info

Dieta kopenhaska - Forum dyskusyjne

Zapraszamy do dyskusji na forum. Nie musisz się rejestrować, podawać żadnych danych itp. Po prostu klikasz i piszesz - szybko i wygodnie :)

Strona główna
7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy?
Ala: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy?
06.02.2017 21:37
Witam od jutra czyli 7.02 zaczynam nastawienie mm bardzo dobre .jutro staje na wagę i podam dokładne informacje. W grupie raźniej wiec zapraszam

odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
07.02.2017 8:29
#1
Witam.Czas zacząć wyzwanie wstalamvpelna energii gotowa do działania, mam mam nadzieję mam nadzieje ze mam nadzieje ze tez jakoś zaczyna od dziś.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Dorota
07.02.2017 8:38
#2
Hej Ala, zycze powodzenia i wytrwalosci!!! Ja zaczelam 3.02, ale bede zagladac do ciebie.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Monika
07.02.2017 9:04
#3
Witam serdecznie. Pozwole dołączyć do Ciebie, bo troszkę mi się przybrało i postanowiłam od dziś 14 dni na kopenhaskiej a potem przejść na zdrowe odżywianie, Trzymam kciuki za Ciebie i siebie;-) ja staruje z 73 przy wzroście 171.Pozdrawiam
Monika
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
07.02.2017 12:04
#4
Dorota Tobie również Powodzenia. Startuje z waga 68 ptzy wzroście 170 czyli je się tak ciężko, ociazale wiec trzeba cos z tym zrobić. NASTAWIENIE mega pozytywne .Wypilam juz prawie 2 l wody zaraz robie obiadek odezwę się wieczorem . Monika fajnie ze dołączyłas zaglądają tuu wsparcie jest bardzo ważne nikt nie zrozumie Cie tak Bardzo jak osoba też na diecie
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Monika
08.02.2017 7:47
#5
Hello. !dzisiaj drugi dzień i kawka zaliczona, wczoraj zleciało, bo miałam dużó pracy więc praktycznie jadłąm obiado-kolacje, więc nie było czasu na myślenie o jedzonku;-) wody nie lubie, więc nadrabiam różnego rodzaju herbatkami;-) pozdrawiam i wytrwałośći Kobitki
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
08.02.2017 10:27
#6
Witajcie dziewczyny, ja również zaczęłam wczoraj, mam nadzieję że będziemy się razem wspierały, ja mam trochę więcej do zrzucenia zaczynam z wagą 87,5 przy wzroście 165 , powodzenia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
08.02.2017 18:02
#7
Witajcie drugi dzień mimo mi baaardzo szybko ,cały dzień poza domem nie pił kawy nie jadłam obiadu, koleżanka przyniosła mi paczki bo robiła i aż głupio było mi powiedzieć ze nie zjem wiec zjadłam tak więc dziś bez obiadu bez kolacji ale z paczkiem w brzuchu. SA różne teorie ja diety nie przerywa teraz łyk wody i dzieciom kolacje robie.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
08.02.2017 19:37
#8
Ala to ładnie zaszalałaś z tym pączkiem, nie dawaj się pokusom, u mnie drugi dzień minął spokojnie i szybko, oby jeszcze dwa, potem jeszcze trzy i wtedy już będzie z górki :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Dorota
08.02.2017 21:04
#9
Ala!!!! Bylo powiedziec, ze masz miesiac bez slodyczy i ze dzieci zjedza.....
Badz twarda, bo jutro mama cos upiecze, a potem inna kolezanka w pracy bedzie miec urodziny, a to a tamto. Trzymaj sie swojego wyboru!
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
09.02.2017 8:07
#10
Hej kochanie ,pije poranną kawe i zabieram się za sprzątanie mieszkania. Otesciowa zaprosiła na obiad w niedzielę i odmówiła ,nie chce się przy nich tłumaczyć powiedziałam ze mamy inne plany, są wyrzuty po tym paczku dziewczyny NIE WARTO wczoraj wzięłam sobie jeszcze xsene taka była zestetsiwana .chce być z Wami szczera dlatego pisałam ze zjadłam miłego dnia
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
09.02.2017 10:07
#11
Witajcie Ala jeden pączek to jeszcze nie koniec świata, my też nie wiemy czy się na coś nie skusimy, dobrze że byłaś z nami szczera dlatego bedziemy cię motywować, ja dzisiaj już po kawie i po grzance normalnie fulu wypas, miłego dnia, oby do obiadku :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
09.02.2017 19:52
#12
Witam wieczorkiem, dzień trzeci szybko zleciał na kolację to się najadłam do syta, samopoczucie dobre, a jak u was ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
09.02.2017 22:44
#13
Witajcie, u mnie trzeci dzień super, głodu ni czuje na wadze- 1,5kg wiec ŚWIETNIE .czuje tak lekko oj a co to będzie później hi hi . trzymajcie Cię dziczyzny i piszcie. Piszcie
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
10.02.2017 7:04
#14
Hej Ala i mamy już dzisiaj dzień czwarty, niewiem jak Tobie ale mi te dni szybko uciekają, oby przetrwać siódmy, a potem będzie już z górki :)

za chwilą będzie kawa, potem muszę wyjść z domu i wrócę na smazny obidek :

hmmm trzymajcie Cię dziczyzny ???? hahahaha

powodzenia, oby tak dalej :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
11.02.2017 10:41
#15
Dziewczyny gdzie się podziewacie ? Jak wam idzie ? U mnie spoko i to już piaty dzień cały czas mówię oby minął siódmy i będzie z górki, dzisiaj jestem po marchewce i czekam na rybkę, mniam, najgorzej bedzie jutro ale damy radę, trzymajcie się :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
11.02.2017 13:19
#16
Hej ja już po obiadku, rybka zjedzona, nawet się najadłam, za chwilę wychodzę i wrócę na kolację, mam nadzieję że na nic się nie skuszę, a wy gdzie jesteście :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
11.02.2017 19:47
#17
witam wieczorkiem czy walczy ktoś jeszcze razem ze mną ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
11.02.2017 22:01
#18
Beti jestem jestem. U mnie fantastycznie na minusie -2kg samopoczucie dobre. Dziewczyny teraz to już się da, górki. Trzymajcie się DAMY RADE piszcie jak u Was z wagą
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Dorota
12.02.2017 8:53
#19
Hej dziewczyny - jak wam idzie? trzymacie sie? Pijcie duuuuzo wody to bardzo pomaga. Ja mam dzien 8, -4,8kg, szalu nie ma ale kto tyle traci w tydzien na innych dietach? Ja pije codziennie 2x 1,5l i tylko momentami jestem glodna, w sumie to przed wyznaczonymi posilkami.
Powodzenia!
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
12.02.2017 10:03
#20
Witajcie dzisiaj dzień szósty, u mnie rano waga pokazała równe -3 kg więc jestem zadowolona nie jest źle , dzisiaj na śniadanko do kawy była grzanka, na obiadek będzie smaczne mięsko z sałatą a i kolacja jajka i marchewka to dla mnie dobre jedzenie, więc jestem dobrej myśli że niedziela minie bez pokus, a i myślę że jutro bez kolacji dam radę będę nadrabiała wodą i zieloną herbatą.

Ala u ciebie również jest spadek to dobrze, Dorota, a u ciebie to myślę że jest bardzo dobrze, trzymajcie się dziewczyny.

Życzę dalszych sukcesów i piszcie co tam u was ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
12.02.2017 10:14
#21
Cześć dziewczyny !
Zaczęłam tez 7go dzisiaj 6 dzień. Co do paczka droga Alu, nie chciałabym tu demotywować ale po takiej bombie kalorycznej jak wszędzie piszą 'kuracje możesz uznać za przerwana' i poprostu nie ma sensu tego już dalej kontynuować. Jesli przerwałas przed 6 dniem to możesz powtórzyć dopiero po pół roku. Ja trzymam się baaardzo rygorystycznie nie żuje nawet gum do żucia. Wczoraj byłam na imprezie u nowo poznznaych znajomych. Była naszykowana kupa pysznego żarcia i wszyscy pałaszowali i spożywali alkohol, natomiast ja calywieczór byłam przyklejona jedynie do butelki wody. Gospodarzom żeby nie było przykro ze nic nie kosztuje powiedziałam ze jestem na ścisłej diecie bezglutenowej i na antybiotyku. Przecież nie powiem ze na głodówce:) dali mi spokój;) jesi chodzi o samopoczucie to jestem słaba i towarzysza mi częste bóle głowy i łapie doły. 170cm zaczynałam z 67. - 6 dnia rano mam 64,2 czyli 2,8 przez 5 dni. Jeszcze tydzien nie wiem jak to przeżyje ale nie złamie się choćby nie wiem co. Życzę wszystkim ogromu wytrwałości.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
12.02.2017 13:58
#22
Beti tez mam dzisiaj 6 dzień. Przykro mi ale nie było dzisiaj grzanki na śniadanie. Nie wiem skąd masz jadłospis, ale grzanka jest dnia 3 i 10.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
12.02.2017 14:14
#23
Witaj Sylka, nie było dzisiaj grzanki na śniadanie ? jadłospis mam z tej strony i jest tam grzanka, no cóż trudno, waga ci spadła prawie jak u mnie, powodzenia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
12.02.2017 20:35
#24
Witajcie wieczorkiem, jak wam minął dzień ? Bo u mnie było ok ale zbliża mi się okres więc niewiem jak to będzie dalej,czy będzie jakiś spadek ? Mam jeszcze 7 dni i gdyby tak spadło chociaż jeszcze 2 kg to byłabym szczęśliwa :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
13.02.2017 6:16
#25
Witam dziewczyny .Niektóre pisza ze pi tym paczku powinnam nue kontynuować hmmmm moze to nie 100% juz dk ale niby dlaczego mam przestać jeslu ba dzieny dzisiejszy mam -3,5kg wiec hak dla mnie RRWELKA Wczoraj obiad u teściowej odmówiła byliśmy w domu btlybyez pyszne desery dla dzieci i męża ja pilam wodę ..Jestem z siebie bardzo ale to bardzo dumna. Dzis jejny dzień i wofole nie czuje głodu supwr sie czuje niebawem poranna Kawka bto Lubie najbardziej. TRZYMAJCIE się cieplutko
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
13.02.2017 9:33
#26
hej Ala dobrze że jesteś i gratuluję ładnego spadku wagi (mimo tego pączka), najważniejsze nie załamywać się i iść dalej , mamy już siódmy dzień więc damy radę, powodzenia :)

p.s. pisz częściej :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
13.02.2017 13:44
#27
hej jest tu ktoś ? bo ja właśnie siedzę i zajadam kurczaka i sama niewiem ile go powinnam zjeść, w jednym miejscu czytałam 150 gram a w innym 700 gram więc mam dylemat, chyba zjem tak pośrodku, ale głodu nie czuję wcale i dobrze ze dzisiaj nie ma kolacji :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
13.02.2017 15:43
#28
Beti rzeczywiście w tym menu była grzanka. Ja zdecydowalam się na spis z kopenhaska.pl który stosowałam kilka lat temu. Dziś mam 7 dzień. Jem właśnie 200g grillowanego indyka. Smakuje jak trociny, z tym się liczyłam. Rano na wadze miałam -3,5kg. Także fajnie. :) Przeżyje jeszcze te kilka dni. Ala, Spoko ze się nie zniechęciłas po tym pączku !
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
13.02.2017 16:15
#29
cześć Sylka dobrze że jesteś, nawet gdyby tej grzanki nie było to chyba nie zrobiłabym aż tak wielkiego grzechu. Idziemy prawie łeb w łeb ja rano miałam -3,4 kg więc myślę że jest dobrze, ja zjadłam kurczaka tzn piersi z kurczaka i było nawet smaczne do tego jabłko i dobrze że nie ma kolacji bo dzisiaj już nic nie wcisnę oprócz wody oczywiście :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
14.02.2017 11:31
#30
Hej czy ktoś jeszcze ze mną walczy ? Jak wam idzie? Dzisiaj dzień 8 więc już z górki, u mnie waga po 7 dniach -3,8 jak dla mnie to dużo, a efekty już widać gołym okiem i po ciuchach. Do obiadu już niedaleko a mi się wcale nie chce jeść, ale jak trzeba to trzeba i za chwilę przygotuję sobie bardzo mało szpinaku, jajeczka i pomidorek, czyli smaczne jedzonko, a na kolację sałata i mięsko, więc jeszcze lepsze tylko gdzie to wcisnąć ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
14.02.2017 13:14
#31
Hej Bati, no jak najbardziej ja walcze :)
Rano miałam -3,8 kg więc tyle samo :) Przypłaciłam to zdrowiem troche chyba bo miałam w niedziele temparature 37,7. Jednodniówka taka i do tego dosyć obfity okres. Tak mi odebrało apetyt że nie mogłam kolakcji zjeść całej, zjadłam jedno jajko zamiast dwóch i marchewki. Ogólnie dostałam w kość mocno, ale nawet mi do głowy nie przyszło żeby się poddać :) Jak mi mama chciała zrobić herbate z miodem to zapytałam czy oszalała przeciez wie że nie moge miodu ;p Wychodze na prostą i cisne do końca :)))))) Powodzonka :*:*
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
14.02.2017 13:43
#32
Sylka dobrze że jesteś i że się nie poddajesz, przecież od jutra mamy jeszcze tylko 5 dni !

Ja sama sobie się dziwię ale bardzo dobrze znoszę tą dietę zero skutków ubocznych żadnych bóli głowy , omdleń itp. chociaż od wczoraj również mam okres i myślałam że będzie gorzej, tylko niewiem jak dalej będzie z wagą, teraz idziemy łeb w łeb ja chciałabym chociaż jeszcze -1,2 i bym się zadowoliła, ale mówią że w drugim tygodniu waga spada wolniej więc się trochę tego obawiam, no ale cóż zobaczymy, właśnie zjadłam tzn. wcisnęłam w siebie obiad i jestem mega najedzona, powodzenia i trzymaj się :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
15.02.2017 7:42
#33
Hej dziewczyny. Supee Wam Wam idzie juz teraz aie zleci chociaż myslalam ze bedzue gorzej spadajace kg motywują do działania u mnie -3,5 kg czyli rewelacja z tej radoscit chyba paczka zjem ha haha żart oczywiście. Ostatnie dni mam mam strasznie zakręcone dlatego tak mało pisze. TERAZ Kawka lunoe ten początek dnia
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
15.02.2017 9:21
#34
Noo dziewczyny muszę się pochwalić porannym pomiarem, nie spodziewałam się, myślałam szczerze mówiąc ze waga już stanie a tu -4,3 kg. Po 8 dniach. Myśle ze to zawrotny wynik:) dziś 9 dzień, niestety znowu ten okropny befsztyk na sałacie (już chyba wolałabym nic nie jesc). Dużo fantazjuje o jedzeniu i o tym co będę jesc Po diecie:) Beti jak u Ciebie ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 9:53
#35
Witajcie dziewczyny, u was bardzo ładne spadki wagi:)

Melduję że u mnie -3,9 od wczoraj tylko -0,1 ale teraz przy końcu to już tak chyba będzie , nie nastawiam się na więcej, ale i tak uważam że jest dobrze, a przecież to tylko początek dopiero po DK tak naprawdę muszę zacząć walkę z kg ale z takim spadkiem wagi i taką motywacją będzie mi łatwiej zacząć i żeby nie nadrobić tego co straciłam, to będę się bardziej starała,. Również już obmyślam co będę jadła po DK powodzenia dziewczyny zostało na już tylko 5 dni , miłego dnia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 10:32
#36
Dziewczyny mam problem z wypróżnieniem, nie byłam już od kilku dni, hmm ? jak sobie dobrze przypominam to chyba nie byłam jeszcze od początku diety ? co na to można poradzić ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
15.02.2017 10:50
#37
Witam wszystkich! Jestem na tym samym etapie, co wy. Dziś jestem przeszczęśliwa, bo waga pokazała -4,8 kg. Ale dieta trwa już coraz dłużej, zaczyna się nudzić i chyba potrzebuję wsparcia, żeby nie zadowolić się tym, co już mam i dotrwać do końca. A myśl o tym befsztyku na obiad obrzydza mi cały dzień. Gdyby nie był już kupiony, to chyba bym z niego zrezygnowała.
Beti, nie pomyśl, że cię prześladuje ;) Też tu zaglądam, ale się nie odzywałam, a widzę, że można spotkać sie na rożnych forach. Chciałam odezwać się w związku z tym zaparciem - ja też chciałam coś na to poradzić, bo około weekendu zaczął mi dokuczać ten problem. Kupiłam herbatkę przeczyszczającą, wypiłam przedwczoraj wieczorem, a wczoraj obudził mnie taki ból brzucha, że postanowiłam, że nigdy w życiu tego nie powtórzę i zostawię moje jelitka w spokoju. Chociaż efekt był. Ale jeśli już miałabym posuwać się do ostateczności, to wolę działanie oleju rycynowego - 2-3 godziny po wypiciu jest po sprawie, bezboleśnie. I oczywiście nie stosuje takich metod częściej niż na dietach, gdzie błonnika brak.
Pozdrawiam wszystkich :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 10:55
#38
Tola super że się odezwałaś, tylko dlaczego nie zrobiłaś tego wcześniej ? Ja niestety ale od kilku dni na tamtym forum nie mogę dodawać postów, niewiem dlaczego tylko czytam, ale niestety nie mogę odpisać. Super że jesteś odzywaj się tutaj częściej możemy się nawzajem wspierać.

Też myslałam o herbatce przeczyszczającej, ale jak przecytałam twój wpis to mi się odechciało. U ciebie bardzo ładny spadek prawie 1 kg więcej ode mnie,, powodzenia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
15.02.2017 11:06
#39
Beti, właśnie zaczynało mi się robić smutno bez Ciebie na tamtym forum ;) Widziałam, że coraz mniej się udzielasz, więc postanowiłam złapać Cię tutaj. Wiadomo, że najlepiej rozmawia się z kimś, kto jest na tym samym etapie.
Naprawdę, nie polecam herbatek. Żałuję tylko, że wydałam pieniądze. A olejek kosztuje grosze i nawet jak go nie wykorzystasz zgodnie z przeznaczeniem, to możesz wetrzeć w rzęsy, żeby mieć gęste i długie. Dlatego mam go zawsze w domu :)
Ten kilogram różnicy jest trochę złudny, bo jestem w takiej fazie cyklu, po miesiączce, że lżejsza już nie będę, a z tego, co czytałam, to Tobie się woda właśnie zatrzymała. Zobaczysz za tydzień. Zresztą nieodwiedzanie toalety też ma wpływ na wagę ;)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 11:24
#40
Tola bardzo się cieszę że się wreszcie odezwałaś, przynajmniej teraz będę miała z kim pogadać, jest jeszcze Ala i Sylka ale dziewczyny tutaj mało zaglądają a ja co chwilę a tu cały czas cisza. A ten olej rycynowy to gdzie moge kupić ? Bo nie mam go w domu. No niby tak kg to niedużo, a właśnie kończy mi się okres , więc zobaczymy ale i tak bardzo cieszę się z tego co już spadło. Teraz tylko oby to utrzymać (czyt. oby po DK coś jeszcze spadło)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
15.02.2017 11:40
#41
Ojej, bardzo mi miło, że tak zostaję przyjęta :) Ja akurat mam wolne, więc i dużo czasu na podczytywanie innych w internecie, jakoś daje mi to motywację do walki ze sobą. Boję się mocno, co będzie po dk, ale pierwszy raz w życiu cieszy mnie to, że od poniedziałku wracam na uczelnię i będę na niej siedziała pół dnia, więc zjem tylko to, co sobie zaplanuję i przygotuję. Gorzej z wieczorami, bo będę miała dużo pracy, a wtedy kusi najbardziej. Ale doszłam już do takiego etapu, że głupotą byłoby to wszystko zaprzepaścić.
Olej rycynowy kupisz w aptece, w małej buteleczce za ok 3 zł.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 11:59
#42
Dzięki Tola jak będę w aptece to muszę kupić ten olej. A jak Twoje samopoczucie dzisiaj ? Ja jakoś wogóle nie jestem głodna, a burczy mi w brzuchu od rana. Teraz zrobiłam sobie czerwoną herbatkę, może po nie coś się ruszy ? Na uczelni nie będziesz miała czasu mysleć o jedzeniu , a wieczorami na pewno dasz radę , ja powoli zaczynam myśleć o tym co i kiedy będę jadła po DK :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
15.02.2017 12:35
#43
Dzisiaj już dobrze, wczoraj rano miałam kryzys. Nie miałam ochoty wstawać z łóżka, wiedząc jaka karuzela w głowie mnie czeka, ale koło południa mi przeszło i dziś już jest w miarę dobrze. Dalej zdarzają mi się zawroty głowy przy wstawaniu, ale to nie tylko w czasie dk, więc mocno tego z tymi nie wiążę. Głodu już nie czuję, bardziej walczę ze łakomstwem jak widzę coś dobrego w kuchni. Jedyny efekt uboczny, jaki na razie widzę, to spadek wydajności mózgu ;) Bardzo trudno skupić mi się na pracy, szybko się dekoncentruję, nie zapamiętuję tyle, co zawsze... Będę musiała to jakoś zwalczyć. Ostatnio piję szklankę wody dziennie z cytryną i pieprzem cayenne, podobno on też ma dobry wpływ na trawienie, a i zaspokaja głód. Od poniedziałku trzeba będzie włączyć otręby, żeby się znowu uregulować.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
15.02.2017 18:26
#44
Hej, całe popołudnie mnie nie było wróciłam na smaczną kolację . Właśnie ja też się nie mogę już doczekać aby zjeść otręby albo moje ulubione płatki owsiane. Od jutra zostanie nam tylko 4 dni, ale ta dieta szybko zleciała. Dobrze że wczorajszy kryzys u ciebie minął i walczysz dalej.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
15.02.2017 19:39
#45
Kolacja dziś rzeczywiście smaczna, ale mogłabym jej spokojnie nie jeść. Wepchnęłam tylko po to, żeby całkiem nie spowolnić metabolizmu. Bardzo się z tego cieszę i gdyby tak mi zostało, to byłaby rewelacja. Też nie wierzę, że jesteśmy tak daleko, 9 dzień to już coś! Mam nadzieję, że kryzysy już za mną.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 9:25
#46
Witam ja juz po kawusi i po grzance, śniadanie full wypas :)

Tola teraz to już na pewno masz kryzysy za sobą, zostało nam tylko 4 dni damy rade, moja waga dzisiaj po 9 dniach pokazała -4,3 więc jestem mega szczęśliwa :)

Dziewczyny a Wy gdzie się podziewacie napiszcie coś co tam u was słychać ? Dajecie radę ? Jakie macie wyniki ?

odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 9:39
#47
Hej, Beti! U Ciebie dziś waga ruszyła, bardzo się cieszę i gratuluję :) a u mnie dla odmiany +0,1. Aż mi wszystko opadło, jak dziś rano weszłam na wagę. Fakt, że wczoraj czułam się objedzona po posiłkach, ale trzymałam się dokładnie diety. Byłabym w stanie jeszcze ograniczyć jedzenie, ale to byłoby bez sensu, bo od poniedziałku musiałabym chyba dalej redukować kalorie, a nie je zwiększać. Muszę wytrwać do końca i przekroczyć magiczne -5 kg. Powodzenia, walczymy dalej!
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 9:47
#48
Witaj Tola, +0,1 to jeszcze nie dużo i może to tylko chwilowe, tylko się nie poddawaj i nie załamuj jutro może będzie lepiej Na pewno damy radę i przetrwamy te 4 dni i może po diecie będzie się dalej wspierać, założymy sobie wątek i będziemy się motywować, co Ty na to ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 9:56
#49
Jasne, bardzo chętnie! Szczególnie, że teraz jasno wiemy, co robić, a potem się zaczną schody i zawsze lżej będzie się z kimś tym trudem podzielić. Albo przeniesiemy się na jakaś prywatną rozmowę ;)
Gdyby nie to, że nie chce mi się jeść, to pewnie bym dziś sie złamała, ale póki nie mam takiej potrzeby, to w siebie nie wpycham jedzenia dla poprawienia humoru. W końcu o to chodzi, nigdy więcej zajadania stresów!
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 10:14
#50
A więc super pomyślimy nad tym żeby się dalej wspierać i motywować. Tola nie możesz się dzisiaj złamać, no co Ty ? Chcesz kopa ? hehe Ja po grzance jestem najedzona, ale zaraz wychodzę i wrócę dopiero na obiad, więc pewnie zrobię się głodna, chociaż na mysl szpinaku z pomidorem to mi się odechciewa jeść jeszcze jak do tego były jajka to inaczej bo wtedy nafaszerowałam sobie jajka szpinakiem i dało się zjeść, a dzisiaj nie mam na niego apetytu ale pociesza mnie na zakończenie obiadu owoc jabłuszko juz na mnie spogląda, miłego dnia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 10:23
#51
Już nie marudzę! :) Oczywiście, że damy radę. I tak jesteśmy mistrzyniami, że dotarłyśmy do tego etapu.
Ja nie jadłam ani razu szpinaku, zastępuje go brokułem, a dziś nawet sie cieszę na mini-sałatkę z pomidorkami koktajlowymi. Staram się łączyć te produkty, jak się da, żeby móc jeść normalne danie, a nie każdą rzecz osobno. Również życzę miłego dnia! :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 10:26
#52
Czyli robisz tak jak ja jem wszystko razem, wtedy jest smaczniejsze. Ale już się cieszę na jutrzejszy twarożek bo bardzo lubię a dzisiaj damy radę co by nie niewiem co zjem na kolację bo nie mam jeszcze sałaty ale w razie czego mam chyba jeszcze kapustę pekińską więc zjem odrobinę, dobra uciekam odezwę się w porze obiadowej.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 10:44
#53
W tym tygodniu w ramach sałaty jem rukolę, bo akurat mam w domu. Pekińska już mi sie przejadła, a to zawsze smaczna odmiana.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
16.02.2017 11:11
#54
Czesc dziewczyny :)

Ja dziś na wadze dokładnie tyle samo co wczoraj zero spadku czyli - 4,3kg, ale w ogóle mnie to nie zniechęca. Myślę że do końca diety spokojnie zejdę te 6kg:)

I tak jestem super zadowolona że udało mi się wytrwać, już mówię jakby to był koniec ale w tym momencie tak już się czuję. Dieta nie sprawia mi żadnego problemu, przez cały czas jej trwania tak sie psychicznie zablokowałam że nie miałam ani przez sekunde myśli zeby zrezygnować czy dac się jakiejś pokusie. Ciesze sie bardzo bo zauważyłam że słodycze sklepowe (z czym miałam problem) nie robią już na mnie wrażenia, nie mam na nie ochoty wrecz sobie mysle jak mozna taki syf jeść.
Fakt że jestem troche słaba, musiałam odmówić sobie sportów w tym tygodniu, a chodziłam na fitnes i na squasha 3x/tyg. Teraz nie miałoby to sensu nie dałabym rady.

Mam tylko mały problem, zorientowałam się że przez całe 10 dni byłam w toalecie tylko raz i to tak raczej skromnie ;/ Nie przejmowałam sie bo bardzo mało jadłam, no ale przez 10 dni jednak troche tego weeszło... :/ dziś owoc więc kupiłam kiwi, może sie cos ruszy, wieczorem bede parzyć xenne.

Jestem zadowolona i szczęśliwa, że udało mi się z takim impetem wejść w nowe, lepsze życie:) Daje to kopa i chcęci by dalej iść tą drogą :) Nie powiem że jest lekko ale na pewno WARTO !!!!

"Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wymaga czasu, czas i tak upłynie"
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 13:06
#55
Sylka czyli zeszło ci tyle samo co mi idziemy łeb w łeb :)

Od jutra 3 dni, damy radę, wczoraj pisałam dokładnie o tym samym problemie co ty masz, od poniedziałku włączę do diety otręby, owsiankę i jogurty naturalne to może coś pomoże :)

Właśnie zajadam obiadek, jakoś nie miałam ochoty na szpinak zrobiłam sobie sałatkę z pekińskiej i pomidora, lepiej mi to smakuje i za chwilę wyczekiwane jabłuszko :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 17:55
#56
Ech, u mnie wszystko wróciło do normy - znowu chodzę głodna. Już tak się cieszyłam, że udało mi się nad tym zapanować, ale nie tak łatwo zmienić przyzwyczajenia. Wczoraj każdy posiłek był mi obojętny, a dziś już się martwię, że jutro zjem dopiero w południe. Ale kiedyś słyszałam, że z głodem powinno się zaprzyjaźnić, bo jak się go czuje, to znaczy, że się chudnie. Może to prawda? :)
Dzisiejsze roladki z szynki z rukolą i jajkiem były pyszne.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 18:03
#57
U mnie na odwrót nie chce mi się wogóle jeść w południe ledwo zjadłam odrobinę pekińskiej i chyba połowę pomidora i jabłko, teraz chciałam dokończyć pekińską z pomidorem ale zjadłam jej odrobinę więcej nie dam rady, reszta zzostała, no ale wsunęłam dwa jajka i szynkę, więc jest dobrze teraz się napiję czerwonej herbaty :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
16.02.2017 18:12
#58
Zazdroszczę. Chociaż wczorajsze przejedzenie skutkowało wzrostem wagi, więc jutro liczę na jakikolwiek spadek :)
Ja dzisiejszy wieczór spędzę z ciepłą wodą z cytryną i chilii.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
16.02.2017 18:42
#59
Ja również jutro liczę chociażby na najmniejszy spadek -0,1 ale mam nadzieję że będzie na minusie , no cóż zobaczymy :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
16.02.2017 23:59
#60
Dziewczyny a mierzycie się? Czy to daje jakies realne efekty czy to tylko moje placebo? Mi z uda i tyłka zeszło po 1cm. Bez szału chyba.. ;/ Jutro 11 dzień
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
17.02.2017 7:15
#61
Witajcie z rana w 11 dniu :)

Dzisiaj wyjątkowo poczułam głód jak robiłam dzieciom śniadanie do szkoły przy piątku bułki z pasztetem to jakoś tak wyjątkowo i zapachniało i z chęcią bym je zjadła ale oczywiście nawet jednego kęsa nie ugryzłam, po 8 będzie kawa, a potem jak dla mnie bardzo smaczny obiadek, dzisiaj zjem wszystko, a i kolacja dla mnie też dobra, ugotuję sobie jabłuszko, wypiję kompocik i zjem jogurcika które bardzo lubię.

Acha no i jeszcze najważniejsze od wczoraj -0,3 kg więc jest dobrze , waga obecna 83,4 kg mam nadzieję że do końca diety dojdę do 83, a potem będę walczyłą żeby zobaczyć 7 z przodu to będzie mój wyznaczony cel, a jak tam dzisiaj u was ?

od jutra mamy 2 dni, miłego dnia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
17.02.2017 7:18
#62
zapomniałam napisać o tym mierzeniu, ja zmierzyłam się pierwszego dnia i zmierzę się dopiero po diecie, ale w pasie na pewno ubyło bo widzę po pasku , ale na wagę staję codziennie bo nie wytrzymałabym nie wiedząc czy chudnę :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 7:51
#63
Ja też zmierzę się dopiero na koniec diety, jestem bardzo ciekawa, jak to wygląda na obwodach, ale muszę wytrzymać, bo nie mam przy sobie centymetra.
Beti, gratuluję :) Codzienne spadki i w końcu uzbierają się z tego kilogramy. Oczywiscie, że 11 dnia żaden najpyszniejszy pasztet nam nie straszny, za daleko zaszłyśmy.
U mnie waga zaczarowana, od wczoraj bez zmian. To w sumie daje 4,7 kg i całkiem mnie satysfakcjonuje, ale to spadek cieszy najbardziej :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 8:33
#64
Właśnie spanikowałam, że skoro już teraz waga mi nie spada, to jakiekolwiek zwiększenie kalorii będzie skutkowało tyciem! Nie mam pojęcia, jak to wszystko rozwiążę i co będzie po diecie. Chyba pójdę najprostszą drogą i od poniedziałku przerzucę się na same warzywa + trochę owoców, tam ciężko jeść więcej jak 800 kcal dziennie, a potem jak waga nie będzie rosła to stopniowo będę dodawała inne produkty.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
17.02.2017 9:48
#65
Tola spokojnie na razie nie panikuj zobaczymy co będzie na koniec diety , najpierw musimy ją zakończyć a potem będziemy walczyć dalej, ja mam bardzo dużą wolę walki ale to tylko teoria pewnie gorzej będzie z praktyką, u mnie tyle samo waga pokazuje -4,7 kg więc jest dobrze , trzymaj się :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 10:45
#66
Tak, w teorii wszystko jest proste, ale wiem, jak wychodzi w życiu. Od poniedziałku wracam do codziennych zajęć, czyli będę poza domem do wieczora, potem siedzenie do późna w nocy plus mnóstwo stresu, który najlepiej zajadać. Ale zawsze chciałam to zmienić, więc tym razem musi się udać. Za dużo kilogramów do stracenia :) I podziwiam każdego, kto robi kopenhaską jednocześnie pracując.
Nie gotuję dziś kompotu, bo go nie lubię, zjadam po prostu owoce i dziś wyciągnęłam z zamrażalki trochę malin i jagód, wrzucę do jogurtu. To chyba nie będzie duże odstępstwo? Nie są kaloryczne, a za to będzie smacznie.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
17.02.2017 11:22
#67
Tola myślę że jak będziemy się razem wspierać to damy radę :)

Myślę że takie odstępstwo jakie chcesz zrobić nie będzie przestępstwem, mi akurat ostatnio kompot bardzo smakował, więc dzisiaj powtórka :)

już się nie mogę doczekać obiadku :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 12:42
#68
Jednak zmieniłam trochę koncepcję obiadu, zagotowałam owoce, wygotowałam wodę tak, że został sam miąższ i jego słodycz i dodałam do jogurtu, pychota! Gdyby dosłodzić trochę ksylitolem byłby jogurt pierwsza klasa. Będę na pewno robiła sobie takie jedzonko po dk na uczelnię. Kefir czy jogurt w butelkę i idealny posiłek na wynos.
Szukam teraz wszędzie inspiracji, żeby mieć w głowie gotowe przepisy o odpowiedniej wartości kalorycznej :D
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
17.02.2017 16:50
#69
Hej zrobiłas pyszne jedzonko, ja właśnie idę gotować kompocik i zagryźć jogurtem, dla mnie pycha bo lubię, również rozglądam się za mało kalorycznymi przepisami, żeby od poniedziałku już wiedzieć co robić, widzę że myslimy podobnie :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 20:05
#70
Dzisiejszy dzień był bardzo przyjemny i smaczny. Aż niemożliwe, że kopenhaska może smakować. Za to jutro rezygnuję z wołowiny, chyba nie przełknęłabym już ani kęsa. Jeszcze tylko dwa dni i będziemy mogły sobie gratulować :)
Może jednak jakiś symboliczny spadek wagi na miłe pożegnanie z dk? Byłabym wdzięczna, szczególnie że w poniedziałek nie będę już miała wagi i nie będę mogła poznać ostatecznego efektu. Będę za to mogła w końcu sprawdzić wymiary.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Ala
17.02.2017 20:53
#71
hej dziewczyny nie mialam neta ojjj jak mi was brakowalo,u mnie -4,5 kg wiec suuuper,przyzwyczailam sie do glodu przed snem,jak staje na wage to taka motywacja,czuje sie wspaniale tak lekko,tez tak macie?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: beti
17.02.2017 21:27
#72
Tola ro szkoda że nie będziesz mogła zważyć się w poniedziałek ale za to zważysz się w niedzielę a w poniedziałek się zmieżysz i nam napiszesz co i jak:) ja przedtem zamiast wołowiny jadłam wieprzowinę a jutro po poludniu jedziemy w gości więc żeby pobrudzić talerzyk to mam zamiar zjeść kilka plasterków chudej szynki chyba mogę tak zrobić :)

Witaj Ala oj szkoda że nie miałaś neta brakowało nam ciebie również masz bardzo dobry wynik prawie taki sam jak nasz , ja również czuję się lekko :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
17.02.2017 21:54
#73
Super, że nie zostałyśmy same. Do tego każda ma podobny wynik, sprawiedliwie :) Co do tej lekkości to u mnie bywa różnie, chyba najlepiej czuję się przed samym posiłkiem, po paru godzinach przegłodzenia.
Też żałuję, że nie będę miała wagi, ale już planuję kupić. Najbliższy tydzień będzie przymusowym testem bez możliwości codziennej kontroli. Powodzenia, Beti, jutro w gościach, chudą wędliną możesz zgrzeszyć ;)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
18.02.2017 8:30
#74
Dziewczyny moja waga jak zaklęta, 4 dzień TO SAMO -4,3kg. Nie wiem co tak. Też zaczęłam się martwić bardzo, co będzie po diecie...
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
18.02.2017 9:48
#75
Witajcie w przedostatnim dniu diety , u mnie od wczoraj -0,1 czyli razem 4,7 kg miałam nadzieję dobić do -5 ale chyba się nie uda, no cóż trudno i tak jest dużo :)

Tak jak widać mamy podobne rezultaty więc myślę że jest bardzo dobrze :)

Tola dzięki za przyzwolenie do grzeszku z chudą wędlinką , ale za to na obiad przepisowo będzie rybka, już się nie mogę doczekać, :)

Sylka może to tylko chwilowy zastój i w końcu coś ruszy :)

miłej soboty dziewczynki :)

odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
18.02.2017 10:17
#76
Dałam swojej wadze druga szanse. Chyba się opamiętała. -4,7 kg. Czasem warto dać druga szanse. Wsuwam marchewkę tarta
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
18.02.2017 11:40
#77
Sylka widzisz jednak waga ruszyła masz dokładnie tyle samo mniej co ja, brawo :)

Tola a jak u ciebie ?

Mnie w żołądku ssie, już się nie mogę doczekać rybki, dam jej trochę pieprzu i będzie pycha, teraz piję czerwoną herbatę, żeby napełnić żołądek i oszukać i zapanować nad burczeniem w brzuchu i odbijaniem :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
18.02.2017 14:22
#78
U mnie waga spadła -0,1 kg, czyli wróciła do stanu sprzed kilku dni. W sumie 4,8. Zjadłam dziś przepysznego kurczaka, doprawiłam papryką wędzoną i pieprzem cayenne, może nawet troszkę przez to zgrzeszyłam, bo nie wiem, jak jest w końcu z tymi przyprawami, ale było warto.
Coraz rzadziej ssie mnie w żołądku, prędzej chodzę z ochotą na coś i z tym będę musiała dalej walczyć - żeby nie jeść bez sensu.
Rybka już się rozmraża, czeka na kolację :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
18.02.2017 19:45
#79
Dziewczyny, muszę się wam przyznać - nagrzeszyłam dziś. Nie będę już opowiadać czym, bo łapałam trochę tego i tamtego, ale muszę się przyznać, bo jak tego nie zrobię, to będę dalej w to brnąć. Beti, jeśli mamy się wspierać też po dk - nakrzycz na mnie i przywołaj do porządku. Jutro normalnie przejdę przez 13 dzień, a od poniedziałku czeka mnie walka, żeby znowu nie narobić głupot.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: beti
18.02.2017 22:51
#80
Tola jak mogłaś ? W przedostatnim dniu diety nagrzeszyć ? Przetrwać 11 dni a w 12 nagrzeszyć ? Napiszesz co to było ? Czy nie mogłaś zaczekać do poniedziałku ? Wstydź się. Tola wstydź.Jestem ciekawa jak będzie jutro u ciebie z wagą ? Może spadnie ? Ja wytrwałam dzisiaj bez grzeszków a pokusy było bardzo dużo . Trzymaj się i dalej walcz, dobrze że jutro zakończysz dietowo:
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: beti
19.02.2017 9:40
#81
Witajcie w niedzielny piękny poranek w ostatnim dniu diety :)
U mnie od wczoraj bez rewelacji tylko -0,1 kg ale zawsze to spadek, razem -4,8 kg . A jak u was ? Jeszcze dzisiaj wytrzymamy a od jutra dalsza walka z kg pamiętajcie o tym . Ja już sobie układam w głowie co jutro zjem i o której godzinie.
Miłego dnia życzę
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
19.02.2017 9:58
#82
Ach, wściekła jestem na siebie, głównie przez to że źle się po tym czuję, źle spalam, głupoty mi się śniły. Dziś już czuję glodek i zaczyna się robić lepiej. A co to było? Najgorsze z możliwych, robiłam dla rodziny masło orzechowe i nie wytrzymałam nad tymi orzechami. A potem wpadł daktylek, ciasteczko(!), to straszne. Mam takiego kaca moralnego, że tragedia. Ostatecznie nawet sie dziś nie zważyłam, bo musiałam wcześnie wyjść z domu, a waga rano strajkowała jak na złość.Zdaję sobie sprawę, ze dieta przerwana, ale dziś nawet nie mam czasu myśleć o innym menu niż to zaplanowane. Beti, dziękuję za zasłużoną reprymendę i gratuluję tobie wytrwałości. Super, że wczoraj wytrzymałaś :) Jeszcze raz podsuwam pomysł przeniesienia się gdzieś w prywatniejsze miejsce, co Ty na to? Tu już nawet ciężko przewijać stronę do dołu.
Od jutra warzywa, już postanowione.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
19.02.2017 11:28
#83
13 dzień. Równe -5kg na wadze:) wczoraj byłam ze znajomymi na imprezie wszyscy jedli burgery pili wódkę, patrzyli na mnie jak na kosmitę przy tej wodzie ale już mnie to nie rusza:) trzymałam się bez problemu i jeszcze balowałam na parkiecie do 3 rano. Jestem mega dumna z siebie ze mogę powiedzieć ze zdobilam dietę Kopenhadzka. Była to dla mnie nie tylko kuracja odchudzająca co punkt honoru. Nie wielu moich znajomych i bliskich może się pochwalić ze przeszło. A właściwie, to nikt oprócz mnie:) No jestem niesamowicie dumna i zadowolona z siebie. Życzę Wam podobnych wrażeń i efektów:) warto.
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
19.02.2017 15:07
#84
Tola no to pojechałaś na całego z tym masłem orzechowym i jeszcze ciasteczko ? No jak mogłaś ? Szkoda że się nie zważyłaś dzisiaj bo jestem ciekawa twojej wagi, a może właśnie tego ci brakowało i waga poleciała w dół ? Myślę że zostaniemy tutaj tylko jutro założymy nowy wątek, może ktoś do san dołączy w wspieraniu się po diecie ? Mam nadzieję że Sylka również z nami zostaniesz ? Gratuluję wyniku dzisiaj masz mój wymarzony mam cichą nadzieję że jutro własnie taką wagę zobaczę Dziewczyny do jutra damy radę prawda ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
20.02.2017 10:27
#85
Witajcie :)

Dzień 14 dieta zakończona z równym wynikiem 83 tak jak chciałam, początek 88 kg koniec 83 kg, ja się bardzo cieszę . Wczoraj jeszcze było dokładnie dietowo i dużo wody bo chciałam przez wczoraj jeszcze zgubić te -0,2 i mi się udało.
A jak u was dziewczyny ?
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Tola
20.02.2017 14:39
#86
Beti, gratuluję osiągnięcia celu! I zakończenia diety tak jak trzeba :)
Ja jak mówiłam niestety wagi już nie mam, wymiary: talia -5, brzuch -4, biodra -2, udo -1. Od dziś startuję z warzywami plus małe odstępstwo - kawa z mlekiem, bo nie mogłam się jej doczekać od dwóch tygodni.
Jeszcze raz gratuluje wszystkim, którzy dotrwali do końca :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Beti
21.02.2017 9:15
#87
Tola dziękuję :) Tobie również gratuluję, bo zanotowałaś bardzo ładne spadki cm, u mnie podobnie: talia - 5 cm, biodra - 3 cm, pośladki - 4 cm, uda (mierzone razem 2) - 3 cm, łydki (mierzone razem dwie w najgrubszym miejscu ) - 2 cm, biust -2 cm, pod biustem - 4 cm, i jestem bardzo zadowolona z tych pomiarów, teraz trzeba nad tym pracować, aby to utrzymać, miłego dnia :)
odpowiedź: 7.02 zaczynm, ktoś się przyłączy? autor: Sylka
02.01.2018 22:34
#88
Dziewczyny to znowu ja. Zaczynam od jutra. Ktoś ??;)
Dodaj odpowiedź
Imię *
Email *
Treść
*
Wpisz kod
*
* - pola wymagane