzę wytrwałości. Zwłaszcza tobie Alu żebyś doszła do wymarzonej wagi bo dziewczyna juz niewiele zostało.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
27.02.2018 15:05
#296
Ania,ale zostajesz tu z nami?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
27.02.2018 16:49
#297
Pewnie Alu. Musze być na bieżąco z waszymi wynikami i zmaganiami;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
27.02.2018 17:22
#298
Czyli Tobie zostalo juz utrzymywanie wagi, osiagnelas swoj cel?,
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
27.02.2018 17:46
#299
Nie Alu nie osiągnęłam:( brakuje mi 4kg do celuuu. Ale za 9 miesięcy znowu będę dazyla do celu;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
27.02.2018 19:42
#300
Aniu, czy dobrze rozumiem, że jest okazja, by złożyć Ci gratulacje? Jeśli tak to gratuluję i trzymam kciuki, żeby jednak 30 kg nie przybyło ;)

Alu a my mam nadzieję ostro się pilnujemy i powoli gubimy nadmiar ciała.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
27.02.2018 21:01
#301
Ja tez zrozumialam Cie Aniu tak jak Ewelina:) Gratuluje:)
Ewelina, pilnujemy sie,pilnujemy. U mnie dzis orbitrek byl I dietowo tez bylo. A teraz zanosi sie na pol nocy tanca przy desce do prasowania:) poza tym bez zmian,dalej mi okrutnie zimno.
Dobrej nocy dziewczyny. Myszka,jestes?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
27.02.2018 21:03
#302
No Ewelino ten wydety brzuch nie był oznaką @ i juz myślałam że w tym miesiącu nici z tego a jednak;) . W dalszym ciągu będę wam kibicowc. I wasze sukcesy mam nadzieje będą motywować mnie żeby się pilnowac z jedzeniem....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
27.02.2018 21:05
#303
Aniu, nie martw sie za dziewiec miesiecy dalej tu bede :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
28.02.2018 9:25
#304
Dziewczyny jak tam w ten mrozny dzien. Jak nastawienia? U mnie ok, chociaz dietetycznie dzis nie bedzie - na obiad beda nalesniki. Chociaz jak zjem jednego (a nie cztery jak przed kopenhaska) to w sumie przeciez dietetycznie:)
Myszka, odezwij sie, jak tam Twoje zmagania z kopenhaska, to juz chyba koncowka.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
28.02.2018 12:42
#305
Ala, ależ Ty się pilnujesz! Jak ja patrzę na moje dania to w porównaniu nie są aż takie dietetyczne. Dziś np pizza (domowa)... Ale jem ściśle co 3 godz, no i na kolację to chyba dziś tylko jogurcik naturalny i koniec. Waga nie chce spadać ;(

Myszka, hop, hop, dajesz radę?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
28.02.2018 15:37
#306
Ewelina jak sama twierdzisz ze jesz nie zbyt dietetyczne to super ze waga i tak stoi a na kopenhaskiej fajna liczbę zgubilas. Ala jest twrada! !! A myszką jestem rozczarowana ze do nas nie zagląda! !!!:(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
28.02.2018 15:56
#307
Dziewczyny, ale ja oprocz tegoo nalesnika zjadlam jeszcze krupnik zabielany:) Ewelina ja tez starammbsie jesc regularnir, trzy glowne posilki I dwie przekaski. Ale pieczywo I owoce jem tylko do poludnia. A dzisiaj wieczorem maz zapowiedzial, ze robi kolacje ,wiec I winko bedzie. Ale Wczesniej orbitrek, zeby potem wyrzutow sumieienia nie bylo;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.02.2018 19:39
#308
Aniu gratuluję :))) Jestem dziewczyny zaglądam do Was ... tylko nie mam odwagi ani pomysłu co napisać jestem załamana i wpadnę w depresję jeśli nie przejdę tej diety..... :((
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
28.02.2018 21:13
#309
Myszka,nie lam sie. Ile Ci jeszcze dni zostalo?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
28.02.2018 21:36
#310
Połowa.....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
28.02.2018 21:42
#311
Myszka, głowa do góry i do przodu!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
01.03.2018 9:37
#312
Chyba w dół :( jak sobie pomyśle że chciałabym ją przedłużyć o tydzień i znowu kolejne dni... ale dam rade zaraz dzień kobiet no i św za pasem dam rade i jeszcze już MARZEC zaraz wiosna to dodatkowo bardzo mnie motywuję tym razem się uda :))) A dla was jestem pełna podziwu i z całego serca gratuluję :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.03.2018 9:52
#313
Myszka, Ty chcesz ja znowu przedluzyc? Myszka, a ile teraz wazysz?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.03.2018 11:38
#314
U mnie dzis mrozny, Rani byl -22, ale humor wiosenny. Maz na druga zmiane do pracy idzie, zaopiekowal sie mniejsza, wiec juz dzis orbitrek byl I nieudolna proba skalpela:) trzymajcie sie dziewczyny, walczcie!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
01.03.2018 11:46
#315
Myszka, ja myślę, że powinnaś sobie na jakiś czas dać spokój i nie przedłużaj tej diety bez końca. Może psychicznie nie jesteś gotowa na jej przeprowadzenie. Może warto spróbować czegoś innego.

Ala super, że ćwiczysz i się nie podajesz. Oby tak dalej.

A jak tam nasza Ania? Odżywia się zdrowo i racjonalnie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
01.03.2018 13:25
#316
Staram się jeść co 2,5h i pilnuje zeby nie było bardzo kalorycznie. Pieczywo jem tylko na śniadanie zresztą przed kopenhaska tez tak tylko jadłam. Ale Ala się zawziela hoho...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.03.2018 16:04
#317
Ano zawzielam sie:) a spadek wagi I luzniejsze ubrania motywuja do dzialania. I oczywiscie nasza grupa:) nawet ten orbitrek juz mi nie taki straszny jak na poczatku. Ania, odzywiaj sie zdrowo I odpoczywaj duzo.
A zawzieta to jest myszka
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
01.03.2018 17:27
#318
Tak jestem słaba psychicznie jeśli chodzi o jedzenie nie potrafie sobie niczego odmówić . Ala super..... ja stoję w miejscu. Odezwę się za jakiś czas jak już ja przejdę ... może wtedy Ewelina mi pogratuluję.....
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
01.03.2018 18:11
#319
Myszko, myślę, że nie zrozumiałaś do końca moich intencji i obraziłaś się za moją wypowiedź. Otóż dieta kopenhaska jest jedną z najtrudniejszych do przejścia. Trzeba naprawdę mocno się spiąć żeby jej podołać a potem jeszcze utrzymać efekt. Tym bardziej podziwiam Cię za każdą podjętą próbę, ale też widzę, ile kosztuje Cię to psychicznie. Stąd mój pomysł, by może ją na jakiś czas odłożyć, może w delikatniejszy i wolniejszy sposób przygotować organizm na szok tej diety. Np jeść często, wszystko, ale mało, albo np jeść tylko do godz 18.00. Czytałam wiele publikacji na ten temat. Czasem takie małe kroki pomagają osiągnąć cel bez zbędnej frustracji i załamywania się.

Nie będę się tu mądrzyć i przepraszam jeśli Cię w jakiś sposób uraziłam. Nie zamierzam nikogo oceniać, bo każdy robi i tak to co uważa za stosowne. Chciałam jedynie przekazać Ci swoje przemyślenia i spostrzeżenia. Nie dla krytyki, ale z troski.

Mam nadzieję, że przeze mnie nie przestaniesz udzielać się na tym forum, bo wsparcie innych i wymiana doświadczeń bardzo pomaga. Życzę Ci, abyś swój cel osiągnęła. Nie ważne jakim sposobem. I jeśli tylko dasz znać to pogratuluję Ci bardzo serdecznie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
01.03.2018 18:34
#320
Myszka mysle ze Ewelina nie miala nic zlego na mysli. Jestem zdania, ze juz w sumie miesiac jestes na kopenhaskiej I juz udowodnilas ze potrafisz. Masz w sumie tak malo kg do zrzucenia, ze Monza to zrobic inny sposobem. Autorzy tej diety twierdza, ze jej zadaniem nie jest strata kg, to tylko efekt uboczny. Jesli nie mozesz sie powstrzymac od podjadania, to ta dieta Ci teraz nie pomoze, w niej sie tak rzadko I malo he, ze tylko powodzenia, ze jestes glodna I w zasadzie sfrustrowana ta dieta. Moze lepiej jesc co 3 a nawet 2 godziny, tylko malo I nie dopuszczac do siebie uczucia glodu I wtedy uda Ci sie zgubic te kilka kg. Zreszta, czy. Warto sie tak katowac, dla 2 kg. Oczywiscie zrobisz jak zechcesz, ale w mojej ocenie juz udowodnilas ze potrafisz . I bylo by tu pusto bez Ciebie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
02.03.2018 8:30
#321
Nie gniewam się..... nie jestem i nie byłam na kopenhaskiej bo co to za dieta jak dojadam wszystko ..... a chcę ją przejść tak jak wy bez podjadania.... Wiem że mogę i jest to możliwe tylko muszę w jakiś sposób sobie to wytłumaczyć a niestety jestem w tym słaba..

Każdego dnia jak zaczynałam ...a tam od jutra zaczne już ... i tak w kółko Miesiąc minął a ja... w miejscu stoje.



Jak wy to zrobiłyście ???
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
02.03.2018 8:48
#322
Myszko, ja przymierzałam się do diety bardzo długo, ale czekałam z rozpoczęciem do momentu pełnej determinacji i zacięcia. Aż poczułam, że jestem gotowa, przede wszystkim psychicznie

Niektórych mówią, że wszystko zaczyna się w głowie i chyba coś w tym jest.

Lecę robić skalpel. Alu mnie niektóre elementy tych ćwiczeń też średnio wychodzą, ale ćwiczę co drugi dzień od ok 2 tygodni i widzę już pierwsze efekty. Na wadze niezbyt bo chyba jem trochę za dużo, ale po ciele widać. Jest troszkę bardziej smukłe i jędrne.

Trzymajcie się dziewczyny! Dobrego dnia :-)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
02.03.2018 12:33
#323
Ja w zasadzie na kopenhaska zdecydowalam sie z dnia na dzien. Stwierdzilam
ze jak sie dluzej bede zastanawiac, to sie nie zdecyduje ‾jak to mowia woz albo przewoz. myszka a ile Ci brakuje do Twoje wymarzonej wagi 66 ? Czy Ty po prostu chcesz ta diete przejsc bo tak I juz?
Ewelina, ja na razie musze zaprzestac prob skalpela_ starsza dostala odczynowe zapalenia stawu biodrowego I nie moze chodzic, Wiec musze oszczedzac silly,zeby ja nosic:( ale dietowo jest I orbitrek bedzie
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
02.03.2018 18:16
#324
Jak tam dziewczyny? Weekendzik czasu zaczac:) Oby bez wiekszych pokus:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
02.03.2018 19:20
#325
Heh, cały dzień się pilnowałam, wieczorem troszkę gorzej ale bez tragedii. Mam nadzieję, że przez sobotę i niedzielę będę trzymać się normy...
Myszka, a co u Ciebie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.03.2018 9:38
#326
Cześć Dziewczyny. Dziś sobota, u mnie dzień ważenia. Na wadze ---1,4 kg. Przestawiam tą wagę w różne miejsca, dziesięć razy sprawdzałam. Ale jest -1,4kg. |Cieszę się bardzo, nie sądziłam, że będzie taki wynik, w końcu każdego dnia zupa zabielana, gęsta, aż łyżka stoi i drugie danie. No ale też każdego dnia orbitrek 40 minut. W każdym razie cieszę się bardzo. I nawet nie z tego, że na wadze mniej, bo to tylko cyfry. Ale tak ogólnie, że jest mnie mniej, ubrania mniejsze z szafy wyciągnęłam. A najważniejsze dla mnie, że musiałam wymienić staniki na takie z mniejszym obwodem:))) gdyby za tydzień powtórzyć taki spadek, to było by wreszcie 85kg. Zobaczymy, w każdym razie mam zamiar jeść i ćwiczyć tak jak w tym tygodniu. Chciałabym zmierzyć się z tym skalpelem. Ale przy dwójce małych dzieci, dwie aktywności po 40 minut dziennie - chyba nie wygospodaruje tyle czasu. A z orbitreka nie zrezygnuje, już się przyzwyczaiłam i polubiłam:) Ponad to do spadku wagi przyczyniło się pewnie też to, że ja bardzo dużo piję wody, zielonej i czerwonej herbaty.Do ubikacji chodzę co pół godziny, ale naprawdę dużo piję.
Dziś na obiad zupa jarzynowa, ryba i warzywa na parze.
Strasznie się spisałam, ale tak mnie nakręcił ten minus na wadze:)
Ewelina, jak u Ciebie, zazdroszczę Ci tego skalpela i ze już widzisz efekty poi ciele.
Myszka, jak u Ciebie.
A nasza Ania niech się zdrowo odżywia i nie przemęcza.

odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
03.03.2018 10:57
#327
Alu gratuluję!!!!!:) i zazdroszczę....tyle sie nameczylam zeby dojsc chociaz do 70kg a jeszcze dokladnie rok temu (bo od poczatku marca podjelam probe schudniecia) wazylam 86kg. i jak pomysle ze za rok pewnie tez tak bedzie to masakra:( a wy sobie chudniecie...:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
03.03.2018 11:06
#328
To za rok bedzie my Ciebie wspierac w odchudzaniu, nie martw sie. Bedzie dobrze.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
03.03.2018 20:12
#329
Alu, piękny wynik, gratuluję!
Aniu, przecież teraz to będą kilogramy szczęścia, a to co zostanie w nadmiarze szybko zniknie, nie martw się na zapas. Pamiętaj, że od Ciebie zależy ile kilogramów się uzbiera. Jestem pewna, że będziesz dbała o siebie i jadła rozsądnie.
U mnie sobota ok, cały dzień robiłam porządki, więc mało myślałam o jedzeniu :-)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.03.2018 11:50
#330
Niedziela,cisza, a moze lenistwo nas ogarnelo... Jak tam dziewczyny? U mnie mroz siarczysty, siedzimy z dzieciakami w domu. Zastanawiam sie czy cos nie upiec, ale boje sie, ze sama bym polowa ciasta zezarla, wiec moze lepiej nie piec I uniknac ryzyka. Myszka jestes,jak Ci idzie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
04.03.2018 12:13
#331
Ha, ha, ja też nic nie piekę - z tego samego powodu ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
04.03.2018 20:57
#332
No i klops... Byłam w kawiarni i jadłam tort bezowy ;( z tych wyrzutów sumienia zaliczyłam 8 km marszu. Jakoś w weekendy jest zawsze trudniej z tym rygorem jedzeniowym...
Od jutra znów szlaban!
A co u Was?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
04.03.2018 21:34
#333
Nosiło mnie i nosiło i jednak upiekłam babke piaskową. Ale zjadłam jeden kawałek (a większość, żeby nie kusiło zapakowałam mężowi jak szedł do pracy na noc, poczęstuje kolegów:)). Miałam wyrzuty sumienia, już miałam wejść na orbitreka, ale w porę się opamiętałam i doszłam do wniosku, że zaczynam świrować. odchudzanie nie może zdominować mojego życia. Zwłaszcza, że cały dzień był w miarę dietetyczny. Od jutra dieta i orbitrek.
Ewelina, Ty tez nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia za kawałek tortu. Od jednego kawałka nie przytyjemy! Gdyby się zjadło pół tortu, rozepchać sobie niepotrzebnie żołądek - wtedy trzeba by się martwić. Ale jeden kawałek - smacznego, trzeba się nim cieszyć.
A Myszka znów się gdzieś zapodziała, szkoda.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
05.03.2018 9:16
#334
Hej dziewczyny ja tez wczoraj zjadlam duzy kawalek ciacha ale waga dzis ok 69,9, he zawsze to 6 pierwsza :) a myszka to chyba zrezygnowala....???
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
05.03.2018 9:29
#335
Zazdroszcze Ci Aniu tej wagi. Ja mysle, ze Myszka nie zrezygnowala. Mysle, ze dalej walczy ,zeby przejsc kopenhaska I wtedy sie do nas odezwie.Taka mam nadzieje. Dzieci mi dzis pobudke o 6 zrobily, wrrrr. Moze jak mala zasnie to sprobuje zrobic skalpel. A tak to w planach dieta I orbitrek - monotonia:)
Dobrego dnia dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
05.03.2018 11:06
#336
Moj synek tez wstał o 6!!! Wsumie od kilku dni nie dospi mały drań do 7. Życzę wam wytrwałości na ten tydzień. Alu w sobotę będzie 85;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
05.03.2018 11:18
#337
plus pobudki o 6 jest taki, że starsza w przedszkolu, mała spi, mąż po nocy spi, do obiadu już wszystko przygotowane, skalpel - próba zaliczona (musze przyznać, że wyszło juz lepiej niz za 1 i 2 razem). Normalnie jakby nie ten mróz to za mycie okien bym się wzięła:)))
Ewelina, Myszka, co z Wami.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.03.2018 14:11
#338
Hej, u mnie tak sobie, dieta jest ale skalpel odpada na jakiś czas. Mam kłopoty z kręgosłupem i przy tych ćwiczeniach boli bardziej... Szkoda, bo szło mi coraz lepiej.
Ala czekam na ogłoszenie 85 kg w sobotę i bardzo trzymam kciuki ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
05.03.2018 15:40
#339
Ewelino a jak twoja waga na dzien dzisiejszy?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
05.03.2018 16:02
#340
Obecnie ważę 76 kg, jeszcze chociaż 5 kg bym chciała :-)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
05.03.2018 22:50
#341
Ja tez na kilka dni musze zrezygnowac z orbitreka, bo maz od srody zabiera sie za remont przedpokoju. Musze sie wiec z dziewczynkami na kilka dni zainstalowac u Mamy. Ale za to pozniej pocwicze przy sprzataniu. Dzis caly dzien pelen pracy to I do podjadania nie ciagnelo.
Ewelina, Tobie tez zycze spadeku wagi. A Ty wazysz sie codziennie?
Ja tylko w sobote.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.03.2018 13:42
#342
Co tam dziewczyny dzis u Was?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
06.03.2018 16:07
#343
Ważę się codziennie rano, bardziej z obawy, czy nie tyję niż z nadziei że jednak chudnę.
Z jedzeniem jakoś się pilnuję, ale jak nie będę ćwiczyć to nic z tego dalej nie będzie.
Nie mogę zwalczyć wystającego brzucha (1,5 roku po urodzeniu drugiego dziecka).
A jak Wy się trzymacie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
06.03.2018 20:41
#344
Ewelina ja też z takiego samego powodu jak ty się ważę codziennie he;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
06.03.2018 22:17
#345
U mnie to dziś taki pracowity dzień (zabezpieczanie rzeczy na czas remontu), że nawet nie pamiętam co dziś jadłam (bardzo mało). Od jutra pilnuję, żeby jednak jeść 5 posiłków, nie ma to tamto. Trzymam kciuki za Was Dziewczyny. Myslicie, że Myszka jeszcze się odezwie
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
07.03.2018 16:06
#346
Puk, Puk, hop, hop, jak się macie kobietki? Ja dziś całkiem ok, jedzonko w normie a wieczorem w planie 8 km marszu ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.03.2018 17:31
#347
nie piszę a czytam wasze komentarze... Odpuściłam sobie na jakiś czas dietę nie wiem czy to wystarczy chce znowu podjąć próbę to ostatni dzwonek ... waga moja +2.5kg...bez komentarza . Czuję się grubo zle... napuchnięta .Muszę coś z sobą zrobić bo nawet nie wiem co pisać........
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
07.03.2018 17:35
#348
Nie poddawaj sie myszka, sprobuj rozlozyc swoje zywienie jakbys juz byla po kopenhaskiej. Spojrz na Alę jak jej swietnie idzie a glodna nie chodzi, zupki na obiad sa, drugie danie itd a co tydzien spadek wagi ma.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.03.2018 19:35
#349
Dziewczyny zapomnijcie o dawnej myszce... teraz wraca nowa i mam nadzieję że tym razem się nie poddam a waga mówi sama za siebie wiec do dzieła.... :) trzymajcie za mnie kciuki tym razem . Musiałam sama chyba do tego dojrzeć i się opamiętać . Dzień kobiet czas na moją zmianę a Wam bardzo gratuluję i zazdroszczę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
07.03.2018 19:38
#350
Ile udało Wam się zgubić na kopenhaskiej ??
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
07.03.2018 20:00
#351
Myszka trzymam kciuki!!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
07.03.2018 20:46
#352
Ooo, jest Myszka! Super! Do boju Myszka! Życzę wytrwałości!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
07.03.2018 20:59
#353
Myszka,ja schudlam 6 na kopenhaskiej I 5 tygodni po kopenhaskiej tez 6 kg. I powiem Ci,ze bardziej sobie cenie ten spadek po kopenhaskiej. Zycze Ci powodzenia w odchudzaniu, ale nasal jestem zdania, ze lepiej jesc mniej, regularnie cos pocwiczyc niz katowac sie kopenhaska. Pisze malo, bo mam Fremont I huk roboty. Wytrwalosci Dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
08.03.2018 10:33
#354
Dzień Kobiet dniem naszego święta, ale my się nie objadamy prawda dziewczęta ? ;)

Z tej okazji, wszystkim walczącym, ćwiczącym i dietującym życzę wytrwałości i silnej woli !!!

Siup, Wasze zdrowie - toast szklaneczką wody wznoszę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.03.2018 10:49
#355
Wytrwalosci w dazeniu do celu Kobietki. Wszystkiego dobrego.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
08.03.2018 19:17
#356
No też życzę wszystkiego dobrego :) ale obzarlam się czekolada:(:(:(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
08.03.2018 21:29
#357
Ania,to nie Ty,to Dzidzius:) Myszka,jak Ci idzie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
09.03.2018 10:02
#358
Dobrze dzień za mną waga stoi ale to przez @ pózniej na pewno ruszy k
... Już mam taką motywację że nic tego nie zmieni chyba faktycznie musiałam nastawić się psychicznie oby spadło mi jak najwięcej chodz dużo jakoś do zrzucenia nie mam :) Zważę się na koniec wymienie baterie bo świruje trochę już moja waga .
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.03.2018 10:33
#359
Myszka,tak trzymaj.dasz rade! A ile wazysz teraz?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.03.2018 10:56
#360
Ewelina,jak po Dniu Kobiet, bez grzeszkow kulinarnych? Ja bez grzeszkow. Ale brakuje mi orbitreka(kto by pomyslal!). Zwaze sie dopiero w niedzieli (bo jutro nie mam jak),ale dostala @ wiec nie wiem czy osiagne swoj pierwszy cell, tj. 85 kg na wadze. Zobaczyc. Wytrwalosci Dziewczyny!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.03.2018 10:58
#361
Przepraszam za bledy, ale jak zawsze pisze z telefon.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
09.03.2018 18:45
#362
Hej jak tam dziewczyny minął wam dzień? Myszka trzymasz się?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
09.03.2018 21:01
#363
U mnie dalej remont, a pozniej wielkie sprzatanie. U Myszki cisza, u Eweliny cisza, chyba weekendzik rozpoczely:) byle by to nie bylo wolne od dietowania.Swieta tuz tuz, trzeba rodzinie zaskoczyc mniejszymi wymiarami:) trzymam kciuki,zeby nam sie udalo.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
09.03.2018 22:27
#364
Hej, jestem, jestem, staram się nie objadac. Dzień kobiet dietowo. Dziś zaliczyłam skalpel i 8 km marszu. Ale jakoś nie jestem zadowolona, niby waga wciąż w miejscu ale jak patrzę na siebie to myślę, że tyję. mam chęć zrobić sobie znowu ze 3 dni diety kopenhaskiej ;-)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
10.03.2018 11:06
#365
Jestem i dobrze mi z tym :)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
10.03.2018 11:07
#366
Ewelina,ja mysle, ze trzy dni kopenhaskiej to kiepski pomysl. Bo jak cos schudniesz, a potem nie bedziesz sie mocno pilnowac, to te kg I tak wroca. Nie da sie przeciez Cale zycie jajek I salaty jesc. Daj spokoj. Skoro cwiczyc, to na pewno schudniesz. trzymam kciuki! Ja zwaze sie jutro I napisze.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
10.03.2018 21:18
#367
I weekendzik, cichutko tu. Myszka jak Ci idzie na kopenhaskiej? Ewelina,jak samopoczucie? Ania odzywiaj sie zdrowo?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
10.03.2018 21:30
#368
Hej. I jak Alu pochwal się 85;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
10.03.2018 22:06
#369
Jutro sie zwaze, bo dzisiaj nie miala jak. I jak zobacze 85 to pochwale sie na pewno. Ale nie licze na to zbytnio, bo dosc nieregularnie jadlam w tym tygodniu. Ale z drugiej strony, nie zawsze da sie wszystko ideal nie rozplanowac. Poza tym mam @ I tak ciezej sie czuje. Ale zobaczymy. A jak Ania Twoje samopoczucie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
11.03.2018 5:56
#370
Samopoczucie ok jak narazie ale mam słabe spanie :(
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
11.03.2018 9:01
#371
A mi się to w końcu spodobało -1.5kg czuję sie lekko mimo że mam @ myślę że dlatego waga tak powoli spada ... obawiam sie tylko przyjazdu męża no inne gotowanie pyszności ale myślę że się nie złami i wytrwam a Św tuż tuż ... każdy kg mniej bardzo mnie cieszy od jutro zaczynam z powrotem ćwiczyć :) Trzymam za was kciuki i życzę pięknej i miłej niedzieli :))))
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
11.03.2018 9:46
#372
Hej dziewczyny! Po tygodniu -1,5kg. Waze obecnie 84,8kg:) nastepnyl cel 80kg. Pewnie zaraz pomyslicie, ze jestem stuknieta, ale troche sie martwie czy pond kg tygodnia, to nie za szybkie tepo. Zebym potem Jojo nie miala. Ale naprawde sie nie slodze, tylko nie jem slodyczy I cukru nie uzywam. A ten tydzien bedzie u mnie mega sprzatanie,po reconcile wiec licze, ze znowu bedzie spadek. Chyba na swieta ladna wage osiagnelas.
Myszka super, ze samopoczucie Ci dopisuje. Ania, ja trzecia noc nie przeszlam, bo mala zabkuje.
Ewelina, jak u Ciebie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
11.03.2018 9:48
#373
Boze ile bledow ten telefon robi.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
11.03.2018 10:40
#374
Ala super!!! Myszka wspaniałe, że są pierwsze efekty. Ja nadal stoję w miejscu, waga nie spada.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
11.03.2018 11:59
#375
Ewelina I co postanowilas odnosnie kilku dni kopenhaskiej? Robisz, czy dajesz sobie z nia spokoj? A u mnie dzis obiad bardzo tradycyjny- rosol, kotlet, ziemniaki I kapuste. Deseru nie bedzie, chociaz mam chec na slodkie, bo okres. Ale dam rade, nie chce sklepowych slodkosci a piec nie mam czasu ani checi.
Miles niedzieli dziewczyny. A od jutra mobilizacja, walcz my. Na swieta Wszystkich zaskoczymy!:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
11.03.2018 14:13
#376
Alu super gratuluje;) Myszko trzymaj tak dalej! Ewelina nie jest zle ze stoi ale wiem ze bardzo byś chciała spadku może coś ruszy!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
11.03.2018 22:48
#377
U mnie ciężko, wydaje mi się, że apetyt mam coraz większy i cały dzień myślę o jedzeniu. Ale staram się uważać i kontrolować co i ile zjadam. Alu myślę że jeszcze przed świętami zrobię sobie taką przypominajkę czyli ze 3 dni diety.
Myślałam, że po zakończeniu diety waga sama jeszcze trochę pójdzie w dół, ale tak nie jest. Zamierzam sprawdzić jeszcze hormony. Czy to one przypadkiem nie są trochę winne.
Życzę Wam wszystkim dobrego tygodnia! Piszcie, jak sobie dajecie radę.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
12.03.2018 6:20
#378
Ewelina przypuszczam że na twoimiejscu tez bym kombinowala coś z kopenhaska;) myślę że 3 dni ci nie zaszkodzą a może podkręca coś metabolizm ale to już musisz sama sprawdzić. Myszka trzymasz się dzielnie? Alu twoje tygodniowe spadki są świetne! !!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
12.03.2018 11:18
#379
Czesc dziewczyny! U mnie dzis szaro buro, deszczowo - juz wolalam zime. Znowu nocy nie przespalam - mala zabkuje,goraczka,placz. W domu sajgon po reconcile. Each, normalnie to bym wrabala tabliczke czekolady, jakies ciastka do tego. Ale przeciez sie odchudzam! Zjadlam mandarynki z jogurtem - poziom cukru sie podniosl. Trzeba zacisnac zeby, do roboty. Udanego poniedzialku I zeby kazda z nas na wadze zobaczyla mniej kg w tym tygodniu,! Ania, a Ty dbaj o siebie:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
12.03.2018 11:19
#380
Mialo byc sajgon po remoncie
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.03.2018 11:37
#381
Hej dziewczyny jak tam? Myszka dajesz rade na kopenhaskiej? U mnie huk roboty, zapomnialam, ze trzeba 5 razy jesc.ale sie staram. Mala dalej czau daje po nocach. Trzymajcie sie.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
13.03.2018 12:13
#382
Nie wiem Alu co tak ewelina i myszka ucichly? Współczuję ci ząbkowania choć ja jak do tej pory nie miałam takich rewelacji płaczu nie przespanych nocy. Ale chyba będą szły 5tki i mam nadzieje że obejdzie się też wmiare bezboleśnie. Miłego dnia;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.03.2018 14:00
#383
Ania, mojej starszej jak szly zeby, to nawet nie wiem kiedy, bez problems. A ta mala, to jakas masakra, jak sie dzieciatko nameczy, tak mi jej szKoda. Mam nadzieje, ze nasze dziewczyny caly czas dzialaja I walcza z kg.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
13.03.2018 21:31
#384
Dziewczyny, ja mam kryzys psychiczny, motywacja zerowa. Muszę brać się szybko w garść, bo źle się to skończy i kg wrócą...
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.03.2018 22:44
#385
Ewelina,bierze sie w garsc Kobitko:) tyle sie nameczylas na kopenhaskiej, skalpel,marsze. Nie poddawaj sie, bo szKoda to zmarnowac! Jesli masz podejrzenia, ze waga nie spadac przez chormony, to sprawdz to. Tylko nie zajadaj folks,dasz rade I przetrzymasz kryzys. A waga na pewno spadac zacznie. Ja w Ciebie wierze!:)
Myszka, a co z Toba dajesz rade?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
13.03.2018 22:47
#386
Ten moj telefon to jakis debil HORmony przez "ch" wstukal, masakra!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
14.03.2018 7:55
#387
Dzięki Alu za słowa otuchy. W pon mam wizytę u endokrynologa i badania więc może czegoś się dowiem.

A już dziś pilnuję się bardzo, żeby nie nagrzeszyć przy jedzeniu.
Miłego dnia i zero pokus dziewczyny.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.03.2018 11:22
#388
Ewelina, to po badaniach bedziesz wiedziala co I jak. Mi ostatniego lekarz zmienil leki ,dzis zaczynam brac I mam nadzieje, ze nie namieszaja mi z waga. Jedzeniu to tak srednio w tym tygodniu pilnujemy, bo obiad to tak byle jak gotuje, bo sprzatanie po remoncie. A przy tych moich dwoch aniolkach to to sprzatanie opornie idzie. Ale orbitrek juz sie z gratow wylania, wiec w przyszlym tygodniu znowu go dopadne:) Do Squat jeszcze troche czasu jest, mozna z wagi troche spasc.
Myszka znowu sie gdzies zgubila.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.03.2018 11:24
#389
Do swiat mialo byc
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.03.2018 22:23
#390
Jak Wam final dzien Dziewczyny? Ewelina zapowiedziala dzien bez grzesxkow jedzeniowych.
Myszka, co z Toba, dajesz rade, czy odpuscilas?
A ja sobie pomyslalam, ze moze juz nie Sligo, zobacze 7 z przodu na wadze, a tak niedawno bylo 9, ba prawie 100! Motywacja Rosie, byle tylko potem nie bylo jojo.
Dobrej nocy, a jutro mobilizacja do dzialania:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
14.03.2018 22:25
#391
Mialo byc nie dlugo a nie nie Sligo
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
15.03.2018 8:50
#392
Ciszaaa.. Dobrego dnia.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
15.03.2018 9:26
#393
Alu nie sądzę żeby dopadł cie efekt jojo bo juz długo jesteś po kopenhaskiej. I teraz odzywasz sie prawidłowo głodna nie jesteś itd.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
15.03.2018 16:40
#394
Mam nadzieje Ania,ze masz racje. W sumie glodna nie chodze, odpoowiada mi taki sposob zywienia. Najwazniejsze, ze np. nie mam takich mysli, ze jak schudne to najem sie w nagrode czekolady, albo czegos innego. Moze wiec bedzie dobrze. Skonczylam po remoncie sprzatanie, udalo mi mocno w kosc. A eraz chyba jakies chorobsko mnie bierze. Tak wiec orbitrek bedzie, ale od poniedzialku.
Ewelina, lepsza maz nastroj? A Myszka, to chyba jednak zrezygnowala, szKoda. W koncu to ona watek zalozyla, a teraz nie zaglada.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
16.03.2018 9:12
#395
No Alu nie wiem gdzie te dziewczyny. Chyba sama została na polu boju w walce z kg.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
16.03.2018 10:23
#396
Ania, licze na to, ze Ewelina jeszcze walcz I zagladnie. A moze faktycznie zostalam sama na placu bojuw koncu dziewczyny waza duzo mniej niz ja I nie musza schudnac.
Ania, mam nadzieje, ze Ty dobrze I zdrowo sie odzywiasz I dbasz o siebie.
Milego dnia.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
16.03.2018 12:23
#397
Staram się jeść 4 posilki dziennie i zdrowo. Małe grzeszki się zdarzaja ale coz;) dziś mnie coś muli na nic nie mam ochoty.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
16.03.2018 15:28
#398
Cześć dziewczyny, przepraszam, że się nie odzywałam, miałam awarię i byłam odcięta od internetu.
Trzymam formę nadal, waga w miejscu, pilnuje się żeby się nie napchac choć często mam mega ochotę.
Myślę że Myszka tu zagląda, fajnie gdyby dała znać co u niej.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
16.03.2018 16:44
#399
Wiedzialam Ewelina, ze sie nie poddalas, tylko walczysz:) dobrze, ze jestes!
Myszka, hmmmm...Trudno powiedziec, moze jej nasze pisanie nie pomaga, a moze dala spokoj... Nie ma co gdybac. Mam nadzieje, ze jeszcze do nas napisze.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.03.2018 10:49
#400
Hej. U mnie na wadze dzis -0,9kg. Od poniedzialku wraca orbitrek I regularnie 5 posilkow dziennie. Skalpela nie bede tonic, bo mi nie odpoowiada cwiczenia przed komputerze,wiec nie bede sie zmuszac. Ale aby uczcic moje -14kg, zamowilam sobie kolyske, zeby brzuszki robic I kregoslupa nie przeciazac.
Ania, trzymaj sie, Ewelina walcz dzielnie.
A Tobie Myszka(jak czytasz jeszcze) to po prostu powodzenia.
Milego weekendu:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
17.03.2018 13:06
#401
Alu super pięknie wow!!!!
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
17.03.2018 16:03
#402
Dzieki Ania:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
17.03.2018 19:51
#403
Ala brawo, brawo! Imponujący wynik. Tak trzymaj! Ja dziś troszkę ulgowo się potraktowalam z jedzeniem. Od jutra znów pilnowanie diety i pór posiłków.
Aniu a jak Ty się czujesz?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.03.2018 9:47
#404
Milej zimowej niedzieli dziewczyny:) Ewelina, walczymy dalej z naszymi apetytami!:)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
18.03.2018 10:01
#405
Ewelina trzymaj się dzielnie!!! ,Ala świetnie sobie daje rade;) a ja to dziś slabiutka jestem jakbym wczoraj popila na imieninach teścia he. Dobrze ze mąż wziął sobie dzisiaj wolne to pobawi małego. Miłej niedzieli i wytrwałości w postanowieniach dziewczyny;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.03.2018 11:39
#406
Ania trzymaj sie cieplutko I duzo odpoczywaj.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: myszka
18.03.2018 12:32
#407
Zaglądam jestem i trwam nie mam czasu trochę od jutra remont pokoju mi się zapowiada więc odezwę sie jak już ogarnę mieszkanie . Trzymam za was kciuki dziewczyny i za siebie też teraz będę miała ciężko bo już mąż w domku ale dam rade :)))) milej niedzieli :).
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
18.03.2018 16:19
#408
Remont,wrr...Dobrze,ze u mnie juz po. Myszka, a ktory dzien kopenhaskiej masz? Jak waga? Trzymam kciuki.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
18.03.2018 20:52
#409
No właśnie, myszka jakieś konkrety poprosimy na temat przebiegu Twojej diety ;)
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
19.03.2018 12:11
#410
Hej mile Panie! U mnie poniedzialek zaczal sie dobrze, orbitrek byl I brzuszki. Regularnego jedzenia tez pilnuje.
Dziewczyny chyba trzeba zalozyc nowy watek, bo znikamy z pierwszej strony. Tylko jaki tytul proponujecie?
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ania
19.03.2018 14:33
#411
Juz dawno pomyslalam o nowym wątku bo te zjazdy na dół żeby przeczytać he. Wymysł coś Alu.
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ala
19.03.2018 15:51
#412
Wlasnie nie mam zadnego pomydslu
odpowiedź: 28 zaczynamy autor: Ewelina
19.03.2018 21:50
#413
Proponuję pierwsze litery naszych imion czyli MAAE - taki nasz szyfr
Dodaj odpowiedź
Imię *
Email *
Treść
*
Wpisz kod
*
* - pola wymagane