info

Dieta kopenhaska - Forum dyskusyjne

Zapraszamy do dyskusji na forum. Nie musisz się rejestrować, podawać żadnych danych itp. Po prostu klikasz i piszesz - szybko i wygodnie :)

Strona główna
MAAE
Ewelina: MAAE
19.03.2018 21:55
WITAM wszystkich, wątek założony jako kontynuacja zmagań z kilogramami po diecie kopenhaskiej.

odpowiedź: MAAE autor: Ala
19.03.2018 22:19
#1
Ewelina, tez pomyslalam, ze cos od naszych imion bylo by dobrze na tytul. swietnie trafilas!
Dziewczyny dzialamy,walczymy z kg, bo Swieta tuz tuz. Chociaz patrzac na pogode za oknem ciezko sobie wyobrazic, ze pozbedziemy sie kurtek so.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
19.03.2018 22:20
#2
Zimowych mialo byc na koncu
odpowiedź: MAAE autor: Ania
20.03.2018 9:42
#3
Hej dziewczynki to w tym nowym watku życzę wam żeby jeszcze więcej kg wam poleciało jak w tamtym;) a mnie żeby jak najwolniej przybywalo;)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.03.2018 11:24
#4
Ania, ja jak schudne do 75kg to bede szczesliwa. Mysle, ze sie uda. A Tobie zycze, zeby to co przybedzie, szybko spadlo. Przy dzieciach o to nie trudno(ja sie zapuscilam, bo sie obzeralam, teraz jak przeanalizuje moje odzywianie z przed kopenhaskiej, to sie zastanawiam, gdzies mi sie to wszystko miescilo) Ania, nie martw sie na zapqs, bedzie dobrze, a Ty tylko o Was dbaj:)
Milego wtorku (zima w pelni)!
odpowiedź: MAAE autor: Ania
20.03.2018 11:48
#5
Alu jestem pewna na 10000000% ze ci się uda!!!!!! Ewelina tez ruszy z kopyta; ) Po tych moich przygodach z odchudzaniem, potem ta kopenhaska ważenie się codziennie czy są spadki itd. To teraz. Jestem przerażona jak będę widziała na wadze kolejne kg
odpowiedź: MAAE autor: Magda
20.03.2018 13:20
#6
Dziewczyny jestem 5 dzień na kopenhaskiej...przechodzę kryzys..same dobre rzeczy wokół mnie a ja nie mogę ich zjeść :( Jestem głodna :( Jak picie wody nie pomaga to jak przezwyciężyć chwile załamania??
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.03.2018 13:42
#7
Magda, powiedzi sobie, ze to juz 5 dzien I szKoda bylo by zmarnowac te dni co juz przetrwalas. Ja mialam mega kryzys w 8 dnia, ale wytrwalam I naprawde bylo warto. Dasz rade, my kobiety twarde jestesmy! A na Swieta Wszystkich zaskoczysz epsza figura. A I mi jeszcze pomagalo sprzatanie, wtedy nie myslalam o jedzeniu. Trzymam za Ciebie kciuki!
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
20.03.2018 22:11
#8
Witaj Magdo, 5 dni to sporo za Tobą, nie poddawaj się! Najlepiej dużo pić i czymś się zająć żeby nie myśleć o jedzeniu.
Ala i Ania, super, że zaglądacie i dzielicie się doświadczeniami. Ja nadal walczę ze sobą i swoim apetytem. A on uparcie nie chce zniknąć! Ale wir porządków świątecznych troszkę odwraca uwagę od jedzenia.
Ala, myślę, że musimy dobić do celu. Ty do 75 kg a ja chciałabym do 72.
Nie możemy się złamać!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.03.2018 22:30
#9
Ewelina, damy rade! Chociaz ja mam kryzys, nie wiem po co mi to odchudzanie. Ale nie ma to tam to, moze minor.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
20.03.2018 22:38
#10
Ala, to napewno Twoje słowa, aż mnie zamurowało. Jesteś moją inspiracją, jak Ty się poddasz to i ja polegnę.
Życzę Ci powrotu Twojego optymizmu, daj znać jutro jak Ci minie dzień, oczywiście nie objadamy się!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.03.2018 23:16
#11
W sumie to dopadl mnie kryzys nadzieje yciowy, to przeklada sie na podejscie do odchudzanie, ale ...Moze jutro bedzie lepszy dzien.
Ewelina, dziekuje za dobre slow.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.03.2018 23:17
#12
Bardziej zyciowy mialo byc
odpowiedź: MAAE autor: Ala
21.03.2018 8:13
#13
Kryzys kryzysem, ale dzialam dalej. Wczoraj orbitrek byl, brzuszki byly, 5posilkow bylo. Dzis bedzie tak samo bo w sobote ma byc spadek na wadze.
Zima nie dopuszczac, widok za oknemm bajkowy. Milego dnia drogie Panie:)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
21.03.2018 9:16
#14
Ewelino juz niewiele masz do 72kg i trzymaj sie dzielnie nie grzesz!!! dojdziesz do 72 to zapragniesz 70 potem 68... i dasz rade:) Ala twoje co sobotnie wazenie moze byc inspirujace:) wiec Ewelina bierz przyklad z Ali zeby sie pochwalic spadeczkiem:) Wiec dziewczyny nie poddawac sie zebyscie w niedziele byly chudziutkie jak palmy:0
odpowiedź: MAAE autor: Magda
21.03.2018 12:32
#15
Witajcie Dziewczyny. Przetrwalam wczorajszy dzień ;) Dzisiaj jest lepiej..zajęłam się myciem okien ;) Dla ciekawostki powiem, że 10 lat temu na trj diecie schudłam 7,8 kg.. Teraz na pewno.będzie mniej bo nie mam tyle wysiłku fizycznego co wtedy..ale jak dotrwam do konca to się zwaze i podzielę się wynikiem. Pozdrawiam
odpowiedź: MAAE autor: Ania
21.03.2018 14:59
#16
Witaj Magdo życzę Ci dużo wytrwałości prawie połowa za toba;) możesz się podzielić z jakiej wagi startowała?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
21.03.2018 15:38
#17
Magda, super,ze dalas rade. U mnie orbitrek I brzuszki byly I obiad dzis bardzo dietetycznie, musi byc w sobote spadek, zeby Ewelina motywacji nie stracila:):):
Ciekawe jak myszka daje rade?
odpowiedź: MAAE autor: Magda
21.03.2018 15:53
#18
10 lat temu wazyłam 78 kg przy wzroscie 174.schudłam wtedy prawiie 8 kg na DK..ale pamiętam że ona była "delikatnie" inna (na pewno nie było kompotu tylko był jakiś owoc). Później przy swojej zawzietosci (głównie wysiłek fizyczny) schudłam powoli do 62 kg ;) Dobrze się wtedy czułam ;) tTeraz startuje z 68-69kg..niestety nie zwazylam się przed dietą bo to była decyzja niespodziewana.a nie mam w domu wagi :/ Motywatorem było to że mialam problem dopiac się w spodniach ;)
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
22.03.2018 10:07
#19
Jak tam kobietki się trzymacie? U mnie ciężki czas, bo zbliża się @ więc i puchnę i o jedzeniu myślę. Ale wszystko pod kontrolą.
Ala czekam z niecierpliwością na Twój sobotni wynik.
Magda czy spodnie zaczynają się powoli dopinać?
Aniu zdrowo się odżywiasz?
Powodzenia w dzisiejszych zmaganiach ;)
odpowiedź: MAAE autor: Magda
22.03.2018 11:12
#20
Tak! Tak! Wczoraj założyłam spodnie, których nie mogłam dopiac :D ale dzisiaj (7 dzień) mam wrażenie jak bym spuchla..jakaś taka ocieżała jestem. I przeraza mnie że na kolacje NIC nie będzie :( Pozdrawiam Was wszystkie i powodzenia!
odpowiedź: MAAE autor: Ania
22.03.2018 11:31
#21
Magda no dzień bez kolacji jest cieniutki ale nie zlam się! Ewelina nie daj się przedokresowym ciagutką!!! Alu na twoje co sobotnie ważenie czekam z większą ciekawością niż na niejeden film. A mnie dopadło przeziębienie synuś mnie zarazil wiec slabiutko:(
odpowiedź: MAAE autor: Ala
22.03.2018 15:27
#22
Ania, rozbroilas mnie tym tekstem o filmie:):):) no I jak tu nie walczyc!
Orbitrek dzis nierealny, mala znowu zeby I jeden placz mama mama. Starsza marudzi bo przeziebiona, maz na nocke do pracy idzie. No jak tu cwiczyc, no jak? Tylko brzuszki udalo sie zrobic I podnoszenie ciezarow, tzn. Mala wciaz na rekach.
Ania, nie daj sie chorobie, dbaj o siebie.
Ewelina, nie daj sie zachciankom.
Magda, dasz rade, juz koniec diety coraz blizej.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
23.03.2018 9:58
#23
Dziewczyny, jak samopoczucie? U mnie wciaz zimowo, oczywiscie dalej walcze z kg. Tylko podobnie jak wczoraj nie widzie szans a orbitreka dzis.
Ewelina, a Ty robisz ten skalpel? Widac juz efekt?
Myszka, zyjesz tam przy remoncie?
Ania, nie daj sie chorobie.
Magda przetrwalas 7 dzien?
odpowiedź: MAAE autor: Ania 80
23.03.2018 14:09
#24
Witam ja dzisiaj 5 dzien chyba trochę mało? wszystkiego przrsytzegam. Waga wyjściowa 67 kg przy war 162 cm mam pytanie czy można pominąć jakiś poprostu to nie zjeść? czuje się słabo jestem spava9 i jest ciężko
odpowiedź: MAAE autor: Ania 80
23.03.2018 15:10
#25
Witam ja dzisiaj 5 dzien i 3 kg chyba chyba trochę mało? wszystkiego przrsytzegam. Waga wyjściowa 67 kg przy war 162 cm mam pytanie czy można pominąć jakiś poprostu to nie zjeść? czuje się słabo jestem spava9 i jest ciężko
odpowiedź: MAAE autor: Ala
23.03.2018 16:23
#26
Uwazam, ze to dobry wynik. Ja schudlam 6 kg, a startowalam z waga 98.
odpowiedź: MAAE autor: Magda
23.03.2018 20:40
#27
Witajcie. Ja niestety dzisiaj przerwałam dietę na 8 dniu :( Ale zamierzam teraz zdrowo się odżywiać i ćwiczyć. Powodzenia dla Was ;)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
24.03.2018 10:22
#28
Magdo powodzenia w dalszym odchudzaniu, wytrzymalas polowe i tak szacun bo kazdy kto byl na tej dziecie wie jak jest ciezko! ALU JAK DZISIEJSZE WAZENIE????
odpowiedź: MAAE autor: Ala
24.03.2018 11:37
#29
U mnie dzis -0,5kg.trzeba sie wziasc za siebie:)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
24.03.2018 12:28
#30
Alu może nie jest to spektakularny spadek jak poprzednie ale jednak spadek tak trzymaj!!!☺
odpowiedź: MAAE autor: Ala
24.03.2018 13:44
#31
Dziewczyny, a jak u Was, Ktoras sie wazyla? Myszka, to juz chyba powinna skonczyc kopenhaska, a nic nam nie pisze o efektach.
Ja dochodze do wniosku, ze musi byc regularne jedzeniu(ale nie nalesnika, racuszki I makarony- tylko bardziej dietetyczne), regularne cwiczenia,a efekt bedzie naprawde porzadny.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
24.03.2018 20:45
#32
Alu, najważniejsze, że nadal Ci waga spada i nadal są efekty wysiłku i diety jaką trzymasz. Zgadzam się z Tobą w 100 % co do regularnego jedzenia i ćwiczeń. Bez tego żadna dieta cud nie pomoże, bo nawet jak się schudnie to wszystko wróci. Ja na razie bez zmian. Póki co - puchnę przed @. Ale nie objadam się i nie podjadam między posiłkami.

Magdo, powodzenia w postanowieniach!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
25.03.2018 13:18
#33
Niedziela,wszyscy ucztuja. Milego dnia.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
25.03.2018 22:02
#34
JA to raczej uciekam z kuchni, żeby unikać pokus i przypadkiem nie podjadać...
odpowiedź: MAAE autor: Ala
26.03.2018 13:35
#35
Widzie, ze u nas w watku to juz przygotowania do swiat sie zaczelam, bo cisza.
Ewelina nie daj sie pokusom.
Ania jak zdrowko?
Magda jak Ci idzie odchudzanie?
Myszka...zagladasz tu jeszcze?
U mnie dietetycznie I w weekend I dzis. Orbitrek tez juz byl. Trzeba do swiat cos jeszcze zgubic.
Trzymajcie sie:)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
26.03.2018 18:12
#36
Hej dziewczyny! Zdrówko juz ok ale psyche siada 8 tyd i tak mi brzuchol wywaliło ze he!!!; ( po poprzedniej cc byl dziwny i moze pdzez to ale naprawde masakra
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
26.03.2018 22:18
#37
Hej, zaczynam powoli wkurzać się na to całe odchudzanie. Waga w miejscu, ale ciało szaleje! Ja czuję się jakby te kg wracały jak bumerang. Puchnę, chyba woda się zbiera. Pilnuje się z jedzeniem mimo wszystko i mam nadzieję, że w święta nie popłynę po całości...V1
odpowiedź: MAAE autor: Ala
26.03.2018 23:23
#38
Ewelina, no a jak te hormony co mialas sprawdzilam?
Ania, nie przyjmuj sie tak bardzo. Druga cisza widac szybciej juz perwsza. Teraz najwazniejsze, to zebys dbala o siebie. A za odchudzanie wezmiesz sie,jak przyjdzie pora.
Ciezko bedzie nie poplynac w swieta, zwlaszcza, ze przygotowania trzeba by juz zaczynac. Pieczenie, probowanie... Ale my dziewczyny day rade!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
27.03.2018 7:45
#39
Alu, te hormony, które badałam są ok, ale mam niedobór Wit D, a ona jest ważna przy odchudzaniu. Dostałam jeszcze skierowanie na insulinoodpornosc.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
27.03.2018 9:50
#40
Ewelina, nie poddawaj sie. Moze jak uzupelnisz niedobory wiit.D to waga zacznie spadac. Walcz dalej, bo z Kim bede sie odchudzala jak zrezygnujesz. Ania nie moze, a Myszka gdzies przepadla.
Trzymam za Ciebie kciuki.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
27.03.2018 12:17
#41
Alu jak mogłabym Cię opuścić, jesteś moją motywacją. Jak tylko pomyślę o jakimś grzesznym jedzeniu to zaraz mi przychodzi na myśl Ala i jej sukcesy ;)

Nie zamierzam się poddać, bo boję się efektu jo jo po diecie kopenhaskiej. Ale byłby inny nastrój gdyby te kg spadły jeszcze troszkę. No i to byłaby taka nagroda za te wyrzeczenia jedzeniowe.

Musimy trwać nadal. Aniu my tu będziemy długo !!! Napewno zdążysz dołączyć jak już bedziesz mogła się odchudzać.

A myszka. No cóż, myślę, że poszła swoją drogą, widocznie to forum niewiele jej dało.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
27.03.2018 17:28
#42
Ewelina,damy rade. Ania, bedziemy tu razem z Toba jak zaczniesz sie odchudzac.
Kurcze, dziewczyny pieklam dzis kruche ciasteczka w swiatecznych ksztaltach I ciezko bylo zjesc tylko jedno. Ale pomyslalam sobie, ze trzeba byc twarda:)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
27.03.2018 20:33
#43
No I d...a blada. Mial byc tydzien z orbitrekiem, a tu nic z tegoo. Od wczoraj bralo mnie przeziebienie no I na dzis mam taki Katar, ze nie ma szans na bieganie. Oj chyba w sobote bedzie wzrost a nie spadek na wadze...:(
Trzymajcie sie dziewczyny!
odpowiedź: MAAE autor: Ania
28.03.2018 15:39
#44
Hej dziewczyny! Alu myśl pozytywnie, nawet jeśli nie będzie spadku to i tak działają dalej doskonale wiesz ze są wzloty i upadki, napewno nieraz wyczytałas w necie jakie ludzie maja zastoje podczas odchudzania i się nie poddają. Zasłużyłas na lekki odpoczynek przez choróbsko i na kawałek sternika w swieta
odpowiedź: MAAE autor: Ania
28.03.2018 15:40
#45
Tak się napisałam i mi pół wiadomość zjadł o! !!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
28.03.2018 16:29
#46
Hej. U mnie pogoda zimowa, Katar I corcia meczyla na dalsze pieczenie ciastek, wiec znowu bylo probowanie.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
28.03.2018 16:34
#47
Ania, a z tym kawalkiem sernika w swieta nie bedzie tak latwo. W rodzinie trojka dzieciaczkow miala urodziny (moja w piatek rok skonczyla) wiec beda trzy torty:) no przeciez trzeba kazdego skubnac:):):)
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
29.03.2018 13:47
#48
Witam, witam, jak tam kobietki? Obowiązki przedświąteczne pozwalają zapomnieć o jedzeniu? Mnie trochę tak ;)
Życzę wszystkim wesołych świąt, pozwólmy sobie na te torty, ciasta i inne przysmaki bez wyrzutów sumienia, choć najlepiej oczywiście w granicach przyzwoitości, hi hi.
A potem wracamy do naszych zmagań. Ok?
Ja odezwę się pewnie dopiero po świętach.

Pozdrawiam Wielkanocnie ;)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
29.03.2018 15:34
#49
Hej dziewczyny. No ja to nie mam co pisać o zmaganiach z dietą. Ale staram się nie przesadzać! !! Zycze wam abyście nie rozciagly za bardzo brzuszków ale nie dajcie się też zwariować diecie w swieta. Wesołego Alleluja☺
odpowiedź: MAAE autor: Ala
29.03.2018 16:04
#50
To I ja skladam swiateczne zyczenia. Rodzinnych I spokoj much swiat.
Dziewczyny siedzimy sie jedzeniem. Uwazam, ze w dwa dni nie mozna przytyc, ale...Jeszcze za duzo w dwa dni mozna zolodek rozepchac, a tegoo nie chcemy.
Trzymajcie sie cieplo:)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
29.03.2018 16:06
#51
Cieszmy sie jedzeniem mialo byc
odpowiedź: MAAE autor: myszka
01.04.2018 8:57
#52
Witajcie dziewczyny jestem... tyle sie działo remont sprzątanie sprzątanie.... ale przetrwałam - 5kg teraz ś więc troszeczkę sobie popuściłam ale już wróciłam do racjonalnego jedzenia więc bede jeszcze troszkę się dietetycznie odżywiać :))) opowiadajcie co u was nie wiem ile mnie nie było ale ok 3 tyg wiec trochę :)))
odpowiedź: MAAE autor: Ania
02.04.2018 17:59
#53
Witajcie dziewxczyny! Witaj myszko gratuluje ze wkoncu udalo ci sie zrealizowac cel i przejsc kopenhaska, super wynik -5kg. Alu Ewelino jak tam po światecznych smakolykach?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
03.04.2018 17:10
#54
Dziewczyny, witam po świętach. Wiosnę czuć w powietrzu. Czas na dalsze zmagania z kilogramami. Święta dietetyczne nie były, bez ćwiczeń. Ale to święta, już minęły. Na wagę nie staje, dopiero w sobotę. Ale dotychczasowy efekt odchudzania wszyscy podziwiali. Teraz to już nie mogę się złamać, o żadnym jojo nie może być mowy, bo by mi głupio przed rodziną było. Mam nadziej Ewelina, że Ty nie odpuszczasz i też walczysz dalej. ANIA Ty o siebie dbaj.
Myszka gratulacje. To jaka jest teraz Twoja waga? Mm nadzieję, że teraz częściej będziesz do nas zaglądał.
Pozdrawiam.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
04.04.2018 13:05
#55
Myszko gratulacje !!! Rozumiem że przeszłaś dietę kopenhaską, sukces jest. Teraz trzeba to utrzymać a nawet chudnąć w dalszym ciągu.

Ja w święta super. Nie rzuciłam się na smakołyki. Nawet mnie zbytnio nie ciągnęło. Teraz wracam do swoich zasad. Jeść regularnie i zdrowo, dużo pić i ruszać się jak najwięcej.

Alu, myślę, że słowa rodziny i zauważenie Twoich wysiłków będą jeszcze bardziej motywujące, by nadal nad sobą pracować. Przecież lato przed nami. A najważniejsze jest nasze dobre samopoczucie i zadowolenie z siebie.

Aniu, Tobie życzę samych zdrowych kilogramów, które po ciąży szybko zniknął ;) Fajnie, że nadal trwasz z nami ;)

Przesyłam wiosenne pozdrowienia.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
04.04.2018 21:32
#56
Cześć dziewczyny.
Widzę Ewelina, że nastrój i samopoczucie u Ciebie jak najlepsze i chęci do walki są. Super! A ja niestety doszłam do smutnego wniosku, że jestem uzależniona od słodyczy. Przed świętami, jak ich nie jadłam, to przestałam mieć na nie ochotę. A w święta, cóż jeden kawałek tortu na spróbowanie, drugi, trzeci, serniczek...i znowu mam ochotę na słodkie, wrrr. I nie ma tłumaczenia,że jestem przed okresem, bo wcześniej nie miałam tego problemu. Muszę teraz od nowa zapanować nad moim uzależnieniem... Wróciłam z wyjazdu do domu i od jutra postanawiam, że wracam na orbitrek, regularne jedzenie i dużo wody. Jak Ewelina daje radę, to ja też się opanuję. Ale wiedziałam, że nadejdzie taki dzień, ze słodycze znowu nade mną zapanują i popłynę... mam nadzieję, że szybko się opanuję, bo inaczej po co się męczyć z tym odchudzaniem.
Ania, co tam u Ciebie?
Myszka, napiszesz jeszcze?
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
05.04.2018 7:47
#57
Alu, spokojnie. były święta i troszkę szaleństwa jedzeniowego nam się należało. Ale wiadomo, że rozkręcić się z jedzeniem słodyczy to nam nie można. Pamiętaj, że kilogramy szybko wracają. A sama wiesz najlepiej, jak ciężko jest je zgubić.
Myślę, że warto sobie wyznaczyć kolejny cel. Ja do lata chciałabym zgubić chociaż 3 kg... A Ty co postanawiasz?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
05.04.2018 10:49
#58
Hej. Dziewczyny wiosna:) wstałam rano i postanowiłam że słodycze nie będą mną rzadzily. Ewelina, ja też wyznaczanie sobie stopniowo cele. Teraz mam cel osiągnąć wagę 80kg, a później dojść do 75kg. Wiem, że się uda. Bardziej nie martwi jak później utrzymać wagę (a najlepiej jeszcze troszkę zrzucić). Ale jak pisałam wcześniej już 75kg będzie dla mnie sukcesem. Wiem dla innych to może być waga słoniowa przy wzroście 1,71 ale ja będę się czuła mega lekka. Zresztą już teraz czuję się o niebo lepiej niż z waga 98, nie mam zadyszki, bóle głowy ustaly i ogólnie mi się chce. Moim celem jest zdrowo i regularnie jeść już zawsze i trochę ćwiczeń. Wcześniej myślałam, żeby stopniowo zwiększać dystans na orbitreku, ale wiem, że w moim przypadku 40minut dziennie(czyli 5-5,5km)to jest realne, bo na więcej nie mam czasu. Pewnie znalazła bym go więcej, ale to by już było kosztem dzieci. A tego nie chce. Ćwiczę jak mała spi a starsza ogląda bajki. A tak to wolę się z nimi pobawić, niż ćwiczyć więcej, żeby schudnąć szybciej
Ania, co u Ciebie? Myszka napisz coś więcej, ile teraz wazysz i jak sobie radzisz żeby kg nie wracaly?pozdrawiam:) :)
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
05.04.2018 12:17
#59
Alu, bardzo spodobało mi się Twoje zdanie: "słodycze nie będą mną rządziły" !

Od dziś to nasze hasło przewodnie !!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
06.04.2018 8:37
#60
Jak humory w ten deszczowy dzień? Ja chyba już wyskoczyłam na właściwe tory bo orbitrek był wczoraj i bez grzeszkow kulinarnych.
Trzymajcie się, pozdrawiam.
Ania, gdzie się nam zgubiłas?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
06.04.2018 22:33
#61
Witam. Dziś tez był orbitrek i dietetyczne jedzenie. Zabrałam się też za przegląd ubrań w szafie. Część schowałam, część wyciągnęłam - wiosnę jakoś przechodzę, ale na lato szykują się zakupy:)
Dziewczyny, co u Was.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
07.04.2018 14:06
#62
Widzę, że u nas cisza. To napisze samej sobie: na wadze od ostatniego tygodnia - 0,2kg. Dzis mija 12tygodni od początku diety kopenhaskiej. Schudlam przez ten czas z 98,1kg do 82kg. Mam tę moc:)
Ewelina, mam nadzieję, że walczysz. Jak Twoja waga? Myszka to albo walczy, albo się poddala-tego nie wie nikt. A milczenie Ani już mnie niepokoi.
Trzymajcie się ciepło.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
07.04.2018 16:35
#63
Hej, hej, ja całkiem nieźle się trzymam. Nie objadam się zbytnio i od słodyczy trzymam się zdala. Alu Twój wynik jest imponujący. Moja waga stoi sobie w miejscu. Na szczęście nie rośnie ;)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
07.04.2018 21:06
#64
Ewelina to ja Ci życzę, żeby waga zaczęła spadać.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
08.04.2018 16:05
#65
Dzięki Alu, ja myślę, że za jakiś czas zacznie spadać. Robi się ciepło, może mniej będzie chciało się jeść...
odpowiedź: MAAE autor: Ala
08.04.2018 19:00
#66
Nie wiem czy mniej będzie się chciało jeść. Człowiek w ciągu dnia będzie zabiegany, więcej spacerów z dziećmi i jedzenie w międzyczasie. Trzeba będzie się mocno pilnować, żeby regularnie jeść, bo to bardzo ważne. Ja np. Zauważyłam., że muszę jeść nawet jak mi się wydaje, że nie jestem głodna i mogę pominąć posiłek. Bo jak nie zjem to pozniej mam napad głodu i wtedy zjadłam dużo. Więc teraz jem już nawet wtedy kiedy nie odczuwam jakiegoś dużego głodu a od poprzedniego posiłku minęły np. 3godziny.
Milego wieczoru.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
09.04.2018 12:07
#67
Ewelina, a ćwiczy, jeszcze z Chodakowska? Ja już dziś orbitrek zaliczyłam i jeden spacer. Jest dobrze. Do długiego majowego weekendu ma być na wadze 80.
Milego dnia!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
10.04.2018 10:19
#68
Witam. Miłego dnia w zmaganiach z kilogramami.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
10.04.2018 22:27
#69
Hej, Alu nie ćwiczę odkąd boli mnie kręgosłup. A i czasu nie mam, ogarniam wiosenne porządki w domu, no i fruwam za córcią na placu zabaw... Ale pór jedzenia pilnuję i po 18.00 to już tylko piję.

Cieszę się, że nadal trwasz przy swoich postanowieniach, napewno będzie 80 na długi weekend. Trzymam kciuki
odpowiedź: MAAE autor: Ala
11.04.2018 11:27
#70
Ewelina, Fajnie, że się odezwałaś. Właśnie takie zwyczajne codzienne aktywności są najlepsze-porządki, zabawy z dzieciakami, regularne i zdrowe jedzenie. I waga nie rośnie i nie trzeba nie wiadomo jakich wyrzeczeń. Tylko w moim przypadku to jeszcze nie ten etap-jeszcze jest mnie zdecydowanie za dużo. Także ja muszę jeszcze orbitrek(ale naprawdę to polubiłam) i dość mocny rygorystyczne w jedzeniu(ale też bez przesady, bo nie o to chodzi, że by się skutkować - jak na kopenhaskiej:)) trochę mnie ciekawi czy myszka daje rade i kg nie wracają. I martwię się czy z Anią wszystko ok.
Milego słonecznego dnia:)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
11.04.2018 11:28
#71
Skatowac miało byc
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
11.04.2018 22:49
#72
Ala, jak tam u Ciebie? U mnie kryzysowy dzień. Trochę podjadalam między posiłkami
odpowiedź: MAAE autor: Ala
11.04.2018 23:26
#73
Ewelina, jutro będzie lepszy dzień, zobaczysz.Tylko się nie daj żadnemu kryzysowi. To Ty rządziśz, pamiętaj:). U mnie też nie najlepszy tydzień. mam okres a biorę leki na rozrzedzenie krwi, więc osłabiło mnie - trochę więcej więc na słodko jest. i tak w ogóle od kilku dni, bardzo krytycznie na siebie patrzę - wielki brzuch, tłuste plecy itp. nawet spadek na wadze nie cieszy.
Ale my się Ewelina nie poddamy, wiosna, lekkie ciuszki. Choć i to mnie wkurza, bo ja od ponad czterech lat tylko w spodniach chodzę i o spodenkach w lecie to mogę tylko pomarzyć (a akurat z całej mnie to nogi mam najlepsze). No ale jak się powiedziało A w odchudzaniu to trzeba dalej to ciągnąć. Ale też mam dziś ogromną ochotę wsunąć ze dwie buły jak za dawnych czasów.
Ewelina, ale nie łam się, przezwyciężysz swój kryzys, no kto jak nie Ty!:)
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
12.04.2018 9:16
#74
No i tego się Alu trzymajmy, poddać się ani myślę!
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
13.04.2018 7:04
#75
Alu jak tam? Ja mam ciężki czas i muszę silnie walczyć ze sobą. Nie wiem co jest, ale ciągle chce mi się jeść i trudno wytrzymać od posiłku do posiłku żeby nie podjadać. Ale bacznie patrzę na porcję i czas, żeby nie wpaść w pułapkę i nie objadać się. A było już tak lekko i fajnie... Echhh, widać, że gorsze momenty pojawiają się co jakiś czas i trzeba uważać.
Alu same chyba zostalysmy w naszym wątku. Więc życzę Ci dobrego dnia, niech jedzonko nie kusi
odpowiedź: MAAE autor: Ala
13.04.2018 16:01
#76
Ewelina, nie przejmuj się tak. Nawet jak więcej zjesz, to podejrzewam, że teraz masz więcej ruchu na świeżym powietrzu, więc Aga nie urosnie. Ja przynajmniej taką mam nadzieję, bo ten tydzień też nie miałam wzorowy jeśli chodzi o dietę - bo i pizza na obiad była i kilka czekoladek rafaello. Liczę, że te spacery na plac zabaw jednak mi coś dadzą. Zostaliśmy tu chyba już na dobre same-cały czas trzymam za Ciebie kciuki już tak niewiele brakuje Ci do wagi, którą chcesz mieć, więc dasz radę.. Obie damy radę.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
13.04.2018 21:43
#77
Iybm
odpowiedź: MAAE autor: Ania
13.04.2018 21:45
#78
Jestem jestem dziewczyny. Od kilku dni usilowalam napisać ale nie mogłam dodać komentarza bo mi te hasła nie wyskakują! !! Teraz wpisałam V1 i wsoczylo
odpowiedź: MAAE autor: Ania
13.04.2018 21:51
#79
Także dziewczyny codziennie was odwiedzalam. No ja nie mam się czym chwalić jeśli chodzi o u ytek wagi:( bardzo ciężko mi trzymać teraz pór posiłków i oj często zdarzają się zakazane rzeczy. Przyznam szczerze ze dopadlo mnie jojo po kopenhaskiej czyli kg juz wróciły. Ale będę walczyła żeby nie było znowu +30kg. Noi kg które wróciły to w formie ciążowego brzucha i cyce wieksze. Cały czas trzymam za was kciuki dziewczynki.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
14.04.2018 7:36
#80
Ania, dobrze że wróciłaś. A fakt te hasła są upierdliwy. Ania, u Ciebie to nie żaden efekt jojo, tylko szczęśliwy stan):)
Ewelina jak tam samopoczucie dzisiaj? Mi humor dopisuje(chociaż cały dzień spędzę na uczelni i jutro też, wrrr:() na wadze - 1kg. No jednak spacer z wózkiem i płac zabaw też odchudza:) oby tak dalej.
Milego dnia dziewczyny
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
14.04.2018 7:54
#81
Alu jakoś się trzymam, zauważyłam że druga połowa cyklu jest zawsze trudniejsza. Puchne i psychicznie też gorzej się czuję.
Aniu, w Twoim stanie to raczej trudno stwierdzić czy kilogramy to efekt jojo czy ciąża ich przysparza. Ale oczywiście staraj się pilnować by nie przytyć 30 kg.
Pozdrawiam weekendowo.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
15.04.2018 7:30
#82
Miłej i słonecznej niedzieli dziewczyny. Bez większego podjadania, a za to ze spacerem i usmiechem. A dla tradycjonalistek--z pysznym rosolem (ja z pewnością sobie nie odmowie :) pozdrawiam.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
16.04.2018 8:12
#83
Chciałam się pochwalić małą drobnostką: pół kilograma mniej. Więc waga drgnęła chociaż troszkę po długim przestoju.
Udanego, dietetycznego tygodnia!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
16.04.2018 10:53
#84
Ewelina super, że waga ruszyła. Cieszę się bardzo, tak trzymaj! U mnie niezbyt udany początek tygodnia, mała całą noc gorączka, katar, kaszel(już nie wiem który to raz) więc dzień rozpoczęłam od 5 kulek rafaello. Na szczęście nic mi nie pomogly(więc przestanę się tak pocieszać), no i już mi żadna nie została, więc pokusa zniknęła. Orbitrek w ciągu dnia idzie w odstawieniu, wolę ten czas poświęcić starszej córce, żeby tylko z nią go spędzić. Więc pozostaje czas tylko wieczorem, jak już zasnąć obie. Tylko czy uda się zmobilizować do ćwiczeń, jak mąż będzie jechał, że teraz to jego zaniedbuje. Ech, o ileż łatwiej było tych niż chudnac. Ale nie poddam się. W końcu po nocach kończyłam pracę doktorską, w nocy zdarzało mi się myć okna to i zmobilizuje się na orbitrek po 21.to tylko 40minut.
Przepraszam, że się tu tak uzewnetrzniam i przynudzam.
Dobrego dnia dziewczyny(bo mam nadzieję, że Ania też zaglada)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
16.04.2018 10:55
#85
Miało być tyc a nie tych
odpowiedź: MAAE autor: Ania
16.04.2018 13:19
#86
Hej. Noi ewelina udało Ci się ruszyć wagę wiec myślę że to cie zmotywuje do dalszej walki i skoro już drgnela to poleci w dół! !! . Alu współczuję nie ma nic gorszego jak dzieciątko chore ale jestem pewna że dasz rade bo kto jak nie ty! Twoje spadki co tygodniowe są imponujace:)
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
16.04.2018 13:22
#87
Alu, drobne błędy trzeba sobie wybaczyć i szybko przywołać się do porządku. Wiesz o tym, prawda?

Życzę zdrówka córeczce a Tobie siły i motywacji.

Ja wyjeżdżam od czwartku do niedzieli. Będzie mi ciężko upilnować stałych pór posiłków ale będę się starać. Zważę się za tydzień w pon. Może i Ty się ze mną umów na ważenie. Może to nas zmotywuje do pilnowania się?

Aniu jeśli tu zaglądasz to pozdrawiam serdecznie, niech dzidziuś rośnie zdrowo a Ty zdrowo się odżywiaj!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
16.04.2018 21:59
#88
Dziewczyny, dzięki za dobre słowa. Ponarzekalam sobie z rana, ale zmobilizowalam się teraz i pocwiczylam na orbitrek. Zmeczylam się, to i marudzenie mi przeszlo.
Ewelina nie ma problemu, mogę się też ważyć w poniedziałek, a nie w sobotę. Może to nawet lepiej, będzie większa motywacja, żeby w weekendy nie szaleć z jedzeniem.
Ania, dbaj o siebie.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
17.04.2018 21:18
#89
Jak tam dziewczyny nastroje? Ja w sumie dziś regularnie jadłam, bez żadnych wpadek, orbitrek też był. Wszystko zmierza do spadku wagi, a jednak samopoczucie bez rewelacji. Staje przed lustrem i patrzę na siebie bardziej krytycznie niż patrzyłam jak prawie stówe ważyłam. A tu fafda a tam dwie i tak się zdolowalam. A na koniec pewnie jeszcze jojo mnie dopadnie, bo ja to mam takie szczęście.
Dobrego wieczoru, bez podjadania.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
17.04.2018 21:53
#90
Ja też w sumie ok, choć troszkę czekolady podjadłam. Alu mam podobne odczucia jak patrzę na siebie. Wydaje mi się, że zaraz po zakończeniu DK wyglądałam lepiej, a teraz jakby znów wszystko jest spowrotem. Ale to może takie złudzenie, bo wymagamy od siebie dużo i jesteśmy wobec siebie bardzo krytyczne. Ala nie ma mowy żeby jojo Cię dopadło. Nie złamiesz się, za dużo już osiągnęłaś!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
18.04.2018 12:16
#91
O to chodzi właśnie, że jest się krytycznym wobec siebie. Nic nie robiłam że sobą przez kilka lat, a teraz nagle chce efektu natychmiastowego. A przecie jak się tak dobrze zastanowić, to moje od hudzanie przebiega naprawdę rewelacyjnie. Nieco ponad trzy miesiące, a na wadze 17kg mniej. I co ważne, poza tą okropna dieta kopenhaska to nawet nie mogę powiedzieć, że jestem na diecie. Nie katuje się przecież jakimiś samymi warzywami, kefirami albo np samymi bialkowymi potrawami. Kurcze, jem wszystko co dotychczas, dorzuciłam namiastkę sportu i chudne. Może porostu czasem po dwóch bulkach na sniadanie świat wyglądał lepiej:( ale nie mam zamiaru rezygnować z dalszej walki o szczuplejsza i zdrowsza ja.
Ewelina i Ania trzymajcie się dzielnie
odpowiedź: MAAE autor: Ala
18.04.2018 12:18
#92
Odchudzanie miało by-ten tego to jakiś analfabeta:) :)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
18.04.2018 12:19
#93
Ten telefon to jakiś analfabeta
odpowiedź: MAAE autor: Ala
18.04.2018 22:07
#94
Zmobilizowalam się i ćwiczyłam na orbitreku. Ale padam na twarz, niech mi nikt nie mówi, że przy dzieciach w domu się wypoczywa.
Jak tam Ewelina, dajesz radę? Zresztą, po co pytam - pewnie, że dajesz radę.
Doszlam do wniosku, że sukcesy w odchudzaniu trzeba jakoś nagrodzic:) tylko nie wiem jak, macie jakiś pomysł?
odpowiedź: MAAE autor: Ania
19.04.2018 12:31
#95
Alu napewno nie jedzeniem!!! Ja bym kupiła jakiś nowy ciuszek albo buty! Alu 17 kg brzmi i wygląda pięknie!!! Ewelina nie poddawaj się jak juz waga drgnela!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
19.04.2018 21:44
#96
Jeszcze pomyślę nad nagroda, ale z pewnością nie będzie to jedzenie. Dzis znowu zmobilizowalam się i wlazlam na orbitrek. Ewelina się nie podda, ma cel i dąży do niego. A Ty Aniu dbaj o siebie.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
20.04.2018 12:09
#97
He, he, widzę dziewczyny, że bardziej wierzycie we mnie niż ja sama. Ale ok, to mnie zmobilizuje. Teraz jestem na wyjeździe, do niedzieli i trochę trudno upilnować pory posiłków. Ale od poniedziałku wracam na swoje tory.

Aniu za te utracone 17 kg to nie jedna nagroda się należy! Ja proponuję coś z biżuterii, to zawsze kobietę cieszy, będzie pamiątka, no i będzie przypominać Twój sukces!

Aniu Ciebie serdecznie pozdrawiam, jadaj zdrowo.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.04.2018 12:52
#98
Ewelina, pilnuj sie:) w poniedziałek się ważymy!
Maz mi wymyślił nagrodę-nowe okulary. Nie tak dawno zmieniłam oprawki, ale wie, że tak do końca nie jestem nimi zachwycona, więc zaproponował nowe. Ciuchow na razie nie kupuje bo jestem teraz nastawiona do siebie krytycznie i w niczym dobrze nie wyglądam.
Kurczę, włosy zaczęły mi wypadac:(
Milego dnia.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
21.04.2018 6:59
#99
Alu może to przesilenie wiosenne bo nie sądzę żeby od diety a raczej sposobu twojego odżywiania włosy wypadały skoro jesz różne rzeczy a nie katujesz się jakaś dieta cud. Ja robiłam niby 2 razy ta kopenhaska i morfologie i mocz mam ok. Choć mnie włosy wupadają juz od bardzo dawna. Mam nadzieje ze wkoncu to ustąpi bo w pierwszej ciąży od pewnego momentu ani jeden włos mi nie wypadł i potem 3 msc po porodzie.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
21.04.2018 12:08
#100
Ania, mam nadzieję, że to tylko przesilenie wiosenne. Choć może badania krwi warto byłoby zrobic, zwłaszcza że ja hemoglobine miałam zawsze w dolnej granicy normy. Poza tym samopoczucie nie najgorsze, dzieciaki z katar, kaszle wychodzą na prostą. Tylko mąż jutro wyjeżdża służbowo na tydzień, więc te gwiazdy dadzą mi popalić, oj dadza:) a jak tam u Ciebie samopoczucie, wiosna w pełni? Korzystasz że słonko i spacerów? Miłej soboty.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
21.04.2018 13:29
#101
U mnie samopoczucie ok. Spacerki są przy moim szkrabie nie ma chwili wytchnienia chyba że śpi a ja sobie kolo niego leże tak jak właśnie w tej chwili. Miłego weekendu dziewczyny;)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
21.04.2018 22:10
#102
Z przeziębienia dzieci wyszły na prostą, ale starsza jakiegoś wirusa z przedszkola przywlokla-nawet wodę zwraca.... Spania nie będzie, więc tak intensywnie myślę nad czekolada... Albo chociaż bułka jakąś, cokolwiek, byle diuuuzo. Póki co odganiam te myśli, ale czy się udało, napiszę jutro.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
22.04.2018 15:59
#103
Wczoraj nie poplynelam, ale dziś zezarlam paczka... Wrr ja stresy i smutki zawsze zjadłam. A dzisiaj dobrze nie było. U starszej dalej wirus, miała występować z przedszkola, w dużym przedstawieniu w domu kultury. No i nie była i du...a blada. Ryk od rana, mąż na szkolenie wyjechał, masakra. No i zezarlam tego paczka. Wychodzi na to, że ja ze słodyczami jestem jak alkoholik byle problem a już cug. I nawet jak jutro waga będzie na minus to i tak zła jestem na siebie.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
22.04.2018 21:24
#104
A ja płyne, płyne... Proszę mnie konkretnie opi....zebym wyskoczyła na dobre tory
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
23.04.2018 11:50
#105
Alu, ja podczas wyjazdu też poległam po całości !!! Waga o kg do przodu ;(
,
Ale już się zabieram za siebie i nie dam się złamać na dłużej.

A Ty tym bardziej, chyba nie chcesz powrotu 17 kilogramów ???

Jemy regularnie, zdrowo, dużo pijemy a słodyczki ? No cóż, tylko przy wielkiej okazji i malutko. A najlepiej omijać szerokim łukiem, żeby nie kusiły.

A więc powodzenia i trzymam kciuki za nas!
odpowiedź: MAAE autor: Ala.kociola@wp.pl
23.04.2018 12:35
#106
U mnie od soboty 14do dziś minus 1,2kg. Ale i tak samopoczucie do dup...juz i mała wymiotuje. Jak się ogarnę, to więcej napiszę.

Ewelina,moze to tylko woda się zaTrzymuje. Ala. Trzymam za Ciebie kciuki! Musi być dobrze.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
23.04.2018 19:27
#107
Alu jesteś kobita nie do zdarcia! Dieta praca dom remonty maz w delegacjach, dzieciaczki to chore to ząbkowanie i dajesz rade i dasz w dalszym ciągu. Piękne masz co tygodniowe spadki!!!! Trzymaj się podziwiam Cię ze to wszystko ogarniasz;)
odpowiedź: MAAE autor: Ania
23.04.2018 19:30
#108
Ewelina masz wzloty i upadki ale super ze się nie poddajesz i probujesz dalej!;) trzymam kciuki. Ja to wiadomo spadku nie mam:( ale dobrze ze nie mam mega wzrostu wagi choć bywa że naprawdę pozwalam sobie na zbyt wiele!!!!:(:(:(
odpowiedź: MAAE autor: Ala
23.04.2018 21:23
#109
Ania tak źle to u mnie nie jest, jeszcze nie wróciłam do pracy po macierzyńskim, dopiero we wrześniu. Ale faktem jest, że przy dwójce dzieci dużo więcej roboty niż przy jednym. Nawet to chorowanie_zawsze podwójne. Starszej wirus już minął, młodsza jeszcze cierpi okrutnie. Ja też już apetyt straciłam i czuję się słabo, ale nie dam się, bo ktoś musi ten kram ogarniać...
Fakt, spadki co tydzień są. I uwierzcie mi ją sama nie wiem jak to jest. Przecież głodna nie chodzę, jakiś cudów nie jem, naleśniki są u mnie minimum raz w tygodniu i zupy ze śmietana. I na tym orbitreku też nie wyciskamsiodmych postów, bywalcy siłowni powiedzą że to prędkość spacerowa. I cały czas czekam kiedy będzie jojo. Bo naradzie jest zbyt pięknie.

Ewelina, nie poddawaj się, trzymam cały czas kciuki, żeby waga spadała. Do lata z pewnością Uda ci się osiągnąć cel.
Ania, nic się nie martw. Oby tylko rozwiązanie było szczęśliwe, a z kg rozprawie się w naszym towarzystwie.
Dobrej nocy.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
24.04.2018 21:08
#110
Alu jak tam? Mnie idzie ciężko. Walczę ze sobą żeby nie podjadać między posiłkami... Do tego jestem przed okresem, czuję się kiepsko. Wiara w siebie podupada.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
24.04.2018 21:56
#111
Ewelina, nie poddawaj się. Już tak daleko zaszlas, wytrwalas. Zobacz, myszka tu była chwilę i chyba opuściła walkę. A my jesteśmy, robimy coś dla siebie, dla swojego zdrowia i wyglądu. Już udowodniła że jesteś twarda kobitka i dzielna. A nawet jeśli jest dzień, że więcej zjesz, to się nie przejmuj. I tak masz sto razy większa silna wolę niż nie jedna co przeszła kopenhaska. Będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki.

A u mnie wirus dalej się panoszy i męczy dziewczynki. Starsza to prawie nic nie je. A młodsza to taka slabiutka, bawi się chwilkę i kładzie się placki na podłodze i tak smutno na mnie patrzy. Może jutro już będzie lepiej. Żeby już sobota była i mąż wrócił (chociaż on wirusa odchorowuje na szkoleniu). Ja apetytu nie mam, zmuszam się do jedzenia żeby organizm nie wariowal później.

Ewelina trzymaj się dzielnie. Ania, Ty też!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
25.04.2018 10:00
#112
Ewelina, dzielnie się trzymaj. Spaceruj, biegaj po placu zabaw, korzystaj z wiosny. Ja póki co uziemiona w domu jestem. Dziewczynki jeszcze slabiutkie, ale przynajmniej wymioty się skończyły. Mam nadzieję, że na dobre.
Dobrego dnia!
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
25.04.2018 15:29
#113
Zdrówka Alu dla całej Twojej rodzinki.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
26.04.2018 10:59
#114
Jak tam Ewelina, pilnujesz się? Ja nie ćwiczę, na jedzenie nie mam chęci, jak patrzę na tą mija mała biuletyn. Starsza córcia już ok. Ale mała nie chce mi jesc. Troszkę mleka i to prawie na siłę. Pewnie jakby mąż był w domu to już bym z nią po lekarzach jeździła i panikowala. A tak nawet nie mam się jak ruszyć z domu. Ale liczę, że jak starszej apetyt wraca to małej też się poprawi. Bo ja to się już tak martwię, że apetyt trace-ja która stresy do tej pory zawsze zjadłam.

Ewelina, a Ty coś ćwiczysz jakieś spacery intensywniejsze? Czy obowiązki Ci nie pozwalają? Naprawdę ciężko wygospodarować trochę czasu, bo zawsze jest milion innych pilniejszych rzeczy do zrobienia.

Ania co u Ciebie?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
26.04.2018 11:01
#115
Małej biduli miało byc
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
26.04.2018 13:53
#116
Alu pilnuję się, przynajmniej się staram, ale z aktywnością fizyczną jest kiepsko. Prócz latania na placu zabaw i w domu to raczej nic poza tym. Ale na tydzień jadę do siostry i u niej zamierzam poćwiczyć na orbitreku ;)

Ala, Ania, co Wy na to żebyśmy komunikowały się przez Facebooka, Messengera?

Tutaj wkurza mnie to wpisywanie hasła.


odpowiedź: MAAE autor: Ala
26.04.2018 15:53
#117
Messengera mam, ale konta na fb nie posiadam
odpowiedź: MAAE autor: Ala
27.04.2018 9:38
#118
Jk tam dziewczyny samopoczucie? Ja postanowiłam przestać jojczec i uznała się nad sobą. W końcu niektórzy to mają naprawdę chore dzieci i muszą się z tym zmagać. Poza tym w nocy wraca mąż, więc zawsze to raźniej.
Od dziś znowu pilnuje regularnego jedzenia, żadnych chrupek kukurydzianych i biszkoptow między posiłkami. No i jak mąż wróci, to wreszcie uda się poćwiczyć na orbitreku, bo już mi tego brakuje.
Przez to wszystko umknęło mi, że w poniedziałek osiągnęła swój kolejny cel-na wadze 80, a nawet ciut mniej. Teraz tylko w poniedziałek umocnić 7z przodu i witaj maj:)
Dobrego dnia dziewczyny.
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
27.04.2018 9:39
#119
Alu wyszukaj mnie w Messenger: Ewelina Gawryluk Legionowo
odpowiedź: MAAE autor: Ala
27.04.2018 9:39
#120
Uzalac miało byc
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
27.04.2018 9:43
#121
Ala u Ciebie to jakaś zaczarowana waga. Gratuluję sukcesu, super wiadomość. Oby tak dalej!
odpowiedź: MAAE autor: Ania
30.04.2018 7:55
#122
Hej dziewczynki! Poszlyscie na messengera, wybaczcie ja się na to nie pisze bo byłoby to dla mnie zbyt absorbujące. Co innego gdybym się odchudzala. Dziękuję wam ze mogłam z wami tu być i za wsparcie. Alu Ewelina życzę wam wiele wytrwałości!!! Ewelina trzymaj się dzielnie nie daj się epizodom podjarany!!!:) Alu o ciebie się nie martwię świetnie dajesz rade. LiczE ze w tym innym wątku podpatrze od czasu do czasu twoje cotygodniowe ważenia jakby to nie brzmiało jesteś wielka kobitka!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
30.04.2018 8:59
#123
Ania, no co Ty. Bez Ciebie to już nie będzie tak fajnie. Ja mogę tu pisać. Mnie to obojętne gdzie, byle dalej trzymać się razem. Moja waga dziś 78,8kg. Tak się ucieszyłam! Ale pierwszy raz od bardzo bardzo dawna pomierzylam sie-i totalna załamany. Pomiary wskazują, że jestem na gorze jak wielki walec, albo nawet kula. Żadnej tali tylko wielki brzuch. No i co z tego, że na wadze mniej, jak wygląd tragedia. Ach..
Ania a jak Ty się czujesz. Jakieś zachcianki ciekawe masz? Jak waga-nie za szybko w górę?
Mi w obu ciąża hej od razu szła w górę, bo ja ani w pierwszej ani w drugiej ciąży nawet raz nie wymiotowalam. No i musiałem się bardzo pilnować, żeby nie przytyć bardzo. No i w ciąża hej się udawało, ale później to hulaj dusza...

Tak więc Ania ja się nie zgadzam na nasze rozstanie:(!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
30.04.2018 9:01
#124
Miało być ciazach a nie ciąża hej
odpowiedź: MAAE autor: Ania
01.05.2018 12:16
#125
Alu ja też w pierwszej jak i w tej ciaxy zero mdłości i wymiotów. Waga narazie trzyma się przed 75 kg. W pierwszej ciąży w tym tygodniu miałam już 81kg. Zachcianek nie mam no czasami na coś słodkiego. Alu piękny wynik -20 kg !!!! A co do brzucha to może kiedyś uda co się zmobilizować do jakiś ćwiczeń na ta partie choć łatwo się mówi. Ja jak zeszłym do wagi 70 kg to bruch nie był płaski i wiem ze nigdy takiego mieć nie będę.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
01.05.2018 12:18
#126
Napewno każdy robi wielkie wow na twój widok po takim spadku!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ala
01.05.2018 13:12
#127
Wiesz co Ania, właśnie nikt nic nie komentuje:( tylko moja Mama, no i rodzina męża w święta. A tak to cisza... I jeszcze te wyniki pomiarów-może zwyczajnie aż tak nie widać jak mi się wydaje. :( wczoraj to mi się cały czas chciało jesc, cokolwiek byle dużo.. I tak to ten maj zaczęłam. Ale w sumie to dumna jestem z siebie i tak- mam o niebo lepsza kondycję. Na placu zabaw nie wymiekam.
Co do płaskiego brzucha, nigdy nie miałam i mieć już nie będę. No ale żeby 100cm w obwodzie-tozto jak u faceta brzuszek piwny. No coś z tym muszę zrobić. Tylko tak strasznie ciężko zmobilizować się do jakiś ćwiczeń. Orbitrek to przy tym przyjemność.

Powiem Ci ze zżera mnie ciekawosc-czy będzie u Ciebie chłopczyk czy dziewczynka:)
Miłej majówczki.! Moj mąż w pracy, to może jedzenie mniej mnie będzie kusi, bo wczoraj to jakaś masakra.
odpowiedź: MAAE autor: Ania
01.05.2018 20:05
#128
Alu ja przy tej wadze 70 kg miałam 102cm w pasie! A ty przy 78 to nie płacz kobitko;) nie da się nie zauważyć -20 kg. Ale nie martw się jak zbyt wiele osób nie komentuje zachwala. Przede wszystkim robisz to dla siebie! Ja ciebie nie widzę ale ten minus robi na mnie wielkie wrażenie! !!!!!!!
odpowiedź: MAAE autor: Ania
01.05.2018 20:07
#129
Tez jestem ciekawa co będzie! W sobotę idę na usg prenatalne i mam nadzieje ze może się dowiem bo z synkiem juz było wiadomo na tym usg. Mąż chce córkę a mi wszystko jedno.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
01.05.2018 20:57
#130
Najważniejsze, żeby było zdrowe. I tego Ci życzę!!
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
03.05.2018 13:32
#131
No i jak tam Aniu, dzidziuś zdradził płeć? Może jednak wskoczysz z nami na Messengera? Łatwiej się komunikować. A poświęcasz tyle samo czasu co pisząc tutaj. Zapraszam Cię serdecznie.
Ja miałam pracowity, długi weekend w ogrodzie. Fajnie się zmieściłam w spodnie, które naprawdę długo na to czekały
odpowiedź: MAAE autor: Ala
07.05.2018 9:36
#132
Ania, jak tam, co uCiebie? Jak Dzidziuś? U mnie 0, 6kg mniej. Chudne dalej, już coraz bliżej do celu:)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
07.05.2018 14:42
#133
Ania, jak masz problem ze wystawieniem komentarza, to w kodzie trzeba wpisać małe v1 a nie duże V.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
10.05.2018 17:02
#134
Halooo Ania, jak się czujesz?
odpowiedź: MAAE autor: Ala
14.05.2018 13:16
#135
Ania....
odpowiedź: MAAE autor: Ala
20.05.2018 11:55
#136
Ania, wciąż sprawdzam, czy napisałaś
odpowiedź: MAAE autor: myszka
01.06.2018 7:56
#137
Witajcie kochane wróciłam i znowu podejmuje wyzwanie ho ho przytyłam trochę ... ale koniec z tym :) dawno mnie tu nie było. Nie wiem czy mam założyć nowy wątek czy tu z wami być.
odpowiedź: MAAE autor: Ala
01.06.2018 9:12
#138
No hej myszka. U nas sytuacja wygląda tak, że Ania od miesiąca milczy, nie wiem co się stało. A my z Ewelina przeszliśmy na messengera. Ale walczymy dalej. Z jaką waga zaczynasz i jakie masz nastawienie?
odpowiedź: MAAE autor: Ewelina
01.06.2018 22:26
#139
Hej, hej Myszko, witaj ponownie. Życzę powodzenia i silnej motywacji. Będę czasem zaglądać, pisz jak Ci idzie.

Aniu, myślimy o Tobie ;)
odpowiedź: MAAE autor: Ala
03.08.2018 14:05
#140
Hej Ania, zaglada szybko tu jeszcze? Jeśli chcesz to napisz co u Ciebie? Ja dalej się trzymam z odchudzaniem mój cel 75kg osiągnęlam obecnie ważę 73kg. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Dodaj odpowiedź
Imię *
Email *
Treść
*
Wpisz kod
*
* - pola wymagane